Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na podstawie filmów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na podstawie filmów. Pokaż wszystkie posty
Przegląd seriali #83

października 03, 2021

Przegląd seriali #83

 VIKINGS (Sezony 1-6)


Wikingowie to jedno z moich największych rozczarowań serialowych ostatnich lat i serial, którego nie potrafiłam i w sumie nawet nie chciałam kończyć, bo miałam go zwyczajnie serdecznie dosyć. Dla mnie osobiście najlepiej by było, gdyby skończył się po czwartym sezonie, bo dokładnie wtedy straciłam całe serce do tego serialu i ostatnie trzy sezony mogłyby zwyczajnie nie istnieć.

Historia wikinga Ragnara jest świetna, wciągająca, pamiętam, jak wyczekiwałam nowych odcinków i sezon pochłaniałam w dwa dni. No ale właśnie, dopóki dotyczyła Ragnara! Potem zrobiło się to po prostu nudne, nijakie, a ostatnie sezony kompletnie mnie już nie interesowały i bardziej przewijałam odcinki niż oglądałam. Czy polecam? Owszem, ale pierwsze sezony, bo to złoto!

Tytuł: Wikingowie 
Tytuł oryginału: Vikings
Sezon: 1-6
Odcinków: 89
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: historii wikingów
Status: zakończony
Stacja: History (s. 1–6A), Amazon Prime Video (s. 6B)

MONSTERS AT WORK (SEZON 1)



2021 jest taki trochę zabawny, bo w końcu na dobre wystartował ten cały Disney+ i planują bardzo dużo seriali, które będą stanowić przedłużenie filmów. Jaki będzie tego skutek i jak to będzie rzutować na ewentualne przyszłe filmowe kontynuacje? Tego stwierdzić w stanie nie jestem, ale trochę mnie ciekawi, w jaką to wszystko pójdzie stronę i tym, co w moim przypadku poszło na pierwszy ogień jest spin-off/kontynuacja Potworów i Spółki.

Jak wypada? Szczerze mówiąc średnio. Nie do końca do mnie przemawia taka forma, a dodatkowo serial całkowicie zmienia zasady panujące dotychczas wśród potworów, bowiem zamiast straszyć mają... rozbawiać dzieci. Trochę, a nawet bardzo kłóci się to ze wszystkim, co do tej pory serwowali nam twórcy i nie do końca rozumiem, jaki jest cel tego zabiegu. Znane nam do tej pory potwory, czyli Sully i Mike to postacie drugoplanowe, ale miło zobaczyć znajome twarze. Nie mówię, że serial jest zły, bo miał swoje dobre momenty, tylko nie do końca rozumiem, w jaką stronę ma to wszystko pójść.

Tytuł: Potworna robota
Tytuł oryginału: Monsters at work
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Na podstawie: spin-off serii filmów Potwory i Spółka
Status: w trakcie
Stacja: Disney+

BIOHACKERS (SEZON 2)


Pierwszy sezon pochłonął mnie bez reszty, był intrygujący, a zakończenie pozostawiło mnie w zdumieniu i niecierpliwym oczekiwaniu na kontynuację... która mnie rozczarowała, wynudziła, a sześć odcinków ciągnęło się jak flaki z olejem... Kompletnie straciłam w pewnym momencie ochotę na kontynuowanie oglądania i dzięki niebiosom, za opcję przyspieszenia, chociaż i nawet z nim ten serial nie chciał się skończyć.

Nie satysfakcjonuje mnie rozwiązanie, które nam zaserwowano. Po finale pierwszego sezonu spodziewałam się jednak więcej, czegoś lepszego, z większą pompą, a to, co dostałam wydaje się takie... bezsensowne. Szkoda.

Tytuł: Biohakerzy
Tytuł oryginału: Biohackers
Sezon: 2
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

YOUTH & CONSEQUENCES (SEZON 1)


W Y&C śledzimy losy posiadającej władze w szkole nastolatki, królowej szkolnych korytarzy Farrah, która za wszelką cenę stara się utrzymać pozycję w szkole, która z każdym dniem wydaje się bardziej zagrożona. Poza jej murami przyjaźni się z cichym, zamkniętym w sobie i cierpiącym na fobie społeczną synem dyrektorki szkoły.

Mam wrażenie, że ten serial trochę wyróżnia się na tle tych wszystkich nastoletnich teen dram, nie jest tak dziecinny i infantylny, a może to zasługa obsady, bo tutaj chyba wszyscy są już dawno po dwudziestce. Nie zmienia to faktu, że oglądało mi się to zaskakująco dobrze, wkręciłam się w ten świat, a Farrah i Colin to naprawdę świetna para bohaterów! Trochę szkoda, że to tylko jeden sezon i nic więcej nie dostaniemy i jestem zaskoczona, że serial ten wyszedł spod skrzydeł YouTube. Oby tak dalej!

Tytuł: Youth & Consequences
Tytuł oryginału: Youth & Consequences
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: około 30 minut
Status: anulowany no
Stacja: YouTube Red

SIREN (SEZONY 1-3)


Bristol Cove jest nadmorskim miasteczkiem, które według legendy niegdyś było domem dla syren. Ben jest bystrym biologiem morskim, który zakochuje się w Ryn. Pełna mrocznych tajemnic młoda kobieta przybyła niedawno do Bristol Cove i stara się tam jakoś ułożyć sobie życie. Miało być mroczne dark fantasy, a w pewnym momencie wyszła historia miłosna tak zakręcona, dziwna i pokręcona, że pożałowałam, że w ogóle zaczęłam oglądać ten serial.

Podsumowując sezony, to pierwszy jest dokładnie tym, czego oczekiwałam. Jest mroczny, jest tajemniczy, jest świetny. Drugi? Matko, czy ja mogę wymazać jego istnienie z mojej głowy? CO TO BYŁO?! Dlaczego, za jakie grzechy? Dno i kupa mułu. Trzeci trochę podnosi się z dna i widać nadzieję, że jako że byłam już mocno zniechęcona po poprzednim, to wyszło to ogólnie średnio. Szkoda, bo brakuje takich mrocznych historii o potworach, a naprawdę miałam ogromne nadzieje! Nawet syreny w trakcie zrobiły się jakieś takie miękkie i schowały zęby =(

Tytuł: Syrena
Tytuł oryginału: Siren
Sezon: 1-3
Odcinków: 36
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: anulowany
Stacja: Freeform

Przegląd seriali #82

września 26, 2021

Przegląd seriali #82

HOME BEFORE DARK (Sezony 1-2)


Moje pierwsze spotkanie z Apple TV było... słabe! Ale każdy następny serial od nich okazywał się lepsze, a Home Before Dark miałam na oku już od dawna. Włączyłam w sumie bez żadnych oczekiwań, a wciągnęłam się tak mocno, że niecierpliwie wyczekiwałam drugiego sezonu! Śledzimy losy młodziutkiej Hildie Lisko, dziewczynki, która pragnie jak jej tata zostać dziennikarką i która prowadzi własną Kronikę i pisze artykuły. Serial jest inspirowany prawdziwą historią, choć bardzo luźno. Raczej się zainspirował, niż faktycznie opowiada prawdziwą historię, ale mnie wciągnął bez reszty, 

Pokochałam Hildie i jej rodzinę i z zapartym tchem śledziłam losy tej historii. Pierwszy sezon pozostawia nas z wieloma niewiadomymi i sprawia, że koniecznie musimy się dowiedzieć, jak zakończyła się ta historia. Nie martwcie się - drugi sezon odpowiada na nasze pytania, zakańcza rozpoczętą historię (naprawdę dobre zakończenie!) i zostawia okienko na kolejne przygody. Jestem ogromnie ciekawa, w którą stronę pójdzie historia i co czeka nas dalej, bo naprawdę mnie wciągnęła!

Tytuł: Home Before Dark
Tytuł oryginału: Home Before Dark
Sezon: 1-2
Odcinków: 20
Czas trwania odcinka: 54 minuty
Na podstawie: inspirowane prawdziwą historią
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV+

SHADOW & BONE (Sezon 1)


Nie mam pojęcia dlaczego, ale obejrzenie tego serialu zajęło mi trzy miesiące. Zatrzymałam się dwa odcinki przed końcem i nic nie mogło mnie zmusić do tego, żeby ruszyć naprzód. Ale! Absolutnie nie widzę serialu, bo był kozacki, to mój dziki mózg stwierdził, że nie i koniec. Nie będę nawet porównywać do książek, bo zmienili dużo i to na lepsze, choć na początku było to dziwne i nie mogłam się przyzwyczaić. Obsada, efekty, kostiumy... Cudo, cudo, cudo. Czekam niecierpliwe na drugi sezon, żeby zobaczyć, co tam się stanie!

Największe zaskoczenie? Pojawienie się Wron na równi z Aliną i chyba to najlepsze, co tej serial mógł zrobić, bo Wrony to moja ulubiona część tego świata i nie obraziłabym się, gdyby dostali swój własny serial ;) Nie bójcie się, jeśli nie znacie książek, być może serial was do nich zachęci, choć muszę przyznać, że sama trylogia Griszy do moich ulubieńców nie należy.

Tytuł: Cień i kość
Tytuł oryginału: Shadow & Bone
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 52 minuty
Na podstawie: Trylogii Griszy i dylogii Szóstki Wron Leigh Bardugo
Status: będzie drugi sezon!
Stacja: Netflix

DR DEATH (Miniserial)


Z serialami na faktach jest tak, że jedni się w nich zakochują, a dla innych nie stanowią one nic odkrywczego. Ja zdecydowanie jestem w tej grupie, choć być może mój błąd polega na tym, że ciekawość pcha mnie do tego, aby zgłębić historię, zanim wyjdzie serial, przez co później oglądanie zwyczajnie mnie nudzi. Dr. Death opowiada prawdziwą historię lekarza, który przez swój kompleks boga doprowadził do kalectwa i śmierci spore grono swoich pacjentów. Tym straszniejsze się to wydaje, że ten człowiek przeprowadzał operacje jeszcze niecałą dekadę temu i naprawdę dużo czasu zajęło, zanim postawiono mu twarde zarzuty.

Mnie ten serial wynudził głównie z tego powodu, że przed jego emisją przeczytałam artykuł na wikipedii i właściwie serial nie wprowadził do mojej wiedzy nic nowego. Mimo to pierwsze pięć odcinków wręcz wchłonęłam, ale już te ostatnie, które były skupiona na stawianiu mu zarzutów i doprowadzenia przed sąd odrobinę mnie nudziły. Polecam mocno! Nie ma tu niby nic takiego, co mogłoby wstrząsnąć, ale jednak robi wrażenie. Nie polecam ludziom, którzy i tak nie ufają lekarzom ;)

Tytuł: Doktor śmierć
Tytuł oryginału: Dr Death
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 60 minut
Na podstawie: opowiada prawdziwą historię doktora Christophera Duntscha
Status: zakończony (miniserial)
Stacja: Peacock

ZOEY'S EXTRAORDINARY PLAYLIST (Sezon 2)


Pierwszy sezon złamał moje serce na tyle sposobów, że aż trudno mi to ubrać w słowa. Był tak pełen emocji, że nie polecam go oglądać bez paczki chusteczek. Był idealny i szczerze powiedziawszy, gdyby historia zakończyła się w tamtym momencie, byłabym bardziej niż szczęśliwa i zadowolona.

Dlatego drugi sezon to coś, na co cieszyłam się tylko początkowo, bo okazał się ogromnym rozczarowaniem. Męczyłam się z nim okropnie, w ogóle nie miałam okazji kontynuować tej przygody, a decyzja o jego anulowaniu ani mnie nie zaskoczyła, ani nie zasmuciła. Przykro mi tylko, że po tak cudownym pierwszym sezonie dostaliśmy tak rozczarowującą i bezsensowną kontynuację... 

Tytuł: Zoey's Extraordinary Playlist
Tytuł oryginału: Zoey's Extraordinary Playlist
Sezon: 2
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: prawdziwej historii
Status: anulowany
Stacja: NBC

L. A's FINEST (Sezony 1-2)

Po nieudanej akcji w Miami Sydney Burnett przenosi się do Los Angeles, gdzie jej partnerką zostaje Nancy McKenna. Policjantki zwalczają przestępczość niekonwencjonalnymi metodami. To jest w ogóle ponoć spin-off? Kontynuacja? serii filmów Bad Boys, ale powiem szczerze, że jeśli nie oglądaliście tych filmów, w niczym wam to nie przeszkadza, bo powiązanie, jeśli w ogóle istnieje, jest bardzo luźne. 

To trochę kryminał, bardziej komedia z fajnymi postaciami, do których łatwo się przywiązać i naprawdę mocnym pierwszym sezonem! Strasznie mi się podobał, a historia Nancy była wciągająca i nie mogłam się doczekać, kiedy poznam wszystkie fakty i dostaniemy finał historii. I było to cholernie satysfakcjonujące. Niestety drugi sezon przy tym wypada blado i nieciekawie, więc decyzja o anulacji ani nie dziwi, ani nie smuci.

Tytuł: L. A's Finest
Tytuł oryginału: L.A's Finest
Sezon: 1-2
Odcinków: 26
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: spin-off serii filmów Bad Boys
Status: anulowany
Stacja: Spectrum

Przegląd seriali #81

września 12, 2021

Przegląd seriali #81

 HOW TO SELL DRUGS ONLINE (FAST) (Sezon 3)


Ja przepraszam, ale czy ktoś może mi powiedzieć, co tu się stało? Dlaczego ten sezon był taki... nudny? Taki o niczym? O mamo, wynudziłam się na nim okropnie i tak jak dwa pierwsze oglądałam prawie że z wypiekami na twarzy, tak ten przeszedł totalnie obojętnie koło mnie i chyba nawet zasnęłam w którymś momencie... Naprawdę nie wiem, co tu się zadziało, ale kurde. Serio?

Tak naprawdę mogę to skrócić do stwierdzenia, że przez sześć odcinków Moritz stawia stronę i odpycha od siebie przyjaciół. I tyle. Szkoda, bardzo szkoda, bo po takim dobrym starcie spodziewałam się czegoś więcej! Już pominę kwestię, że niecałe trzydzieści minut odcinka wlokło mi się, jakby trwał godzinę :O

Tytuł: How to sell drugs online (fast)
Tytuł oryginału: How to sell drugs online (fast)
Sezon: 3
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: 30 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

TRUE DETECTIVE (Sezony 1-3)


Kiedy ten serial po raz pierwszy pojawił się na HBO wywołał swego rodzaju furorę. Był świeży, było to coś nowego i choć oglądałam go dopiero kilka lat po premierze, zachwycił również i mnie. Była to pierwsza antologia, którą oglądałam w życiu i choć początkowo nie byłam przekonana do tego pomysłu, szybko się przyjął, a serialowe antologie na dobre zagościły w moim repertuarze. 

Problem tego serialu polega jednak na tym, że jest okropnie nierówny. I tak, jak pierwszy sezon mnie oczarował i wspominam go dobrze do dziś, tak uważam, że drugi nie sprostał wysoko postawionej poprzeczce, a trzeci przegrał już na starcie. Drugi sezon pamiętam gorzej, choć wciąż uważam, że jest bardzo dobry, zaś trzeci poległ na całej linii, bo już od samego początku nie zaskarbił sobie mojej sympatii i wynudziłam się na nim przeokropnie. Szkoda, bo świetnie zaczął i mimo wszystko warto się z serialem zapoznać!


Tytuł: Detektyw
Tytuł oryginału: True Detetive
Sezon: 1-3
Odcinków: 24
Czas trwania odcinka: ponad 60 minut
Status: chodzą plotki, że będzie czwarty sezon
Stacja: HBO

TRANSPLANT (Sezon 1)


Miałam nie zaczynać nowych seriali, no ale... Ktoś jeszcze to zna? Nie lubię, kiedy w moim repertuarze nie ma medycznych seriali, a ten jest fajny i całkiem inny od całej reszty. Akcja skupia się na Bashidzie Hamarzie, uchodźcy z Syrii, który w swoim ojczystym kraju był lekarzem, ale po przybyciu do Kanady stara się odnowić uprawnienia i pracować w zawodzie. Jedyna rodzina, jaką przywiózł ze sobą, to jego dwunastoletnia siostra.

Dostajemy naprawdę mocny start i choć w środku sezonu, przynajmniej dla mnie, coś siadło, to pod koniec znowu się wkręciłam, a finałowy odcinek zostawił mnie z takim mocnym: gdzie jest ciąg dalszy?! Czasami odniosłam wrażenie, że medycyna jest tematem drugoplanowym i serial skupia się na poważniejszych tematach, nie tylko na problemie uchodźców, wojny domowej w Syrii, czy radzeniem sobie z zespołem stresu pourazowego. To naprawdę porządny i mądry serial, którym warto się zainteresować, a ja jestem ogromnie ciekawa, w którą stronę to wszystko pójdzie!

Tytuł: Nowe życie
Tytuł oryginału: Transplant
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: będzie drugi sezon!
Stacja: CTV

CLICKBAIT (Miniserial)



Pia dostrzega filmik, na którym siedzący na krześle człowiek trzyma napis: jeśli to wideo osiągnie pięć milionów wyświetleń, umrę. Człowiek na nim to jej brat - Nick. Na następnych nagraniach widzi go trzymającego inne napisy: że kogoś zamordował, że znęca się nad kobietami. Od tego czasu zaczyna się wyścig z czasem. Kto będzie pierwszy: czy oni znajdą Nicka, czy wybije 5 mln wyświetleń?

Bardzo mocny początek, bardzo średni środek i mocne zakończenie. Tak naprawdę nie podobały mi się trzy odcinki: reporter, brat i syn, ale nawet jeśli chciałabym je ominąć zrobiłabym ogromny błąd, bo każdy odcinek łączy się z poprzednim i każdy stanowi jakąś część historii. Z czystym sumieniem stwierdzam, że to naprawdę dobry serial, który może dać sporo do myślenia. Głównie o roli mediów, zarówno tradycyjnych, jak i społecznościowych w naszym życiu. Przez cały czas jesteśmy wodzeni za nos i nawet jeśli coś wiecie i myślicie, że znacie sprawcę - zapewniam was, że zakończenie zaskakuje!

Tytuł: Clickbait
Tytuł oryginału: Clickbait
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: około 50 minut
Status: zakończony
Stacja: Netflix

HELIX (Sezony 1-2)


Zachęcona opisem serialu (ach te śmiertelne wirusy) zaczęłam oglądać, ale bardzo szybko okazało się, że ten serial nie jest tym, czego od niego oczekiwałam, bo wirusa praktycznie nie ma, za to dostajemy coś, co zajebiście mocno przypomina zombie. A ja nienawidzę seriali i filmów o zombie, bo niesamowicie mnie nudzą.

Wbrew pozorom pierwszy sezon miał potencjał, bo ostatecznie się wkręciłam i fajnie mi się oglądało. Ale drugi? Matko, drugi sezon jest tak absurdalnie głupi, że łapałam się za głowę i zastanawiałam się, jakim cudem to zostało tak spieprzone. Generalnie nie mogę polecić ani pierwszego, ani drugiego, bo całość wypada okrutnie słabo i zwyczajnie szkoda na to czasu.

Tytuł: Helix
Tytuł oryginału: Helix
Sezon: 1-2
Odcinków: 26
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: anulowany
Stacja: SyFy

LOKI (Sezon 1)


Loki to pierwszy sezon Marvela, który obejrzałam i szczerze? Jestem nim potwornie zawiedziona... To moja chyba ulubiona postać w uniwersum i spodziewałam się po nim wiele, a ostatecznie okropnie się wynudziłam i wyczekiwałam końca. Jest mi z tego powodu zwyczajnie przykro, bo przez te wszystkie lata, Marvel przyzwyczaił nas do niebotycznego poziomu swoich produkcji i chyba nie bardzo wiedzą, jak poprowadzić serial...

Rozumiem, dlaczego może się podobać, dlaczego wielu jest jego fanem (dlaczego z zapowiedzianej mini serii robią sezon drugi już nie bardzo), bo nie zmienia faktu, że jest on nakręcony na wysokim poziomie, trzyma jakość, ale fabularnie? Bawiły nie dwa, może trzy pierwsze odcinki, potem już oglądałam jednym okiem i czekałam na jakąś akcję. Finałowy odcinek trochę podnosi na duchu, ale przy tak długich odcinkach spodziewałam się... po prostu więcej.

Tytuł: Loki
Tytuł oryginału: Loki
Sezon: 1
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: 60 minut
Na podstawie: spin off filmów MCU
Status: no będzie ten drugi sezon
Stacja: Disney+

Przegląd seriali #79

sierpnia 29, 2021

Przegląd seriali #79

 LEGACIES (Sezony 1-3)


Jeśli spojrzymy na ten serial, jako kontynuację Pamiętników Wampirów i The Originals to tutaj wszystko leży i kwiczy - fabularnie dostajemy telenowelę dla nastolatków, która mocno czerpie z Supernaturals, bohaterowie są momentami zachowują się tak, że mamy ochotę płakać ze złości, a całe dziedzictwo zostało zrujnowane, spalone i posypane popiołem. I początkowo faktycznie mnie to złościło, bo gdzie się podziały te tak starannie budowane postacie? Gdzie jest budżet? Gdzie ta niezwyciężona, nie pokonana, legendarna Hope? Gdzie wampiry, gdzie wilkołaki, gdzie ta cała supernaturalna otoczka? No dramat!

Ale kurde, jak ten serial dobrze wchodzi. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że to moje guilty pleasure, bo ja wiem, że to jest złe, ja wiem, żę skopali to na całego, ale kurde, ogląda się fenomenalnie dobrze! Lubię Hope, aktorka jest bardzo fajna, ale już w połowie pierwszego sezonu mój mózg wymazał połączenia z poprzednikami. owszem brakuje mi tu supernaturalnych postaci, które są supernaturalne (poza wspominkami to ciężko o tym pamiętać, bo jakby zapomnieli o swoich mocach :D) i mam ochotę osobiście zamordować Landona, bo ta cała drama, która ciągnie sie od trzech sezonów skutecznie psuje krew (no laska, ileż razy możesz wskrzeszać faceta?!). Już pominę kwestię, że postać Hope jest napisana tragicznie, bo zrobili z niej dziewczynkę, która nie umie poradzić sobie bez mężczyzny i całe jej życie kręci się w okół niego.

Jako kontynuacja? Klapa na całego. Jako serial sam w sobie - gładko wchodzi :)

Tytuł: Wampiry: Dziedzictwo
Tytuł oryginału: Legacies
Sezon: 1-3
Odcinków: 41
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: spin off Pamiętników Wampirów i The Orginals
Status: w trakcie
Stacja: The CW

PARADISE CITY (Sezon 1)


Jest to kontynuacja filmu "American Satan" z bodajże 2017 roku i tak, polecam obejrzeć film, ale się nim nie zniechęcać! Film daje lepszy rzut na historię z serialu, zwłaszcza na sam zespół i tak, film jest o niebo gorszy niż serial. Serial nie jest taki... hardcorowy... To tyle słowem wstępu. Opowiada o zespole rockowym, który ma powiązania z diabłem - w filmie jest tego dużo, tutaj widać, że ten diabeł jest, łatwo można rozgryźć, kto nim jest, ale raczej śledzi wydarzenia i czasem rzuca jakieś kąśliwe uwagi, niż faktycznie bierze udział w fabule. 

Ja wiem, jak to wszystko brzmi, ale serial wypada całkiem spoko. Jest trochę absurdalny momentami, ale ma spójną fabułę, mamy tu trochę problemów życiowych, trochę dylematów moralnych i takie typowe zagwostki członków popularnego, rockowego zespołu. Włączyłam trochę z ciekawości, a ostatecznie przez większość czasu naprawdę dobrze się ogląda i jest tu sporo dobrej muzyki!

Tytuł: Rajskie Miasto
Tytuł oryginału: Paradise City
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: będzie drugi sezon!
Na podstawie: filmu "American Satan" z 2017 roku
Stacja: Amazon

PANIC (SEZON 1)


W prowincjonalnym, małym mieście - w Carp w Teksasie - Panic to jedyna nadzieja na lepsze życie. Każdego lata absolwenci liceum ryzykują życie, próbując wykonać zadania, które każą im mierzyć się z najgłębiej skrywanymi lękami. Nagrodą jest suma, która może odmienić ich los. Czujecie vibe Nerve? To taka dużo mroczniejsza wersja tamtego filmu, niewymagająca na rozluźnienie, bo niestety bardzo szybko robi się przewidywalna, a ja już chyba w trzecim, czy czwartym odcinku wiedziałam, co się wydarzy.

Nie zmienia to faktu, że oglądało mi się to świetnie i wciągnęłam się bez reszty! Wbrew temu, co próbuje jest to lekka i niezobowiązująca młodzieżówka, niewymagająca od widza zbyt wiele. Idealna na upalne letnie wieczory. Nie polecam jednak jej analizować, bo tylko niepotrzebnie sie zirytujecie.

Tytuł: Panic
Tytuł oryginału: Panic
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie anulowany
Na podstawie: Panic Oliver Lauren
Stacja: Amazon

HIGH SCHOOL MUSICAL THE MUSICAL THE SERIES (Sezon 2)


Pierwszy sezon rozczarował mnie na całej linii, głównie dlatego, że podeszłam do niego niechętnie i tak naprawdę nie chciałam oglądać nowej aranżacji jednego z moich ulubionych filmów. Mimo to to drugiego sezonu podeszłam ze świeżą głową i muszę cofnąć wszystko to, co do tej pory mówiłam! Może nie zakochałam się w tej historii, ani bohaterach, ale oglądałam z uśmiechem i wyczekiwałam kolejnych odcinków! Udało mi się także znaleźć tą jedną piosenkę, której słuchałam w kółko!

Zapewne nigdy nie wskoczy do topki moich ulubionych seriali, a wielu aranżacji piosenek zwyczajnie nie lubię, ale przyjemnie się go ogląda i doskonale sprawdza się, gdy mam gorszy dzień i potrzebuję coś lekkiego. Jestem ciekawa kontynuacji i na pewno po nią sięgnę :)

Tytuł: High School Musical The Musical The Series
Tytuł oryginału: High School Musical The Musical The Series
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 30 minut
Na podstawie: inspirowany filmem High School Musical
Status: w trakcie
Stacja: Disney+

ATYPICAL (Sezon 4)


Im dłużej nad tym myślę, tym z większą mocą stwierdzam, że ten sezon jednak mnie trochę rozczarował. Przede wszystkim nie odczułam, że to już koniec historii, nie czułam tego przez cały sezon i trochę mi przykro z tego powodu, bo naprawdę pokochałam ten serial i wyczekiwałam finałowego sezonu. Był trochę... o niczym? Wątek choroby Zahida był absurdalny i potraktowany ze zbyt dużą dozą humoru, przez co wyszło to bardzo niezręcznie i niedorzecznie. Denerwował mnie też wątek Izzy i Casey, zabrał zdecydowanie za dużo czasu antenowego. 

Ale! Ostatni odcinek to miód na moje serducho i jestem dumna z każdego z nich osobno, bo przez cztery sezony przeszli ogromną przemianę i mimo wszystko ten serial zajmuje specjalne miejsce w moim serduchu. Jestem tak ogromnie dumna z Sama!

Tytuł: Atypowy
Tytuł oryginału: Atypical
Sezon: 4
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 30 minut
Status: zakończony
Stacja: Netflix

NEVER HAVE I EVER (Sezon 2)


Pierwszy sezon mnie irytował i ostatecznie oceniłam go dosyć negatywnie, a prawda jest taka, że doceniłam go po czasie! I tak naprawdę trochę czekałam na ten drugi. Wyszło dobrze, obejrzałam go błyskawicznie, choć nie przeczę, że sporo rzeczy działało mi na nerwy, to jest to niezły serial dla młodzieży.

Przede wszystkim mamy fajny nacisk na kulturę głównej bohaterki. Jest o a jedyną osobą indyjskiego pochodzenia w szkole i czuje się osamotniona i to jest pokazane naprawdę świetnie. Typowe dylematy dorastającej dziewczyny, choć z perspektywy dorosłego widza mogą wydać się błahe i przerysowane, to chyba taki miał być zamysł. Strasznie drażni mnie główna bohaterka, ale po czasie stwierdzam, że ona taka ma być, bo jest nastolatką, więc patrzę a to z przymrużeniem oka. Uwielbiam też wątek Kamali, chyba najlepsza część tego sezonu.

Jedyne, co tak naprawdę mi przeszkadza to Paxton, a raczej wiek aktora, który go gra, bo pomiędzy nim, a aktorką grającą Devi jest dekada różnicy i oglądania 30-letniego chłopa całującego 19-latkę jest dziwne i moim zdaniem mocno nie na miejscu. Ale generalnie fajny serialik, żeby sobie obejrzeć w wolnej chwili i jestem ciekawa, co wydarzy się dalej :).

Tytuł: Jeszcze nigdy...
Tytuł oryginału: Never Have I Ever
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 30 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

VIRGIN RIVER (Sezon 3)


Cóż ja mogę powiedzieć o tym serialu? Trzeci sezon totalnie mnie zaskoczył, bo nie spodziewałam się go w najbliższym czasie, a gdy już włączyłam, to siedziałam tak długo, aż obejrzałam cały. I mam ogromną ochotę obejrzeć cały serial od początku! Nie umiem powiedzieć, co w nim jest takiego, że tak chętnie do niego wracam i cały czas myślę o nim ciepło. Może to postać Mel, może pozostałych bohaterów, a może to te niesamowite widoki? Bo kadry to tutaj mają nieziemskie!

Virgin River to zdecydowanie jeden z tych seriali, do których mogłabym wracać i prawdopodobnie cały czas wywoływałby uśmiech na mojej twarzy. Czekam niecierpliwie, co przyniosą mi kolejne sezony, ale po cichu liczę an to, że twórcy nie przegną i nie będą przeciągać historii w nieskończoność, tylko dostaniemy w stosownym czasie odpowiednie zakończenie!

Tytuł: Virgin River
Tytuł oryginału: Virgin River
Sezon: 3
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: Virgin River novels by Robyn Carr
Status: w trakcie
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #76

sierpnia 08, 2021

Przegląd seriali #76

 

CLARICE (Sezon 1)


Nigdy tak naprawdę nie byłam fanką ani Milczenia Owiec, serial znudził mnie w połowie drugiego sezonu, a sama postać Hannibala, mimo, że jest intrygująca, w ogóle do mnie nie przemawia. Dlatego, kiedy zobaczyłam serial o agentce FBI, która słynnego mordercę złapała, miałam trochę mieszane uczucia, ale stwierdziłam, że przecież mi nie zaszkodzi i bardziej mnie do tematu raczej nie zniechęci.

Wciągnęłam się. Muszę przyznać, że była to jedna z nielicznych produkcji, na które faktycznie tydzień w tydzień czekałam i oglądałam od razu, jak tylko dorwałam nowy odcinek. Clarice jest ciekawe, jest intrygujące i pokazuje trudną drogę kobiety w FBI. Nasza bohaterka jest ignorowana, jej przeczucia są ignorowane, a dokonania uważane za czysty fart, a jednak ona się nie ugina i brnie dalej, by zostać jedną z najlepszych. Do tego mamy ciężki klimat lat bodajże 90 (mogę się mylić), co tylko polepsza efekt. Oczywiście są drobne potknięcia, które ogląda się i zastanawia się, gdzie tu logika. jeden taki przykład: Clarice, jako kobieta ma bardzo trudno, a w Ameryce w tamtych czasach kariera w służbach była ciężka i dla kobiet i dla innych narodowości, a wyżej od niej stoi Hindus i żadnych przytyków nie ma. jest to dla mnie o tyle nielogiczne, gdyż po prostu jest zakłamaniem i ja zdaję sobie sprawę, że w tamtych czasach byłoby to albo niemożliwe, albo wybitnie trudne i niestety kole mnie w każdym odcinku.

Ale po za tym - świetnie się ogląda, ja takie seriale uwielbiam, choć zazwyczaj ich żywot jest bardzo krótki. Miejsce nadzieję, że chociaż Clarice przetrwa. Intenety mówią, że jest to serialowa kontynuacja Milczenia Owiec, ale ja nigdy nie widziałam całego filmu, więc nie wiem, jak się to ma do reszty, ja nie odczuwam, aby to była kontynuacja czegoś. 

Tytuł: Clarice
Tytuł oryginału: Clarice
Sezon: 1 
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: "Milczenie Owiec", Thomas Harris
Status: w trakcie
Stacja: CBS

THE IRREGULARS (Sezon 1) - UK


Wariacja na temat Shelocka Holmesa, w której słynny detektyw jest postacią... trzecioplanową i nie wygląda tak, jakbyśmy się spodziewali. Kurde, wciągnęłam się w ten serial! Grupka dzieciaków z ulicy pomaga Watsonowi rozwiązać zagadkę i w rezultacie wplątuję się w jakąś większą historię. Mocno zalatuje fantastyką, ale ja to kupuję. Już słyszałam, że serial kompletnie nie jest adekwatny do epoki i objechali od góry do dołu, ale szczerze? Wisi mi to, bo widać, że to jest kompletna wariacja na temat historii, mamy tu magiczne moce, wątki nadprzyrodzone, a w fantastyce wszystko jest możliwe!

Długo czekałam, aby poznać tożsamość nowego Sherlocka i musze przyznać, że podoba mi się taka kreacja i choć początkowo miałam mieszane uczucia, to szybko przekonałam się do aktora. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się fakt, że jest to serial brytyjski, przez to mam wrażenie, że jest bardziej... realny... No wiecie, że biedni faktycznie wyglądają na biednych, a Londyn ma ten swój charakterek. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona do tego serialu!

Tytuł: Ferajna z Baker Street
Tytuł oryginału: The irregulars
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: około 50 minut
Na podstawie: powieści Sir Arthur Conan Doyle'a
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

SNOWPIERCER (Sezon 2)


Tak naprawdę nie czekałam na ten sezon w ogóle, ale finał pierwszego sezonu sprawił, że chciałam dowiedzieć się, co będzie sie działo. Moje chęci opadły gdzieś w połowie sezonu i muszę powiedzieć jedno: no nie podoba mi się ten serial!  Dlaczego więc go oglądam? Bo jednak chcę wiedzieć, co będzie dalej i jak to się skończy. Głupie, prawda?

Nie umiem polubić się z obsadą, a już przede wszystkim nie znoszę głównej postaci drugiego sezonu, czyli pana Willforda. A jako, że widzę go non stop, a mnie irytuje... Łatwo dodać dwa do dwóch, prawda? Wątpię, że jest to kwestia aktora, bo jako chociażby Ned Stark bardzo mi się podobał. Raczej jest to kwestia tego, jak postać została napisana, prawdopodobnie on ma wzbudzać takie odczucia, ale pomiędzy sobie szczerze - czy sprawia mi radość oglądanie postaci, której nie cierpię? No nie. Dodatkowo nie znoszę Laytona, no po prostu aktor mi wybitnie do tej roli nie pasuje, za to Melanie wzbudziła moją sympatię i uważam, że jej wątek jest niezły! Jest jeszcze jedna bohaterka, którą mocni polubiłam, ale nie pamiętam jej imienia... 

Nie umiem jednoznacznie polecić tego serialu, nie umiem też stwierdzić, dla kogo on właściwie mógłby być. Nie mogę też powiedzieć, że tak totalnie go nie cierpię, jestem gdzieś mocno pośrodku i ta szala raz waha się na plus, a raz na minus :)

Tytuł: Snowpiercer
Tytuł oryginału: Snowpiercer
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 50 minut
Na podstawie: filmu Snowpiercer z 2013 roku
Status: w trakcie
Stacja: TNT

HANNIBAL (Sezony 2-3)


O matko i córko, jak mi się ten serial nie podobał. Znaczy nie do końca. Pierwszy sezon pokochałam całym serduszkiem, piałam tu ochy i achy i byłam przekonana, że w końcu przełamię moją niechęć do Lectera. I bardzo, ale to bardzo ubolewam, bo od drugiej połowy drugiego sezonu by źle, a trzeci był drogą przez mękę (to ten moment, kiedy nauczyłam się oglądać na prędkości x2 i żałowałam, że nie można szybciej). Jestem tym serialem ogromnie zmęczona, znużona i rozczarowana, że pomimo tylu prób i tak świetnej ekipy, nie udało nam się zaprzyjaźnić. 

Tak na dobrą sprawę ten trzeci sezon był mi kompletnie obojętny, zostawiłabym go w cholerę, gdyby nie to, że po prostu nie cierpię zostawiać pod sam koniec i wiele razy te ostatnie odcinki, czasami nawet minuty sprawiały, że odbiór całego serialu diametralnie się zmieniał. Nie umiem stwierdzić na czym tak naprawdę polega problem, czy na samej formie serialu? Może nie do końca, bo start był wyśmienity. Może na postaci Lectera? Kto wie, lubię psychopatów (jak to brzmi), ale z tym konkretnym no ni potrafię się polubić. Może zabrakło mi tej brutalności i wręcz teatralności, która towarzyszyła pierwszemu sezonowi, a może straciłam zainteresowanie, gdy już wszyscy wiedzieli, kim jest Lecter i przybrało to formę już znaną i przeoraną na tyle sposobów? Nie wiem. Po prostu mi przykro.

Tytuł: Hannibal
Tytuł oryginału: Hannibal
Sezon: 2-3
Odcinków: 26
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: zakończony
Na podstawie: serii książek o Hannibalu Thomasa Harrisa
Stacja: NBC

PRODIGAL SON (Sezon 2)


Przyznam szczerze, że miałam problem z tym sezonem. Pierwszy był G E N I A L N Y, miałam ogromny problem, żeby się od tego serialu oderwać, był świeży, ze świetną obsadą i idealnie stopniowanym napięciem. Dlatego też niecierpliwie oczekiwałam na drugi sezon, który na początku... mocno mnie rozczarował. Kompletnie nie mogłam się wgryźć i mimo, że wciąż z ochotą czekałam na nowe odcinki, to coś mi nie grało. Wiecie, problem polega na tym, że początkowo tempo jest dużo wolniejsze, bo skupiamy się głównie na relacjach w rodzinie Malcolma i rozwiązujemy problemy, które nawarstwiły się w pierwszym sezonie - jest to potrzebne, bo wyszły na jaw pewne szokujące fakty, ale nie zmienia to faktu, że dla mnie osobiście było to trochę nudne.

Za to druga połowa i finał to coś, co przypomniało mi, dlaczego kocham ten serial! Trochę przykro, że ten sezon jest o wiele krótszy niż pierwszy, ale mimo wszystko jest w punkt, bo wszystko, co na chwilę obecną miało zostać powiedziane dostało swój czas antenowy. I o mój boże, ostatnie tak trzy odcinki to już najlepiej obejrzeć na jednym posiedzeniu, bo ciężko wytrzymać tydzień do następnego odcinka! Finał sezonu zostawia w osłupieniu i trochę się obawiam o losy Malcolma, a jednocześnie jestem ogromnie ciekawa, co twórcy dadzą nam w kolejnym sezonie!

Uptade: Nie będzie, bo anulowali! :(

Tytuł: Syn marnotrwany
Tytuł oryginału: Prodigal Son
Sezon: 2
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie anulowany
Stacja: Fox

THE RESIDENT (Sezon 4)


To był dobry sezon! Zdecydowanie nie mogę narzekać na wydarzenia z tego sezonu, bo dostałam wszystko, o czym mogłabym marzyć. Totalnie uwielbiam wątek Nica i Conrada, ale ja ich kocham od samego początku i cieszę się, że chociaż raz dostałam dokładnie to, czego mogłabym żądać. Jest to sezon pełen wzruszeń i radości, których dostarcza nam ta parka, ale mamy także bardzo trudny  bolesny wątek AJ i Miny - swoją drogą bardzo aktualny i potrzebny, a przede wszystkim mądrze poprowadzony. 

No kurde, co ja mam wam powiedzieć, uwielbiam ten serial i niezmiernie się cieszę, że po takim czasie wciąż trzyma poziom i nie popada w niepotrzebny melodramatyzm, jak większość medycznych seriali. Tu wciąż bardzo ważna jest medycyna i pokazywanie różnych ważnych problemów, nie tylko tych związanych z prowadzeniem szpitala, ale także społecznych i moralnych, także wciąż uważam, że warto!

Tytuł: Rezydenci
Tytuł oryginału: The Resident
Sezon: 4
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: Unaccountable by Dr. Marty Makary
Stacja: Fox

SPINNING OUT (Sezon 1)


Okay. Ostatnio mam fazę na produkcje o łyżwiarkach, a po obejrzeniu Zero Chill i męczeniu ulubionych fragmentów na YT, stwierdziłam, że czas na ten serial. Powiem od razu: to nie jest produkcja dla małych dziewczynek. Spinning Out owszem, skupia się na łyżwiarstwie, ale momentami odnosiłam wrażenie, że jest to wątek drugoplanowy. 

Dostajemy historię Kat, młodej łyżwiarki, która zaprzepaściła szansę na olimpiadę, cierpi podobnie jak matka na chorobę dwubiegunową i tak naprawdę serial ten jest obserwacją jej powolnego upadku i zmaganiem się z własnymi demonami. Początkowe odcinki oglądałam z fascynacją, gdzieś w połowie wkradła mi się myśl, że nie dziwię się, iż został anulowany i zawiało nudą i od tego momentu trochę taka sinusoida. Absolutnie nie był zły, był bardzo dobry, tylko chyba nie do końca był dla mnie, bo byłam ogromnie zainteresowana tym, co działo się na lodowisku, ale dramy poza nim? Nie bardzo. Ostatnie trzy odcinki trochę nadrobiły poziom i oglądało mi się je świetnie. Generalnie całkiem spoko, dla mnie zakończona historia.

Tytuł: Spinning Out
Tytuł oryginału: Spinning Out
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 49 minut
Status: anulowany
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #68

maja 09, 2021

Przegląd seriali #68

BIG SKY (Sezon 1) 

Zacznę od tego, że robienie prawie miesięcznej przerwy w połowie serialu, w odcinku, w korym najwięcej się dzieje jest mega słabe! Po drugie serial ma genialną obsadę, która urzekła mnie już od pierwszego odcinka, zwłaszcza Winnick w roli detektywa, która skradła moje serducho w Wikingach. Osadzony bodajże w Montanie - stanu, w którym jestem absolutnie zakochana przez te hektary lasów, jeziora, rzeki - cudowne miejsce! Jednocześnie jest to idealne miejsce na naszą historię!

Danielle podróżuje wraz z młodszą siostrą, aby odwiedzić swojego chłopaka - syna miejscowego detektywa i byłej policjantki. Nigdy nie dojeżdża na miejsce, gdyż zostaje porwana przez seryjnego morderca. Do tego momentu rozpoczyna się wyścig z czasem. I musze przyznać, że bardzo przyjemnie się go oglądało i nowy odcinek witałam z uśmiechem i ekscytacją. Małe miasteczka mają w sobie niesamowity klimat, a takie osadzone w Montanie? Serial pokazuje nam zdecydowanie jej bardziej mroczną stronę i te miejsca, przed którymi jesteśmy przestrzegani całe życie - autostrada, puste ulice - na pewno coś się stanie!

Gdyby zakończył się pod koniec grudnia na przerwie śród sezonowej, byłoby to zakończenie idealne! Niestety dla mnie druga część serialu to trochę niewypał, bo zaczęli się wgryzać we wszystko, rozkładać na czynniki pierwsze i mimo, że rozumiem taki zamysł, to jednak byłam troche rozczarowana. 

Tytuł: Big Sky
Tytuł oryginału: Big Sky
Sezon: 1
Odcinków: 16
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: The Highway by C. J. Box
Status: w trakcie 
Stacja: ABC

LOVE LIFE (Sezon 1)


Love Life skupia się na życiu Darby, pokazując jej drogę od pierwszej miłości do ostatniej, jej wloty i upadki. Mam do tej produkcji dość mieszane uczucia, bo z jednej strony jest to antologia - każdy odcinek skupia się na innej miłości, a z drugiej stanowi całość, która pokazuje drogę, jaką przeszła, aby stać się tym, kim jest w momencie poznania tej ostatniej, jedynej miłości. 

I właśnie jako antologia mi się nie podoba - poszczególne odcinki nie wzbudzają mojej euforii, bo z góry wiem, jak dana historia się zakończy, przez co jest to przewidywalne i monotonne, ale jak spojrzę na całość, to jestem zadowolona, jak to wszystko zostało wykreowane i przede wszystkim z samej Darcy - bo została pokazana nie tylko jej droga w miłości, ale także jak rodzina, przyjaciele, nawet nasza praca, wpływają na to, jakim człowiekiem się stajemy i o tym mam zamiar pamiętać.

Tytuł: Love Life
Tytuł oryginału: Love life
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 30 minut
Status: w trakcie 
Stacja: HBO MAX

BRIDGERTON (Sezon 1)


Bridgertonowie to najnowsze kostiumowe widowisko od kobiety, która dałam nam Chirurgów. Już na pierwszy rzut oka widać, że autorkę nieco poniosła fantazja i w XIX wiecznej Anglii mamy czarnoskórą arystokrację. I królową o dziwnym odcieniu skóry - tu nie dotarłam do tego, czy to jej naturalna karnacja, czy taki dziwny puder. Z takich minusów to jeszcze fakt, że w drugiej połowie trochę się to zamieniło w porno, przez co oglądałam totalnie znudzona i już chwilami miałam dość.

Ale pomijając takie drobnostki to naprawdę dobrze się to ogląda i nawet długość odcinków tak bardzo nie przeraża - to się w sumie ogląda samo. Tylko przy ostatnim odcinku miałam takie wrażenie, że się nie kończy, bo został wydłużony o 12 minut, a to sporo. Momentami miałam też takie deja vu, że to wymieszanie z plotkarą, przez tajemniczą Lady Whistledown, która prowadzi narracje, a odkrycie jej tożsamości pod koniec zostawia nas oniemiałych.

Na ogromny plus także postać Daphne, która choć początkowo wydaje się być uroczą trzpiotką zakręconą na punkcie rodzinnych tradycji, okazuje się jednak, że ma całkiem sporo w głowie i gdy otwiera buzie wypadają z niej mądre zdania! Uwielbiam też Eloise, która totalnie skradła moje serducho i szkoda, że nie poświęcono jej więcej czasu antenowego. Ogólnie - wyszło naprawdę spoko. Plus za zakończenie, która sensownie podsumowuje wątki i nie zostawia nas z takim uczuciem niedosytu.

Tytył: Bridgertonowie
Tytuł oryginału: Bridgerton
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 60+ minut
Na podstawie: serii książek Bridgerton Julii Quinn
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

A TEACHER (Miniserial)


A teacher jest w teorii serialową kontynuacją filmu z bodajże 2014 roku, ale nie mam pewności, bo nigdy o takowym nie słyszałam i raczej nie trzeba go znać, aby obejrzeć serial. W teorii jest to serial o zakazanej miłości pomiędzy nieletnią uczniem a nauczycielką. Problem polega na tym, że ja wiem, iż on nie jest nieletni, ba, osiemnastkę to on ma dawno za sobą, co trochę mi zaburza odbiór całej historii. No i pierwsza część serialu, czyli sam romans o wiele bardziej mi się podobała, niż jej ciąg dalszy (konsekwencje). 

Miałam dosyć duże oczekiwania co do historii, a tak naprawdę można by ją zamknąć w półtoragodzinnym filmie i wyszłoby na to samo. Trochę przykro, bo był potencjał na mocną, szokująca historię i o ile początek był mocny, to końcówka już trąciła nudą.

Tytuł: A teacher
Tytuł oryginału: A teacher
Sezon: 1
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Na podstawie: filmu o tym samym tytule
Status: zakończone
Stacja: FX




Tym postem oficjalnie kończymy seriale obejrzane w 2020 roku!
Przegląd seriali #65

kwietnia 18, 2021

Przegląd seriali #65

SUKCESJA (Sezon 2)


O mój boże, no myślałam, że nigdy nie skończę tego sezonu! Tak, jak w pierwszym podobała mi się całość poza finałem, na którym totalnie straciłam serce, tak tutaj w ogóle nie mogłam się wgryźć w ten sezon, męczył mnie strasznie i zupełnie nie mogłam sobie przypomnieć, co mi się tak podobało w tym serialu. Paradoksalnie podobał mi się finał ;).

Nie umiem polubić żadnej postaci. Naprawdę żadnej, są mi kompletnie obojętni. No może nie do końca, bo strasznie mnie denerwują + działa mi na nerwy ilość przekleństw. Czy naprawdę nie potrafią wypowiedzieć jednego zdania nie używając słowa "fuck"? Najgorsze jest to, że mimo wszystko jestem ciekawa, jak to się potoczy, ale nie będę płakać, jeśli go skasują.

Tytuł: Sukcesja
Tytuł oryginału: Succession
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 60 minut i więcej
Status: w trakcie
Stacja: HBO

CONDOR (Sezon 2)


Mam dosyć mieszane uczucia odnośnie tego serialu. Początek pierwszego sezonu mi się podobał, ale potem nastąpiło takie zawirowanie, że jak doszłam do ostatniego odcinka to już zapomniałam, o czym serial właściwie był i jaki był jego główny wątek :D. Tutaj w teorii kontynuujemy to, czego dowiedzieliśmy się w pierwszym sezonie - nasz główny bohater ukrywa się przed CIA i próbuje dojść do tego, kto wymordował cały jego zespół. 

Jakoś tak przyjemniej mi się oglądało ten sezon, choć wziąć nie jest to serial, który bezgranicznie wciąga. Pominę też kwestię, że walnęłam się przy wyborze odcinka i najpierw obejrzałam finał sezonu. Nie pomogło! :)

Tytuł: Trzy dni Kondora
Tytuł oryginału: Condor
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: "Sześć dni Kondora" James Grady i filmu "Trzy dni Kondora" z 1975 roku.
Status: w trakcie
Stacja: Audience TV

VIRGIN RIVER (Sezon 2)


Co to był za sezon! Pierwsze obejrzałam późno, bo nie mogłam się zdecydować i szybko przepadłam. Wieść o drugim sezonie uradowała moje serduszko. To był sezon pełen bólu, ale i pełen szczęścia i nadziei, a ja uświadomiłam sobie, jak bardzo lubię takie obyczajowe seriale i jak bardzo ich potrzebuję. Mel to postać, którą mogę oglądać godzinami i zdecydowanie jest jasną perełką serialu i nie potrafię sobie wyobrazić, aby w jej roli występował ktokolwiek inny!

Podoba mi się też ten element dreszczyku, który jest gdzieś tam w tle, ale nie przyćmiewa. Co tu dużo mówić no, oglądajcie!

Tytuł: Virgin River
Tytuł oryginału: Virgin River
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: Virgin River novels by Robyn Carr
Stacja: Netflix

SHAMAN KING (Sezon 1)


Idea oglądania tego anime była taka, że za cholerę nie byłam pewna, czy ja kiedykolwiek oglądałam całość (jak jeszcze leciało na Jetix) i nie mam pojęcia, jak to się kończy. Co mogę powiedzieć? KRÓL SZAMANÓW SSIE. No przykro mi jest bardzo, bo materiał to jest na zajebistą historię, a ja tak bardzo mam jej dosyć! Nie zmienia to faktu, że czekam na ten z 2021 roku i liczę na to, że się jednak zakocham! Ale niestety ta starsza wersja w ogóle do mnie nie trafiła. Dubbing niezły, ale kurde, ja ciągle słyszałam tam Odlotowe Agentki.

Poza tym nie wiem na ile jest to wina mangi, a na ile realizacji anime, ale matko boska, jakie tam są irytujące postaci i czy tylko ja mam wrażenie, że brakuje w tym wszystkim emocji? Jakbym patrzyła na wiecznie naćpane istoty, które w ogóle nie przejmują się swoim losem i gdyby nie głos dubbingujących osób to chyba bym w życiu nie domyśliła się, jakie uczucia targają bohaterami. No nie. Bardzo nie.

Tytuł: Król Szamanów
Tytuł oryginału: Shāman kingu
Sezon: 1
Odcinków: 64
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: "Shaman King" Hiroyuki Takei
Studio: XEBEC
Copyright © Kasikowykurz , Blogger