Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na podstawie gier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na podstawie gier. Pokaż wszystkie posty
Przegląd seriali #75

lipca 25, 2021

Przegląd seriali #75

 

VOLTRON: LEGENDARY DEFENDER (Sezony 1-8)


Włączyłam w sumie trochę z nudów, trochę dlatego, że potrzebowałam animacji, a trochę dlatego, że Netflix kłamał, że jest to podobne do Legend Korry, które uwielbiam. Gdzie tu jest podobieństwo, to ja w sumie nie wiem, nie dopatrzyłam się, bo prędzej przyrównałabym to Power Rangers, ale cóż. Na szczęście jedyne, co jest podobne, to fakt tworzenia wielkiego robota (tu: Voltron), bo poza tym to naprawdę fajna animacja, z ładną kreską, świetnym dubbingiem (oryginalnym, polski jest słaby) i sensowną fabułą.

Minus taki, że po czwartym sezonie robi się to trochę monotonne i rozwleczone, mimo, że odcinków jest niewiele i są krótkie, jakby zabrakło im pomysłów na fabułę. Z tego, co widziałam swego czasu Voltron był ogromne popularny i powstało wiele seriali z nim związanych, choć ja osobiście do tego roku nigdy się z nim nie spotkałam. Nie mam wrażenia, że coś mnie ominęło, bo nigdy nie byłam wielką fanką tego typu produkcji, ale ogląda się to po prostu dobrze.

Tytuł: Voltron: Legendary Defender
Tytuł oryginału: Voltron: Legendary Defender
Sezon: 1-8
Odcinków: 78
Czas trwania odcinka: 24 minuty
Status: zakończony
Stacja: Netflix

DOTA: DRAGON'S BLOOD (Sezon 1)

Pamiętacie Dota, o której ponad dekadę temu śpiewał Basshunter? To internetowa gra RPG, która doczekała się kontynuacji, milionów fanów i... serialu animowanego na podstawie! Samej gry nie znam kompletnie, choć z tego, co widziałam, przypomina trochę Diablo (mi przynajmniej), ale nigdy nie grałam. Za to obejrzałam animację!

Początkowo nie wiedziałam nawet, że jest na podstawie gry, od zobaczyłam, że to coś o smokach i wzięłam w ciemno. Nawet słusznie, bo okazało się zaskakująco fajne. Szybko wciągnęłam się w historię smoczego rycerza, który przypadkowo zostaje zamieniony w bestię. Mamy u elfy, magiczne przedmioty, przygodę i... to dopiero początek. Netflix póki co udostępnił księgę pierwszą, z której niewiele się dowiadujemy, ale która bardzo fajnie wprowadza nas w ten świat. Z chęcią obejrzę kolejne sezony!

Tytuł: Dota: Dragon's Blood
Tytuł oryginału: Dota: Dragon's Blood
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: gry Dota 2 studia Valve
Stacja: Netflix

9-1-1 (Sezon 4)


Och, jak ja czekałam na ten sezon! 9-1-1 bardzo szybko stało się jednym z moich ulubionych seriali, a losy ekipy śledzę z całą gamą emocji! Początek był o prawda trochę powolny, co mnie trochę zdziwiło, ale szczerze? Była to tylko i wyłącznie cisza przed burzą, bo całe napięcie zostawili sobie na koniec. Odcinek 13? Szczęka przy ziemi i naprawdę bolało mnie, że musiałam czekać na nowy odcinek! Finał moim zdaniem troszkę rozczarowujący, ale to może być moja wina, bo obejrzałam trailer finałowego odcinka, który niepotrzebnie mnie nakręcił. Ale! Zakończył się naprawdę cudownie i zostawił furtkę na nowe przygody. Co lepsze - piąty sezon już został zapowiedziany, a ja jestem ogromnie ciekawa, do czego to doprowadzi!

9-1-1 jest serialem trochę wyjątkowym. Nie tylko praktycznie każdy odcinek zostawia mnie z sercem w tysiącach kawałków, nierzadko we łzach, w szoku albo w złości. Jestem nim zachwycona, oczarowana i nie spodziewałam się, że tak mocno go pokocham. Porusza też ważne tematy - w tym sezonie problemy w małżeństwie, śmierć w rodzinie, opieka nad dzieckiem po śmierci i depresja poporodowa, ale robi to w taki naturalny, niewymuszony sposób, że mimowolnie sami przejmujemy się tymi problemami, kibicujemy postaciom i cieszymy się, że nie boją się one sięgać po pomoc. No ja polecam!

Tytuł: 9-1-1
Tytuł oryginału: 9-1-1
Sezon: 4
Odcinków: 14
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: będzie piąty sezon! <3
Stacja: Fox

9-1-1: LONE STAR (Sezon 2)


Po niespodziewanym odejściu Liv Tyler nie bardzo wiedziałam, na co się nastawiać i do nowej szefowej ratowników podeszłam dość sceptycznie, ale ostatecznie była to zmiana na dobre i taka ekipa podobała mi się o wiele bardziej! 9-1-1: Teksas od samego początku był odrobinę spokojniejszy, niż jego starszy brat, ale finał sezonu wszystko zmienia! Same wydarzenia sezonu, jak chociażby świetny wątek z podpalaczem pokazuje, że Tekasańczycy dopiero się rozkręcają!

Podobnie jak jego starszy brat, także tutaj poruszamy wiele ważnych tematów, chociaż większość z nich póki co dotyczy śmierci, ale mamy też bardzo ważny wątek TK, który przyznaje się ojcu, że jest gejem, a my z radością obserwujemy rozwijający się związek i ujawienie się Carlosa przed rodzicami. Ich relacja to zdecydowanie jeden z moich ulubionych wątków! Będę czekać niecierpliwie na nowy sezon i po drodze popłakiwać, że tak długo to zajmuje!

Tytuł: 9-1-1: Teksas
Tytuł oryginału: 9-1-1: Lone Star
Sezon: 2
Odcinków: 14
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: będzie trzeci sezon! <3
Stacja: Fox

GOOD DOCTOR (Sezon 4)


Nie podobał mi się ten sezon. W historii Shauna zakochałam się od pierwszego odcinka pierwszego sezonu, ale mam wrażenie, że im dalej idziemy, tym jednak jest gorzej, Poprzedni sezon wkurzył mnie przeokrutnie, głównie za sprawą straty jakiej doświadczyliśmy i szczerze? Troche nie jest już tak samo i bardzo mi tej konkretnej osoby tu brakuje. Dodatkowo przeokropnie denerwuje mnie Leah. Naprawdę, ale ta dziewczyna tak działa mi nerwy swoją taką... ślamazarnością, kompletnie nie pasuje do Shauna  i nie podobał mi się ich wątek w tym sezonie. 

Niby oglądałam na bieżąco, czasem z lekkim poślizgiem, ale nie wciągnęłam się nie wiadomo jak. Za to dwuodcinkowy finał? Kurde, wynagrodził mi wszystkie frustracje, był świetny! Mimo wszystko wrócę w piątym sezonie, ale liczę na trochę więcej tego, co dostałam na samym początku, a mniej łóżkowych dram.

Tytuł: Good Doctor
Tytuł oryginału: Good Doctor
Sezon: 4
Odcinków: 20
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: ABC

CRUEL SUMMER (Sezon 1)



Popularna nastolatka z małego miasteczka zostaje porwana i oskarża inną, że o wszystkim wiedziała i zataiła prawdę, o tym w skrócie jest ten serial. Jeanette nigdy nie była popularna, ale po zniknięciu Kate, stopniowo kradnie jej życie - upodabnia się do niej, całkowicie zmienia swój wygląd, zaprzyjaźnia się z jej przyjaciółmi i przez chwilę kręci z jej chłopakiem. Powrót Kate burzy ten obraz i zaczyna się wzajemne przerzucanie się oskarżeniami.

Z jednej strony jest to świetny obraz, jak pozew sądowy, oskarżenia, porwanie dziecka... jak t wszystko wpływa na same nastolatki, ale także ich rodziców, rodzeństwo i otoczenie. I to jest ta lepsza część. Plus też za wykonanie, bo czasy przed porwaniem są utrzymane w takich wesołych, żywych kolorach, a czas po porwaniu to ciemne, mroczne barwy, co pozwala też bez problemu odróżnić obie daty i nie pozwala pogubić się w czasach. Tylko problem polega na tym, że serial kompletnie mnie nie wciągnął. Początek oglądałam z zaangażowaniem i ciekawością, ale im bliżej końca, tym moje chęci spadały. Zdecydowanie nie jestem targetem.

Tytuł: Cruel Summer
Tytuł oryginału: Cruel Summer
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: Freeform

UNBREKABLE KIMMY SCHMIDT (Sezony 1-4)


Kimmy, moja Kimmy! Kompletnie nie miałam w planach tego serialu, wyszło w sumie przypadkiem, ale dwa pierwsze sezony to jest złoto! Kimmy to kobueta, która piętnaście lat życia spędziła w bunkrze, porwana przez szalonego wielebnego, który wmówił jej i pozostałym trzem kobietom, że nastąpił koniec świata i zostały tylko one. po wydostaniu się, Kimmy musi nauczyć się na nowo żyć we współczesnym świecie i odkryć, kim właściwie jest. A robi to w naprawdę humorystyczny sposób!

Jej niezachwiana wiara w siebie, optymizm i taka trochę dziecinność - Elle Kemper zdecydowanie w tej roli błyszczy! Naprawdę świetnie się bawiłam podczas oglądania i nie raz porządnie się uśmiałam. gdzieś tak od połowy trzeciego sezonu pojawiły się zgrzyty, ale to bardziej w kierunku postaci Tytusa, która jest tak ogromnie przerysowana, że choć na początku było to nawet spoko, to pod koniec zwyczajnie zaczęło mi działać na nerwy i nie mogłam go zdzierżyć na ekranie. 

Generalnie - Ja polecam!

Tytuł: Unbreklable Kimmy Schmidt
Tytuł oryginału: Unbreklable Kimmy Schmidt
Sezon: 1-4
Odcinków: 51
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Status: zakończony
Stacja: Netflix

Przegląd seriali #60

marca 27, 2021

Przegląd seriali #60

Fairy Tail (Sezony 5-8)


Już wielokrotnie powtarzałam, że Fairy Tail to jedna z najlepszych rzeczy, jakie odkryłam. Zarówno przy anime, jak przy mandze. Fakt, że całość oglądamy z M razem (chyba pierwszy raz, bo zawsze któreś wystrzeli do przodu), sprawia, że zajmuje ono specjalne miejsce w moim serduszku. Tak bardzo nie mogłam zebrać tyłka, że zdążyliśmy obejrzeć do końca pierwszą serię i całą drugą.

Pomiędzy dwoma seriami jest bardzo płynne przejście, bo pierwsza kończy się w połowie całego tego turnieju magicznego, ale można to w sumie podzielić w tej sposób, że wydarzenia z pierwszej części to bardziej turniej, jako turniej, a z drugiej serii to już czysta rozpierducha i pierwszy z wielu końców świata. W ogóle w tych trzech sezonach FT mocno dostaje po dupie, a my po raz pierwszy uświadamiamy sobie, że nasi bohaterowie nie są ze stali, ale im też może stać się krzywda (Pomijając sezon szósty, który w 80% składa się z fillerów, a te w FT są wątpliwej jakości).

Sezon siódmy to taki filler oparty na mandze, bo przedstawia historię Mavis i jak nie chciałam jej oglądać, tak mega mi się podobał i jednak chciałabym więcej tych czasów z początków gildii, bo rzuca to zupełnie nowe światło na gildię jako całość. Oczywiście czego nie zabrakło w tym czasie? Emocji! Zdarzyło się, że ze śmiechu prawie nie spadłam z łóżku, zdarzało się, że ukradkiem ocierałam łzy, zdarzyło się też, że z zapartym tchem wpatrywałam się w ekran i czekałam na ciąg dalszy. Czy przeszkadza mi fakt, że już to czytałam i to mniej niż miesiąc przed oglądaniem? Absolutnie, bo przeżywam tą historię jeszcze raz, ale tym razem więcej do mnie dociera, bo w mandze tak leciałam, że niektóre rzeczy mi umknęły. Totalnie polecam!

Ósmy sezon to epickie zakończenie sagi!

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: 
Sezon: 5-7 (cała seria druga) i 8 (seria 3)
Odcinków: 153
Czas trwania odcinka: 25 minut
Na podstawie: "Fairy Tail" Hiro Mashima
Status: zakończony
Studio: Satelight, A-1 Pictures, Bridge
Stacja: TV Tokyo

DRAGON'S DOGMA (Sezon 1)


Anime o smokach, które pierwotnie miało mieć premierę w moje urodziny? Czekałam bardzo! Ale muszę stwierdzić, że jest ono co najmniej dziwne. Nasz główny bohater zostaje pozbawiony żony i nienarodzonego dziecka, którzy na jego oczach giną ze szponów smoka. Sam smok wzbudzi w nim nienawiść i zaprasza do swojego gniazda w celu dokonanie zemsty na sobie. Zawładnięty żądzą zemsty Ethan podróżuje na poszukiwanie smoka, po drodze przeżywając różne przygody.

Jeśli spojrzymy na to jak na anime, to poziom wykonania jest niesamowicie słaby, animacja momentami po prostu brzydka i gdybym nie wiedziała, to nigdy bym tego anime nie nazwała. Podoba mi się animacja postaci - one są zrobione bardzo fajne, ale potwory, smoki... No przykro mi, ale nie da się na to patrzeć i biorąc pod uwagę obecne możliwości, to mam wrażenie, że cofnęliśmy się z 20 lat... Szkoda, bo gdyby całość została utrzymana w jednym stylu, to wyglądałoby to o niebo lepiej.

Podoba mi się też forma, bo mamy siedem odcinków nazwanych jak siedem grzechów głównych - i faktycznie, każdy odcinek skupia się na innej emocji i jest to dobrze odwzorowane. Szkoda tylko, że całość wypada dość... średnio.  

Tytuł: Dragon's Dogma
Tytuł oryginału: Doragonzudoguma
Sezon: 1
Odcinków: 7
Czas trwania odcinka: 19 minut
Na podstawie: Gry "Dragon's Dogma"
Studio: Sublimation
Stacja: Netflix

DEVILMAN'S CRYBABY (Sezon 1)


Pierwsze kilka odcinków i mocno zastanawiałam się, czy ja w ogóle chcę to oglądać i dlaczego ja to zaczęłam. Byłam zniesmaczona, zażenowana i zła na siebie, że to włączyłam, ale musze przyznać, że im dalej w las to było jednak trochę lepiej, a ja odkrywałam zupełnie inną stronę tej historii, jej głębię i byłam... no cóż, zaskoczona! Jest to opowieść bardzo dziwna, specyficzna, na pewnie nie każdemu przypadnie do gustu też kreska, bo do ładniejszych to ona jednak nie należy. Ale trzeba na nią spojrzeć jako całość, a najlepiej dać sobie trochę czasu, aby ja przetworzyć, bo dopiero wtedy jesteśmy w stanie docenić ją w pełni, bo tu nie chodzi tak naprawdę o to, co jest na zewnątrz, ale o to, co jest w środku. 

Nie mogę powiedzieć, że udało mi się polubić bohaterów, ale nie byli mi też jakoś całkowicie obojętni. To taki specyficzny typ produkcji, której w trakcie tak w sumie nie lubisz, ale po czasie zaczynasz doceniać. 

Tytuł: Dewvilman's crybaby
Tytuł oryginału: Devilman's Crybaby
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: mangi "Devilman's crybaby" Go Nagai
Status: zakończone
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #11

lipca 31, 2020

Przegląd seriali #11

WAKFU (Sezony 1-3)


Wakfu był na mojej liście dość długi czas, ale nie moglam się zdecydować + nałożyłam sobie bana na nowe seriale (bo musicie wiedzieć, że mam zaczętych ich cholernie dużo).  Wakfu skupia się na przygodach młodego Yugo, który pewnego dnia odkrywa u siebie niesamowite zdolności. Jednocześnie dowiaduje się, że nie jest synem swojego ojca i wraz z grupą przyjaciół wyrusza na poszukiwanie swojej historii.

Pierwsze dwa sezony to jest naprawdę coś fajnego. Przypomina mi to bardzo moje stare ulubione anime - trochę Dragon Balla, trochę jakby czerpał od OBAN: Star Racers, przez co radość z oglądania jest tym większa. Piękna kreska, ciekawi bohaterowie, wartka akcja, to wszystko sprawia, że nawet nie widać, kiedy lecą kolejne odcinki. 

Niestety przy trzecim sezonie okazuje się, że nie jest już tak łatwo i przyjemnie i przy tym sezonie moje serce do serialu umarło i oglądałam już raczej z poczucia obowiązku. Po czasie okazało się, że serial przejął Netflix i jest to sezon nakręcony 5 lat po poprzednim i niestety ten skok w jakości widać. Zarówno kreska jest inna, jak i jakość serialu. Nie jest to już to, co było, radość z oglądania jest mniejsza, a końcowe odcinki zajęły mi cholernie dużo czasu. To, co zaczęło się bardzo dobrze, skończyło się w sposób co najwyżej średni. A szkoda.

Dodatkowo obejrzałam jeszcze Wakfu: The Quest for the Six Eliatrope Dofus, co stanowi wypełnienie pomiędzy drugim, a trzeci sezonem i historia ta też była całkiem fajne. Myślę, że pominięcie jej niewiele zmieni, ale trochę wyjaśnia to, co dzieje się w trzecim sezonie i chyba była sposobem na zakończenie historii. Gdyby tak to rozwiązali, byłoby to naprawdę świetne!

Tytuł: Wakfu
Tytuł oryginału: Wakfu
Sezon 1-3
Odcinków: 65
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: Gry Wakfu oraz Dofus
Stacja: France 4 / Netflix (sezon 3)
Status: zakończony

Wakfu: The Quest for the Six Eliatrope Dofus to 1 sezon zawierający 3 odcinki po 22 minuty każdy (:.

PRAWI GEMSTONOWIE (Sezon 1)


Drugie już pokolenie Gemstonów, rodziny o wielkich tradycjach telekaznodziejskich, to żywy dowód na to, że kult religijny bywa źródłem zysku w wielu postaciach, wliczając w to własny megakościoł. Najstarszy spośród trojga dorosłego rodzeństwa - Jesse Gemstone (Danny McBride) stara się iść w ślady ojca i, wraz z bratem, kontynuować jego dzieło. Okazuje się jednak, że grzechy jego przeszłości stanowią zagrożenie dla całej rodzinny - opis filmwebu idealnie podsumowuje serial i myślę, że zrobi to lepiej niż ja. 

Do obejrzenia serialu zachęcił mnie Adam Devine - oglądałam sporo komedii z jego udziałem i zazwyczaj być to dobra zabawa. Tutaj nieco nie przejechałam, bo jego rola nie jest jakaś znacząca i w sumie słabo ją pamiętam. W serialu występuje sporo gwizd znanym nam już z małego ekranu i zdecydowanie stają na wysokości zadania.

Jeśli myślicie, że jest to serial o kościele to w sumie jesteście w błędzie, bo owszem, gra on tu dość dużą rolę, ale jest traktowany raczej jako biznes i pokazuje, jak łatwo wiernych zrobić w bambuko, jeśli prawi im się odpowiednie kazania, a ci, którzy „głoszą wiarę” nie zawsze robią to z boskich pobudek. Czy komedia? Nie wiem, ja się raczej nie uśmiałam, raczej ku przestrodze. Dodatkowo serial podtrzymuje moje zdanie, że kościół to raczej ma bliżej do sekty, bo przecież takich historii ludzie sobie z palca nie wyssali. Zakończenie dziwne, bo oglądając na bieżąco, cały czas czekałam na nowy odcinek, który… nie nadszedł :)

Tytuł: Prawi Gemstonowie
Tytuł oryginału: The Righteous Gemstones
Sezon: 1
Odcinków: 9
Status: w trakcie
Czas trwania odcinka: 30 minut
Stacja: HBO
Oliver Bowden - Assassin's Creed: Renesans.

września 21, 2018

Oliver Bowden - Assassin's Creed: Renesans.



Sięgnięcie po Assassin's Creed było tylko w połowie przypadkowe. Zawsze się zastanawiałam, o co właściwie w tym wszystkim chodzi, ale gry niesamowicie mnie nudzą. Mimo, iż lubię patrzeć, jak M gra, zawsze się gubię w fabule i w sumie nie wiem, o czym to jest. Ale grafikę i widok to mają piękne! I powiem Wam, że mimo, iż jest to książka na podstawie gry, to czyta się to zaskakująco dobrze!

Ezio poprzysiągł zemstę na mordercach swojego ojca i braci. Zdradził ich najlepszy przyjaciel ojca, zaufany powiernik, dla którego było ważniejsze własne życie, niż ochrona przyjaciela. Zraniony i rozdarty szlachcic odkrywa tajemnicę swojego rodu: Należy do pradawnego zakonu Asasynów, tak samo, jak ojciec i matka. Walczy przeciwko zakonowi Templariuszy, w zawirowaniu politycznych walk. 

Tłum znów zawył. Na sygnał Albertiego kat przygotował pętle, a jego dwaj pomocnicy pod szubienicę jako pierwszego zaprowadzili małego Petruccia, który próbował powstrzymywać łzy Gdy zakładano mu na szyję sznur, odmawiał w pośpiechu jakąś modlitwę, a ksiądz skrapiał mu głowę wodą święconą. Potem kat pociągnął za dźwignię szubienicy i chłopiec zawisnął; przez jakiś czas kopał nogami w powietrzu, po czyni znieruchomiał. 
- Nie... - powiedział bezgłośnie Ezio, nie mogąc uwierzyć w to, co widzi. - Nie, Boże, proszę, nie...

Akcja książki to czasy renesansu. W swej podróży Ezio uczy się sztuki skradania od właścicielki kurtyzan, odkrywa sekrety wraz z Leonardem da Vinci i korzysta z pomocy Niccolo Machiavelliego. Dla swoich wrogów staje się śmiertelnym niebezpieczeństwem, bezwzględnie dążącym do realizacji swoich celów, dla przyjaciół jest nieocenioną pomocą, bojownikiem o wolność. Przedwcześnie zmuszony do dorośnięcia, odkrywa tajniki profesji Zabójcy.

Byłam do niej nastawiona dosyć niechętnie, bo słabo mi się widzą książki na podstawie gier, to daje to fajną alternatywę poznania naprawdę ciekawego świata. Gdy czegoś nie rozumiem, zawsze mogę podpytać M, który grę przeszedł i jest to chyba pierwsza książka, którą mogę z nim omówić. Jest to serio fajne uczucie. Bowdem sprawnie przedstawia nam świat znany z gry i nawet, jeśli nie mamy zamiar w nią grać, przechodzimy ją wraz z przeczytanymi stronami.

Z jednej strony towarzyszymy młodemu Ezio w jego niebezpiecznej misji, patrzymy, jak z chłopca staje się mężczyzną, a potem Asasynem, odkrywa tajemnice i zgłębia tajniki swego fachu. Niczym kot wspina na się na najwyższe budynki miasta, obserwując niesamowite widoki i swoich wrogów. Z drugiej mamy tu dużo opisów współpracy z Leonardem da Vinci i słynnego malarza możemy poznać z zupełnie innej strony, jako takiego szalonego naukowca, a dokładne opisy sprawiają, że prawie się czuję, jakbym tam była.

Pracownia nie należała do wielkich, a nieład, jaki w niej panował, czynił ją jeszcze mniejszą. Na stołach leżały sterty szkieletów ptaków i drobnych ssaków. W słoikach wypełnionych bezbarwnym płynem znajdowały się części żywych organizmów, których Ezio za żadne skarby nie mógł rozpoznać. Na szerokim stole, w głębi pracowni, stały jakieś dziwne drewniane konstrukcje, wykonane z iście pedantyczną dokładnością. Dwie sztalugi podpierały niedokończone obrazy, których tonacja była ciemniejsza, niż zwykło się widywać, i których kontury nakreślono z o wiele mniejszą precyzją.


Akcja książki praktycznie nie ustaje, cały czas się coś dzieje, a zwolnienie jest tylko pozorne i nie zakłóca całości. Mimo, iż w historii mija ponad 10 lat, w ogóle tego nie odczuwamy, gdyż spokojniwjaze czasy to kwestia tak naprawdę kilku stron

Nie jest to gatunek książki, po którą sięgnęłabym z zamkniętymi oczami, ale jestem pozytywnie zaskoczona :)

Tytuł: Assassin's Creed: Renesans.
Tytuł oryginału: Assassin's Creed: Renaissance.
Autor: Oliver Bowden.
Seria: Assassin's Creed (tom 1).
Stron: 448.
Format: mobi / TTS
Wydawnictwo: Insignis.
Copyright © Kasikowykurz , Blogger