Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laleczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laleczki. Pokaż wszystkie posty
K. Webster, Ker Dukey - Nowa laleczka. Popsute laleczki

stycznia 03, 2022

K. Webster, Ker Dukey - Nowa laleczka. Popsute laleczki

Benny powraca. A ja, szczerze mówiąc, wolałabym, żeby tego nie robił. Nowa laleczka i Popsute laleczki, to kontynuacja serii, która totalnie mnie oczarowała i od której nie sposób się oderwać. Podobnie jak w przypadku dwóch pierwszych tomów, te dwa też polecam czytać jeden po drugim, bo inaczej urywacie w połowie historii i nie wiem, jak wy, ale mi sumienie nie pozwoliłoby zasnąć, dopóki nie dowiedziałabym, jak ta historia się kończy.

Nie podobało mi się to zakończenie.

O ile trzeci tom jako tako to posumował (czyżby?), to jednak spodziewałam się, że pójdzie to w totalnie inną stronę. Albo może być tak, że źle zrozumiałam i przekręciłam zakończenie drugiego tomu. Nie przeczę i mimo, że kocham dziwne, porąbane i niepokojące książki to tutaj było chyba jednak zbyt dziwnie. O ile Nowa Laleczka jeszcze jako tako wpasowała się w klimat stworzony przez autorki, to ten ostatni tom stwierdził, że chrzani wszystko i stworzy zupełnie nowy świat. I sam w sobie pomysł mi się podobał, ale kurde, kompletnie nie panował do reszty. Mimo, że fabularnie jest to spójne i nie jest kompletnie z dupy, to jednak nie. Nie jestem fanką tego, w jaki sposób się to rozwinęło i gdzie zawędrowało.

Samo zakończenie jest takie słodko-gorzkie, ale tak naprawdę siostry Jade i Macy zakończenie swojej historii otrzymały w finale drugiego tomu, a tutaj Jade jest bardziej postacią w tle. Wkurzoną laską, której po raz kolejny życie daje w twarz, ale tak szczerze, to ja ledwo co ją pamiętam z tej części. To bardziej historia Benny'ego i mimo, że to psychol to jednak na początku go jeszcze lubiłam. A tu - chrzanić to, dostaliśmy jeszcze większego psychola i powtórzę to po raz kolejny: nie podobał mi się ten ostatni tom. 

To wszystko stało się jednak zbyt dziwne i zbyt porąbane, że nawet nie wiem, jak to podsumować, bo chyba motam się w własnych słowach.

Tytuł: Nowa laleczka. Popsute laleczki
Tytuł oryginału: Pretty New Dol, Pretty Broken Dolls.
Seria: Laleczki (tomy 3-4)
Autor: K. Webster, Ker Dukey
Stron: 250 / 251
Format: TTS
Wydawnictwo: NieZwkłe
Ker Dukey, K. Webster - Skradzione Laleczki. Zaginione laleczki

listopada 22, 2021

Ker Dukey, K. Webster - Skradzione Laleczki. Zaginione laleczki

Kiedy Jade Philips miała czternaście lat, ona i jej młodsza siostra poznały starszego od nich Benny'ego. Chłopak miał przystojną twarz, ładne oczy i cudowny uśmiech. Miał też obsesję na punkcie porcelanowych lalek i w jego chorym umyśle młodziutka wówczas Jade jawiła się jako ta idealna laleczka. Cztery lata później dziewczynie udaje się uciec, ale płaci za to ogromną cenę. Jest zniszczona zarówno psychicznie i fizycznie. Zostawia też za sobą młodszą siostrę, której nie udało się jej zabrać ze sobą. Postanawia sobie, że zrobi wszystko, aby wyrwać ukochaną siostrzyczkę z rąk szaleńca. Dziesięć lat później, jako szanowana pani detektyw jest ogarnięta wręcz obsesyjną potrzebą złapania drania, a jej najnowsza sprawa sprawia, że wszystkie wspomnienia ożywają, a Jade jest pewna, że Benny powrócił.

Um, ja bardzo przepraszam, ale pierwszy tom jest poprowadzony w taki sposób, że absolutnie nie da się go skończyć i zapomnieć o wszystkim. Co to, to nie. Trzeba od razu sięgnąć po drugi i dopiero po przeczytaniu drugiego człowiek się czuję zaspokojony. W pewnym sensie, bo zakończenie drugiego również sprawia, że mam ochotę na więcej, ale nie w taki niepokojąco absurdalny sposób, że musze już teraz wiedzieć, co będzie dalej. 

Co to było! Kompletnie się tego nie spodziewałam i wsiąknęłam w tą książkę tak bardzo. Świetna, niepokojąca, mroczna. Jeżeli tak, jak ja nigdy nie lubiliście porcelanowych lalek i te ich martwe oczka was przerażały. Cóż, po lekturze tej książki znienawidzicie je jeszcze bardziej. Zdecydowanie nie dla wszystkich, ale trudno się oderwać i zostawić chociaż na chwilę. Pochłania bez reszty i nie pozwala o sobie zapomnieć. Coś czuję, że nie będę w stanie aż tak długo odpędzać się od kolejnych tomów, bo ciągle za mną chodzą, są strasznie upierdliwe i krzyczą za mną, że mam się za nie zabrać. Rzadko mi się zdarza, aby jakaś książka tak intensywnie mi dokuczała.

Jeżeli myślałam, że pierwszy tom rozłożył mnie na łopatki, to nie byłam gotowa na drugi. Matko. Jak. To. Się. Zajebiście. Łączy. W. Całość. Przysięgam, że jak do mnie dotarły fakty i historia przeszłości Benny'ego zbiegła się z teraźniejszością i poznaliśmy tożsamość jego rodziców - zbierałam szczękę z podłogi. W ogóle przez oba tomy miałam dwie główne reakcje - albo zbierałam szczękę, albo prawie piszczałam z ekscytacji. 

W drugim tomie historia już nie nabiera tempa - ona pędzi niczym rozpędzone auto i zbiera ofiary po drodze. To istny rollercoaster emocji i jedyne, o czym myślisz, to czy wyjdziesz z tej przygody cało. Nie gwarantuję tego. W ogóle wątek siostry Jade, Macy? Chryste. Majstersztyk. W życiu bym nie wpadła na to, że ta historia tak się potoczy. 

Poprzeczka dla następnych tomów została ustawiona bardzo wysoko!

Tytuł: Skradzione Laleczki. Zaginione Laleczki
Tytuł oryginału: Pretty Stolen Doll. Pretty Lost Dolls
Seria: Laleczki (tomy 1-2)
Autor: Ker Dukey, K. Webster
Stron: 262 / 276
Format: TTS
Wydawnictwo: NieZwykłe
Copyright © Kasikowykurz , Blogger