lutego 04, 2014

Jodi Picoult - "Pół życia".


Jodi Picoult - "Pół życia"
Seria: Brak.
Stron: 462
Wersja: Papier
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Pocoult wielbię, kocham i darzą ogromna sympatią. Jest to jedna z niewielu autorek, które jak dorwę, czytam od deski do deski. Chcę wszystkie, kocham wszystkie, przeczytałam prawie wszystkie (jakiś spadek formy w tej tematyce ostatnio) + śledzę w miarę na bieżąco i prawie płaczę ze szczęścia, jak widzę w zapowiedziach jej nową książkę. 

Jodi ma niesamowity talent do podejmowania cholernie trudnych tematów w taki sposób, że wydają się zrozumiałe, prawie, że nam bliskie. Porusza nuty serca, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Ta jest mi zdecydowanie bliska, gdyż dotyczy tematu, który kocham najbardziej na świecie - wilków. 

Luke Warren nie jest normalny, w typowym tego słowa znaczeniu. Prowadzi bowiem rezerwat wilków, mieszka z nimi, śpi z nimi, rozumie je jak nikt inny. Jest częścią ich stada, oni są częścią jego. Zajęło mu lata, zanim doszedł do tego stadium wtajemniczenia, jednakże nie zamieniłby tego na nic. Nie rozumie tego kompletnie jego córka, która z nim mieszka i wciąż powtarza, że wilki są mu bliższe niż jego własna rodzina. Jest w tym trochę prawdy.

Wszystko zmienia się diametralnie, gdy oboje zostają ranni w wypadku, a syn, który dawno temu opuścił rodzinę, musi wrócić i podjąć ważne decyzje. Nie tylko o ludziach, którzy są jego rodziną, ale co zrobić z wilkami, które są najbliższą rodziną jego ojca?

Książka wzrusza, każe się zastanowić nad łączącymi nas więziami, nad znaczeniem rodziny. Pozwala zobaczyć, jak bardzo możemy zmienić zdanie na czyjś temat, jeżeli spróbujemy zrozumieć jego pasję, jego świat. Szczególnie upodobałam sobie jedną wilczycę, która miała duży wpływ na zmianę punktu widzenia jego dzieci. Mimo, iż Luke jest postacią z książki, szanuje go i jego hobby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostawiając komentarz uzdrawiasz jedną magiczną istotę. Zostaw po sobie ślad!

Copyright © Kasikowykurz , Blogger