17 listopada 2013

Płynna czekoladowa rozkosz, czyli... BROWNIE!




Omnomnom, na samą myśl cieknie mi ślinka, zwłaszcza, że jedno takie stoi właśnie w kuchni i kusi, niesamowicie kusi... No ale do rzeczy, bo się rozpłynę :]

Przygotuj:
 100 gram masła
 250 gram cukru (półtorej szklanki)
 1/3 szklankę mąki pszennej
 1/3 szklanki ciemnego kakao
 4 jajka
 2 tabliczki czekolady (po 100 gram), 60-70 % (nie polecam Goplany)

Etapy tworzenia czekoladowej rozkoszy:
 w misce mieszamy masło z cukrem, dodajemy jajka i całość mieszamy na gładką masę.
czekoladę rozpuszczamy, może być w kąpieli wodnej, w piekarniku, w mikrofali. Ważne, żeby doprowadzić ją do postaci płynnej.
 czekamy, aż przestygnie (ale nie zastygnie!) i dodajemy do naszej masy.
 dodajemy mąkę i kakao, miksujemy na gładką masę.
 rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni i pieczemy 25 do 40 minut, w zależności od rodzaju formy i czekolady, będzie się piekło w różnym czasie.

Przepis jest stworzony dla ciasta półpłynnego, nawet po upieczeniu i zastygnięciu, dlatego trzeba podczas pieczenia obserwować górę, jeśli jest sztywna i zaczyna pękać - można wyciągać. Zapadanie się ciasta też jest jak najbardziej w normie, nam się zapadły oba dotychczas robione :) Podawać najlepiej z lodami waniliowymi bądź śmietankowymi. Z braku laku może być bita śmietana :)



Doszłam do wniosku, że takie nie upieczone brownie wygląda i smakuje jak pyszny, gęsty krem czekoladowy :3

Niestety zdjęć gotowego nie posiadamy, było zbyt dobre, żeby je fotografować :)
Smacznego!

7 komentarzy:

  1. Ale to było pyszne! :D
    Obowiązkowo z lodami śmietankowymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzą w zamrażarce i czekają na swoją kolej. Hm, zdajesz sobie sprawę z tego, że powtarzam dziś Twój urodzinowy obiad? :))

      Usuń
  2. Wygląda przeprzeprzepysznie! Szkoda, że nie ma zdjęć gotowego brownie. Muszę takie zrobić :) | zew-polnocy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i dobrze? Śliniłabym się na sam widok :D

      Usuń
  3. zapraszam serdecznie na nową notkę, w której poznasz uroczego i bardzo osobliwego pierwotnego szpica <3

    OdpowiedzUsuń

Staram się czytać każdy komentarz i na niego odpowiedzieć.

Zawsze może mi się coś nie spodobać, na komentarze chamskie nie odpowiadam, zastrzegam sobie prawo do usunięcia go.

Pamiętaj, żeby zostać namiary na siebie, chętnie wpadnę :)