lipca 31, 2020

Przegląd seriali #11

WAKFU (Sezony 1-3)


Wakfu był na mojej liście dość długi czas, ale nie moglam się zdecydować + nałożyłam sobie bana na nowe seriale (bo musicie wiedzieć, że mam zaczętych ich cholernie dużo).  Wakfu skupia się na przygodach młodego Yugo, który pewnego dnia odkrywa u siebie niesamowite zdolności. Jednocześnie dowiaduje się, że nie jest synem swojego ojca i wraz z grupą przyjaciół wyrusza na poszukiwanie swojej historii.

Pierwsze dwa sezony to jest naprawdę coś fajnego. Przypomina mi to bardzo moje stare ulubione anime - trochę Dragon Balla, trochę jakby czerpał od OBAN: Star Racers, przez co radość z oglądania jest tym większa. Piękna kreska, ciekawi bohaterowie, wartka akcja, to wszystko sprawia, że nawet nie widać, kiedy lecą kolejne odcinki. 

Niestety przy trzecim sezonie okazuje się, że nie jest już tak łatwo i przyjemnie i przy tym sezonie moje serce do serialu umarło i oglądałam już raczej z poczucia obowiązku. Po czasie okazało się, że serial przejął Netflix i jest to sezon nakręcony 5 lat po poprzednim i niestety ten skok w jakości widać. Zarówno kreska jest inna, jak i jakość serialu. Nie jest to już to, co było, radość z oglądania jest mniejsza, a końcowe odcinki zajęły mi cholernie dużo czasu. To, co zaczęło się bardzo dobrze, skończyło się w sposób co najwyżej średni. A szkoda.

Dodatkowo obejrzałam jeszcze Wakfu: The Quest for the Six Eliatrope Dofus, co stanowi wypełnienie pomiędzy drugim, a trzeci sezonem i historia ta też była całkiem fajne. Myślę, że pominięcie jej niewiele zmieni, ale trochę wyjaśnia to, co dzieje się w trzecim sezonie i chyba była sposobem na zakończenie historii. Gdyby tak to rozwiązali, byłoby to naprawdę świetne!

Tytuł: Wakfu
Tytuł oryginału: Wakfu
Sezon 1-3
Odcinków: 65
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: Gry Wakfu oraz Dofus
Stacja: France 4 / Netflix (sezon 3)
Status: zakończony

Wakfu: The Quest for the Six Eliatrope Dofus to 1 sezon zawierający 3 odcinki po 22 minuty każdy (:.

PRAWI GEMSTONOWIE (Sezon 1)


Drugie już pokolenie Gemstonów, rodziny o wielkich tradycjach telekaznodziejskich, to żywy dowód na to, że kult religijny bywa źródłem zysku w wielu postaciach, wliczając w to własny megakościoł. Najstarszy spośród trojga dorosłego rodzeństwa - Jesse Gemstone (Danny McBride) stara się iść w ślady ojca i, wraz z bratem, kontynuować jego dzieło. Okazuje się jednak, że grzechy jego przeszłości stanowią zagrożenie dla całej rodzinny - opis filmwebu idealnie podsumowuje serial i myślę, że zrobi to lepiej niż ja. 

Do obejrzenia serialu zachęcił mnie Adam Devine - oglądałam sporo komedii z jego udziałem i zazwyczaj być to dobra zabawa. Tutaj nieco nie przejechałam, bo jego rola nie jest jakaś znacząca i w sumie słabo ją pamiętam. W serialu występuje sporo gwizd znanym nam już z małego ekranu i zdecydowanie stają na wysokości zadania.

Jeśli myślicie, że jest to serial o kościele to w sumie jesteście w błędzie, bo owszem, gra on tu dość dużą rolę, ale jest traktowany raczej jako biznes i pokazuje, jak łatwo wiernych zrobić w bambuko, jeśli prawi im się odpowiednie kazania, a ci, którzy „głoszą wiarę” nie zawsze robią to z boskich pobudek. Czy komedia? Nie wiem, ja się raczej nie uśmiałam, raczej ku przestrodze. Dodatkowo serial podtrzymuje moje zdanie, że kościół to raczej ma bliżej do sekty, bo przecież takich historii ludzie sobie z palca nie wyssali. Zakończenie dziwne, bo oglądając na bieżąco, cały czas czekałam na nowy odcinek, który… nie nadszedł :)

Tytuł: Prawi Gemstonowie
Tytuł oryginału: The Righteous Gemstones
Sezon: 1
Odcinków: 9
Status: w trakcie
Czas trwania odcinka: 30 minut
Stacja: HBO

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Staram się czytać każdy komentarz i na niego odpowiedzieć. Moderowane są z czystej wygody - nie przegapię żadnego :)

Zawsze może mi się coś nie spodobać, na komentarze chamskie nie odpowiadam, zastrzegam sobie prawo do usunięcia go.

Pamiętaj, żeby zostać namiary na siebie, chętnie wpadnę!

Copyright © Kasikowykurz , Blogger