Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poniżej 30 min. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poniżej 30 min. Pokaż wszystkie posty
Przegląd seriali #89

stycznia 30, 2022

Przegląd seriali #89

 GOSSIP GIRL (Sezon 1)


Mam problem z tym serialem. Lubiłam oryginalną Plotkarę, choć nie dałam rady przebrnąć przez rewatch, odpadłam po drugim sezonie. Do edycji 2021 podeszłam ze świeżą głową, powiedziałam sobie, że te dwie produkcje poza tytułem nie mają ze sobą nic wspólnego i faktycznie tą pierwszą połowę oglądało mi się naprawdę dobrze. Od, nowa rozpieszczona elita bogatych dzieciaków. Plotkara przeniesiona na media społecznościowe - dobra, ma to sens, w końcu to 2021. Tyle, że chyba na tym te plusy się kończą.

Obsada jest spoko, choć jak to bywa w amerykańskich produkcjach wiek nie gra roli i niektórzy uczniowie są starci niż nauczyciele. Ale ja trochę nie rozumiem tej kultury 2021 wieku, więc dla mnie sporo rzeczy nie ma sensu, jak chociażby ta cała cancel culture. Doceniam, że serial chce być na bieżąco i dotrzeć do młodego pokolenia, ale trochę zapomina o tym starszym. Bo nauczyciele zachowują jak małolaty, małolaty w ogóle zapominają, że istnieje coś takiego jak moralność, a i na rodzicach nie ma co polegać. Czy poza ładnymi ludźmi ma on coś do przekazania? Nie sądzę. 

Tytuł: Plotkara
Tytuł oryginału: Gossip Girl
Sezon: 1
Odcinków: 1
Czas trwania odcinka: 56 minut
Na podstawie: reboot serialu Plotkara
Status: w trakcie
Stacja: HBO

EMILY IN PARIS (Sezon 2)


Przyznaję szczerze, że to jest takie moje guilty pleasure i oglądanie go sprawia mi ogrom radości, chociaż w żaden sposób nie mogę utożsamić się ani z bohaterką, ani z jej decyzjami. Chwilę mi zajęło, zanim w końcu zabrałam się za jego oglądanie, ale jak już włączyłam pierwszy odcinek - wpadłam po uszy i w dwa dni skończyłam sezon! Będę czekać na kolejny sezon, jeśli się pojawi i zapewne schemat się powtórzy, bo mimo wszystko jestem ciekawa, co ta Emily znowu wymyśli i dokąd zaprowadzi ją los.

Ale wątku z jej szefową i jej przyjazdem do Paryża to ja jednak w ogóle nie lubię. Ale jednak jej pojawienie się zapoczątkowało fajny zwrot akcji... No eh, pozostaje czekać na ciąg dalszy :)

Tytuł: Emily in Paris
Tytuł oryginału: Emily in Paris
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 30 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

FLIGHT ATTENDANT (SEZON 1)

Znacie taki moment w życiu, kiedy nie ruszacie serialu, bo myślicie, że będzie głupią komedią, a okazuje się, że to bardziej thriller, okraszony dużą dawką czarnego humoru? Zaczęłam oglądać Stewardesę w sylwestra, od pierwszy lepszy tytuł i kurde. TO JEST ŚWIETNE! Kaley Cuoco, która do tej pory znałam jako serialową Penny zrobiła naprawdę świetną robotę, towarzyszący jej Michiel Huisman to człowiek, którego obecność zawsze witam z uśmiechem, a oni dwoje razem? Kurde, ich dwoje ogląda się naprawdę dobrze, a rozwiązywanie zagadki wraz z główną bohaterką dostarcza ogrom zabawy!

Do tego serial ma bardzo ciekawą formę i zostaje nam tylko domyślać się, czy nasza bohaterka zwariowała, czy może jednak jeszcze nie. Czekam niecierpliwie na drugi sezon!!

Tytuł: Stewardessa
Tytuł oryginału: The flight attendant
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: The Flight Attendant by Chris Bohjalian
Status: w trakcie
Stacja: HBO

REBELDE (SEZON 1)

Nigdy nie widziałam żadnego odcinka oryginału w całości. Był ogromnie popularny w moich nastoletnich latach, ale ja nie należałam do grona, który go uwielbiał, tak samo jak zresztą Zbuntowanego Anioła i innych telenowel. W tamtym czasie moje oglądanie seriali ograniczało się raczej do szukania powtórek w sobotę o siódmej rano albo w ogóle przebywania gdzieś w odmętach lasów. Lepiej, ja w sumie nie miałam pojęcia o czym to jest (poza tym, że zawsze czułam się zażenowana strojami w seriali) i gdy w zapowiedzi rebootu usłyszałam piosenkę, odpowiedź była jedna: oglądam!

I wpadłam, bo w przeciągu jednego dnia miałam już za sobą cały sezon i teraz tęskno mi do kolejnego, ale mimo wszystko do oryginału mnie nie ciągnie, bo te 330 odcinków jednak mnie przeraża. I powiem wam, że jest spoko, chociaż serialem najwyższych lotów tego nie nazwę. Lepiej nada się na typowy relaks z ponoć kultowymi piosenkami w tle. Ja generalnie uwielbiam klimaty prywatnych szkół, dramatów w ich ścianach (nawet ta sekretne organizacja jest zrobiona mam wrażenie sensownie). 

Postacie są fajne, da się ich lubić, są nawet nawiązania do oryginału, choć nowe Rebelde nie próbuje na siłę być starym. Jest stworzone mam wrażenie na jego legendzie i z szacunkiem odnosi się do pierwowzoru. Postacie dają się lubić i choć wypychana na przód para głównych bohaterów zajmuje większość czasu antenowego, to jednak to postacie drugoplanowe zostają na dłużej w głowie i chętniej się do nich wraca myślami. 

Jeśli będzie kontynuacja - obejrzę!

Tytuł: Zbuntowani
Tytuł oryginału: Rebelde
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 45 min
Na podstawie: serialu Rebelde z 2002 roku
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

JUJUTSU KAISEN (SEZON 1)

Chryste panie, jakie to było dobre! Siedziało w mojej głowie praktycznie już od dnia premiery, ale wciąż i wciąż nie umiałam się zabrać, a w przypadku anime oglądanie jednego odcinka na tydzień nigdy nie było dobre. W skrócie: zwyczajny chłopak połyka palec demona i w rezultacie staje się jego naczyniem. A to potężna i wredna bestia. Zamiast zostać zlikwidowanym, zostaje przeniesiony do szkoły czarowników i zaczyna się uczyć, jak być naczyniem dla niebezpiecznego drania, a przy okazji jak ochronić jak najwięcej ludzi przed demonami. 

Zakochałam się w tym anime od pierwszego odcinka i jeny, jak ja żałuję, że jest tylko jeden sezon! Demony, okultyzm, magiczne szkoły, charyzmatyczni bohaterowie - to dokładnie takie klimaty, które uwielbiam (zawsze mówię, że trąci mi to Naruto i wtedy już wiem, że zostaniemy kumplami). Jest dziwnie, jest epicko, a ja na dzień dzisiejszy uwielbiam każdy aspekt tej historii!

Tytuł: Jujutsu Kaisen
Tytuł oryginału: Jujutsu Kaisen
Sezon: 1
Odcinków: 24
Czas trwania odcinka: 24 minuty
Na podstawie: mangi "Jujutsu Kaisen" Gege Akutami
Status: w trakcie
Stacja: studio Mappa

YOU (SEZON 3)

Eee... Czy ja jestem w mniejszości, która kompletnie nie cieszy się na nowe sezony i uważa, że czas najwyższy byłoby to zwyczajnie zakończyć? Pierwszy sezon był dla mnie okropny, przegadany, a postać Beck działała mi na nerwy (nie znoszę tej aktorki). Drugi sezon napawał nadzieją, bo był mroczny, dziwny, pokręcony, a Love nadała świeżości i dostałam to, czego oczekiwałam od samego początku. No i przychodzi sezon trzeci, a tu dupa i kamieni kupa. Czy ktoś mi może wyjaśnić, co tu się, kolokwialnie mówiąc, odjebało?

O ile poprzednie sezony kończyłam w dwa-trzy dni, o tle z tym męczyłam się chyba z dwa tygodnie. Bo nie licząc pierwszego i ostatnie odcinka to zwyczajnie wiało nudą. Bądź co bądź Joe i życie na przedmieściach miasteczka, próba prowadzenia normalnego życia i czy naprawdę trzeba było to rozciągnąć aż na dziesięć odcinków? Przykro mi, ale ja rozczarowałam się srogo.

Tytuł: Ty
Tytuł oryginału: You
Sezon: 3
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: książek Caroline Kepnes
Status: w trakcie
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #88

grudnia 29, 2021

Przegląd seriali #88

CLOSE ENOUGH (Sezony 1-2)

Całkiem spoko, chociaż nie do końca do mnie trafił. Nie moje poczucie humoru i dziwne spojrzenie na rodzicielstwo. Może trochę nazbyt humorystyczne w niektórych momentach, może zbyt... płytkie, puste? Nie bardzo wiem, jakiego słowa szukam. To opowieść o rodzicach, 30-latkach, którzy mierzą się z opieką nad dzieckiem i kurde. O ile na początku oglądało mi się to całkiem spoko, to niestety w trakcie zaczęło się robić coraz gorzej.

No bo, jeśli rodzice są faktycznie w wieku trzydziestu lat to... nie, to wtedy to jest dramaturgia, bo są nieodpowiedzialni, dziecinni i infantylni. Ja rozumiem, że bycie rodzicem nie musi być końcem świata i to nie jest poważna fucha, ale ludzie. Ten serial nie przekazuje dobrych wzorców...

Tytuł: Close Enough
Tytuł oryginału: Close Enough
Sezon: 1-2
Odcinków: 16
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Status: w trakcie
Stacja: HBO Max

LA BREA (Sezon 1)

Początek nie wciągnął mnie nie wiadomo jak mocno, chociaż fakt, że w środku LA otwiera się gigantyczna dziura, która wciąga do środka ludzi i myślisz, że giną, po czym okazuje się, że przenoszą się w przeszłość z pewnością brzmi intrygująco. Gdy ogarnęłam, że oni tak naprawdę cofnęli się w czasie, pomyślałam, że to będzie cos jak... Zaginiony Ląd? Świat? Och nie pamiętam, jak to się zwało, ale był kiedyś taki dziwny serial. Na szczęście okazało się, że nie mają ze sobą nic wspólnego i dobrze, bo tamten mi się strasznie nie podobał.

Nie mogę za wiele powiedzieć, bo zdradziłabym najfajniejszą część fabuły, ale kurde, naprawdę podoba mi się, w jaką stronę to poszło! Te pierwsze odcinki tak nie bardzo mnie wciągnęły, ale już tak po drugim nawet nie zauważyłam, jak szybko lecą odcinki i wsiąknęłam w tą historię. I to zakończenie! Chyba już dostali zielone światło na drugi i sezon i dobrze, bo ja chcę wiedzieć, jak będzie dalej! :D

Tytuł: La Brea
Tytuł oryginału: La Brea
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: NBC

KSIĘŻNICZKA SISSI (Sezon 1-2)

Do niektórych historii z dzieciństwa się nie wraca. To jedna z nich, bo koszmarnie się zestarzała. Niesamowicie infantylna, sztuczne reakcje bohaterów i kompletnie nieadekwatna historycznie. Historia cesarzowej Austrii jest tragiczna, przeczytałam ją w trakcie oglądania i kurde, może nie powinnam tego robić? To naprawdę ciekawa postać, a kreskówka zrobiła z niej rozwydrzoną panienkę, która strzela fochy, kiedy coś nie idzie po jej myśli... To były 52 odcinki męki...

Zróbcie coś dobrego i nie oglądajcie. Przeczytajcie historię cesarzowej, lepiej na tym wyjdziecie.

Tytuł: Księżniczka Sissi
Tytuł oryginału: Princess Sissi
Sezon: 1-2
Odcinków: 52
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: losów księżniczki bawarskiej Elżbiety
Status: zakończony
Stacja: France 1

GAMBIT KRÓLOWEJ (MINISERIAL)

Nie uległam, gdy cały świat oglądał Gambit Królowej i bardzo długo wstrzymywałam się przed pójściem tą drogą, ale wiecie co wam powiem? Naprawdę wciągnęłam się w ten serial! Anna Taylor-Joy robi w tym serialu fenomenalną robotę, jej twarz jest hipnotyzująca i bez problemu odczytywałam wszystko to, co chciała pokazać i już rozumiem, czemu ta produkcja zrobiła taką furorę!

Nie musicie lubić szachów, żeby przepaść, ja do dziś nie rozumiem tej gry, dlatego ta część mnie fascynowała. Ale to tak naprawdę nie jest produkcja o szachach. To wielowymiarowa historia o dążeniu do perfekcji, pasji i poświęceniu, jakie od nas wymaga - nie tylko otoczenia, ale poświęceniu także nas samych. Fenomenalna obsada i historia, nic tylko oglądać.

Tytuł: Gambit Królowej
Tytuł oryginału: The Queen’s Gambit
Sezon: 1
Odcinków: 7
Czas trwania odcinka: ponad 50 minut
Na podstawie: "Gambit królowej" Walter Tevis
Status: zakończony
Stacja: Netflix

SUPERGIRL (SEZON 6)

Moje serce do tego serialu umarło gdzieś chyba w czwartym sezonie i nic nie sprawiło, że odzyskałam radochę z oglądania, bo to wszystko poszło w dziwnym kierunku. Zrobił się za bardzo feministyczny, wciąż twierdzę, że supergirl jest tutaj zbyt umięśniona. Rozumiem girl power, bo to miał być serial o silnych kobiecych postaciach, ale ja go tak nie odbieram. Męczyłam się przy nim. Poza tym skoro miał być o kobietach to dlaczego pozwolili odejść Cat Grant? Przecież ta postać to było totalne złoto!

Finalnie ostatni odcinek mi się podobał, fajnie to zakończyli i podsumowali, ale zdecydowanie nie potrzeba było do tego aż sześciu sezonów...

Tytuł: Supergirl
Tytuł oryginału: Supergirl
Sezon: 6
Odcinków: 20
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: Kara Zor-El by Otto Binder Al Plastino
Status: zakończony
Stacja: The CW

SUPERSTORE (SEZONY 1-6)


Jeśli kiedykolwiek pracowaliście w korporacji, czuliście się przez nią dymani albo pracowaliście z klientem... Na pewno docenicie ten serial! Ja bawiłam się świetnie, bo jest zwyczajnie życiowy. Idiotyczne decyzje szefostwa, absurdalne wytyczne, głupie powiedzonka, praca, której nienawidzisz, ale siedzisz, bo nic innego nie ma - kto z nas nie był w takiej sytuacji? Wszystko okraszone sporą dawką humoru i świetnymi postaciami.

Ale Superstore to nie tylko żarty i śmiechy, bo pod podszewką komedii przemyca też poważniejsze rzeczy - mamy tu do czynienia z urzędem imigracyjnym, nietolerancją, prześladowaniem przez współpracowników. Pokazuje także, że praca w korpo to nie tylko praca, bo ludzie, z którymi pracujesz mogą być twoim największym wrogiem, ale mogą być też rodziną. Całościową oceniam go bardzo dobrze, choć ten ostatni pandemiczny sezon trochę zespół mi radochę. 

Tytuł: Supermarket
Tytuł oryginału: Superstore
Sezon: 1-6
Odcinków: 113
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Status: zakończony
Stacja: NBC
Przegląd seriali #87

grudnia 19, 2021

Przegląd seriali #87

BIG MOUTH (SEZON 5)


Czwarty sezon rozczarował mnie na maksa, był tak bardzo dziwny, niepokojący, że nie bardzo czekałam na kolejny, ale wyszło tak, że obejrzeliśmy praktycznie w dniu premiery. I w sumie dobrze, bo niczym feniks z popiołów powstał (no może poza odcinkiem świątecznym, to było ZBYT dziwne). Wciąż twierdzę, że to potrzebny serial, który porusza wszelkie tematy dotyczące seksualności nastolatków (mimo iż wciąż czuję się dziwnie z faktem, że bohaterowie mają po trzynaście lat i wciąż twierdzę, że to nie jest wiek na inicjację seksualną...).

Te dwa ostatnie sezony... ja się już trochę gubię, trochę nie nadążam, mam wrażenie, że są skierowane raczej do młodszych roczników, które już się w tym wszystkim łapią. Ja ciągle mam wrażenie, jakby mnie cała dekada ominęła albo coś, bo czuję się zagubiona, ale staram się, edukuję i próbują nadążyć. Trochę jestem ciekawa, jak to się rozwinie dalej, a z drugiej strony wcale bym się nie obraziła, gdyby już się skończyło, żeby nie przegiąć i nie zrobić z tego opery mydlanej, bo w końcu każdy temat się wyczerpuje.

Tytuł: Big Mouth
Tytuł oryginału: Big Mouth
Sezon: 5
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

THE GIRL IN THE WOODS (SEZON 1)


Trafiłam na ten serial kompletnie przypadkiem, ale jejku, jak ja się wkręciłam w niego! Krótkie odcinki i ich niewielka ilość sprawiły, że przepłynęłam przez ten serial, ale to jednocześnie sprawiło, że mam niedosyt i chciałabym trochę więcej, tak może, bo ja wiem, jeszcze ze dwa odcinki? Tajemnicze drzwi oddzielają magiczny świat od tego naszego, ale Carrie się przez nie przedostaje. Ucieka przed swoimi współbratymcami, ale próbuje też ocalić swych nowych przyjaciół. 

Teoretyczni jest to horror, w praktyce raczej takie mroczne fantasy. Stare wierzenia, legendy, które stają sie prawdą, drzwi oddzielające światy, przenikające się różne światy. Och, ja naprawdę lubię takie klimaty i mam nadzieję, że dostanie drugi sezon! Tak naprawdę ciężko coś o nim powiedzieć, bo wieści o tym serialu w internecie próżno szukać, mam wrażenie, że nikt o nim nie wie, a to naprawdę fajna, trochę niecodzienna produkcja. I przede wszystkim jest taka cudownie mroczna!

Tytuł: The girl in the woods
Tytuł oryginału: 
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 26 minut
Status: w trakcie
Stacja: Peacock

STARGIRL: SUMMERSCHOOL (SEZON 2)


Oż chryste panie. Dlaczego, och dlaczego po pierwszym sezonie, który przywrócił moją wiarę w seriale super bohaterskie (które ciągle próbuję rzucić, bo mnie rozczarowują) dostałam taki beznadziejny drugi sezon? Nic, absolutnie nic w tym sezonie nic mi się nie podobało, męczył mnie przeokropnie, a wszystko to, co tak podobało mi się w pierwszym tutaj zostało doszczętnie zmiażdżone. 

I ten tytuł. Dlaczego, na litość boską, akcja dzieje się w letniej szkole? To jest tak idiotyczne, że nawet nie chce mi się już myślec na ten temat. Nie wiem, czy w ogóle chcę to kontynuować. Widziałam już tytuł trzeciego sezonu i nie nastawia mnie to pozytywnie ><

Tytuł: Stargirl
Tytuł oryginału: Stargirl
Sezon: 2
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: Courtney Whitmore by Geoff Johns Lee Moder
Status: w trakcie
Stacja: DC Universe

DOOGIE KAMEALOHA, M.D. (Sezon 1)


To było po prostu kjut! Generalnie mówicie co chcecie, ale ja jestem dzieckiem Disneya i wezmę wszystko, co wyprodukują. Trochę niechętnie podchodziłam do tego, bo raz, że nie znam oryginału, a dwa, że te wszystkie rebooty i remake'i napawają mnie niechęcią. A do tego, motyw niepełnoletniej doktor, która wykonuje operacje w ogóle do mnie nie przemawia (nie wiem, jak to prawnie stoi), ale okazało się to przyjemnym serialem z Hawajami w tle.

Wycinając motyw lekarza, to bardzo fajna, ciepła historia rodzinna, bo na więzi rodzinne jest tutaj naprawdę duży nacisk (jeny, jak mi się końcówka podobała!). Piękne widoki Hawajów i hawajska kultura, co do tej pory kojarzyłam chyba tylko z seriali kryminalnych i miło obejrzeć jakąś obyczajówkę! No i do tego silne kobiece postacie, które zdecydowanie wiodą tu prym. Dla mnie spoko i chcę drugi sezon!

Tytuł: Doogie Kamelaoha, M.D.
Tytuł oryginału: Doogie Kamelaoha, M.D.
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 25 minut
Na podstawie: Serialu "Doogie Howser, M.D."
Status: w trakcie
Stacja: Disney+

YOUNG ROYALS (Sezon 1)


"Young Royals" to nowy szwedzki serial oryginalny Netflixa. Opowiada o księciu Wilhelmie, następcy tronu, który decyduje się zasmakować „prawdziwego życia” z dala od rodzinnych (i państwowych) obowiązków. Chłopak trafia do prestiżowej szkoły z internatem w miejscowości Hillerska, gdzie poznaje nowych znajomych i próbuje wiązać koniec z końcem, jak na zwykłego nastolatka przystało. Wilhelm marzy jedynie o wolności wyboru i bezwarunkowej miłości. Nie w głowie mu książęce obowiązki. Kiedy jednak w wyniku niespodziewanego wypadku, stanie się kolejną osobą w kolejce do tronu, będzie musiał zdecydować między miłością a tradycją i powinnością.

No i to jeden z tych seriali, które kompletnie do mnie nie trafiły. Byłam go ogromnie ciekawa, ale chyba po trzecim odcinku straciłam chęci i obejrzenie go zajęło mi dosłownie wieki. Nie mówię, że jest zły, ewidentnie nie jestem targetem, a samej rodziny królewskiej jest tu niewiele, skupia się głównie na życiu miłosnym młodego księcia i jego orientacji, co samo w sobie jest ciekawie ujęte, ale nie tego oczekiwałam od tego serialu i zwyczajnie mnie nudził. Ewidentnie nie jestem targetem.

Tytuł: Książęta
Tytuł oryginału: Young Royals
Sezon: 1
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: około 50 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #86

grudnia 12, 2021

Przegląd seriali #86

 DYNASTY (Sezon 4)


Mam obecnie ogromny problem z tym serialem i szczerze powiedziawszy jedyne, co mnie tu jeszcze trzyma to... Fallon. Mam wrażenie, że po czterech sezonach ten serial nie ma już absolutnie nic do zaproponowania i tak, jak na początku nie mogłam się doczekać nowych odcinków i czekałam niecierpliwie, żebym mogła go obejrzeć, to chwilowo czekam na koniec odcinka i niecierpliwie wyczekują końca sezonu. 

Absurdalne linie fabularne, wątki, które nie powinny mnie dziwić (a jednak dziwią i rozczarowują). Intrygi przestały intrygować, a zaczęły irytować. Było świetnie, był jednym z moich ulubieńców, obecnie idzie w bardzo złym i totalnie absurdalnym kierunku. Jeszcze nie skreślam, bo wciąż jestem ciekawa, co będzie dalej, ale podchodzę do tego coraz bardziej niechętnie...

Tytuł: Dynastia
Tytuł oryginału: Dynasty
Sezon: 4
Odcinków: 22
Czas trwania odcinka: 45 minut
Stacja: The CW

SQUID GAMES (SEZON 1)



Serial ten nie był w moich planach, ani nie znajdował się nawet obok nich. A fakt, że atakował mnie z każdej strony wcale nie pomagał i poniekąd zostałam zmuszona do jego obejrzenia przez M. Co mogę powiedzieć? Bardzo mocny start, koszmarnie nudny drugi odcinek i ogólnie ja wiem, że cały świat się nic zachwyca, ale dla mnie to bardzo średni średniak.

Powiem szczerze, że po tym pierwszym odcinku nawet trochę na napaliłam, ale drugi skutecznie zgasił moje chęci. Chciałam więcej tych gier, a było ich okrutnie mało. Za to bardzo dużo przemocy i tu warto sobie zadać pytanie czy uzasadnionej.

Ten serial ma świetną szatę graficzną, dopracowaną w najdrobniejszym szczególe, zadaje ważne pytania: chociażby to, ile jesteśmy w stanie poświecić dla pieniędzy, ale fabularnie? Mogłoby być krócej i ja niestety się nie zachwyciłam aż tak bardzo.

Tytuł: Squid Games
Tytuł oryginału: Ojing-eo Geim
Sezon: 1
Odcinków: 9
Czas trwania odcinka: około 50 minut
Status: będzie drugi sezon!
Stacja: Netflix

CHESAPEAKE SHORES (SEZONY 4-5)


Przyznaję szczerze, że już powoli miałam dość idylli Chesapeake Shores, pięknych widoków i praktycznego braku fabuły. Tak bardzo, że kompletnie zapomniałam zrecenzować czwarty sezon i po dłuższym czasie w sumie nie potrafię sobie przypomnieć fabuły i tego, że go oglądałam. Pamietam tyle, że pożegnaliśmy jedną postać i jej odejście wyszło wszystkim na dobre!

Ale tu nagle przychodzi piąty sezon i jest najlepszy ze wszystkich, bo dzieje się tu dużo, mocno, a zakończenie zostawia bez odpowiedzi i każe wyczekiwać kolejnego sezonu!

I w tym sezonie wreszcie sobie przypomniałam, czemu tak mi się spodobał na początku. Choć przepiękne widoki i cudowna rodzina O’Brienów dotrzymuje mi już towarzystwa kawał czasu, to jednak cieszę się, że w końcu dostaliśmy trochę dramatyzmu, bo przecież nie można oglądać tyko Happy Endu. Czekam na ciąg dalszy!

Tytuł: Chesapeake Shores
Tytuł oryginału: Chesapeake Shores
Sezon: 4-5
Odcinków: 17
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: Hallmark Channel

MISFIT: THE SERIES (SEZON 1)


Macie tak czasami, że widzicie nowość na Netflix, wyruszacie ramionami i włączanie? Ja aż za często, a ten serial to jeden z takich wyborów. Po czasie okazało się, że to serialowa kontynuacja filmów o tych samych bohaterów, ale ich nieznajomość nie wpływa na odbiór serialu. Jakoś nie odczułam, że wcześniej było coś jeszcze. 

Problem polega jednak na tym, że choć ładny i kolorowy to właściwie jest o niczym. Zabrakło mi tu konkretnej, treściwej fabuły, jest za to trochę wszystkiego, ale tak naprawdę niczego. Do kotleta w sam raz, bo krótkie odcinki lecą raz dwa, ale żeby się wciągnąć i zachwycać to już nie bardzo…

Tytuł: Misfit: The Series
Tytuł oryginału: Misfit: De serie
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 25 minut
Na podstawie: trylogii filmów Misfit
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

SUPERNATURAL (SEZONY 1-15)


Jak podsumować serial, który oglądało się dwanaście lat i który jest tak absurdalnie nierówny, że powiedzenie czegokolwiek to właściwie lawina spoilerów. Zbieram się już kilka tygodni i wciąż bez skutku, bo mam wrażenie, że nieważne co powiem, będzie to jakieś takie nijakie.

Nie pamietam, w którym sezonie się dołączyłam. Tak strzelam, że w trzecim, pamietam, jak oglądałam po nocach na laptopie i czasami bałam się zasnąć, bo pierwsze sezony były straszne, były kozackie, były wciągające na maksa. W pewnym momencie porzuciłam, bo miałam serdecznie dosyć teksańskiego akcentu Deana, ale ostatecznie wróciłam, by dokończyć, a Dean okazał się być tym, co utrzymało mnie do końca.

Bo koniec przyszedł za późno. Dużo za późno, bo ja serce do tej produkcji straciłam na długo przed finałem i tylko sentyment i chęć dokończenia przygody trzymały mnie do końca. Bo ostatnie sezony były do dupy, straciły całą swoją magię, a powroty postaci, nad śmiercią których wylałam morze łez kompletnie psuły efekt i zaburzały frajdę. I finał, choć wzruszajacy w trakcie oglądania po czasie okazał się najsłabszym punktem. 

Po tylu słabych sezonach ciężko myśleć o tym serialu z uśmiechem, bo dostałam tak wiele absurdalnych, bezsensownych wątków, tak wiele niepotrzebnych sezonów, tak wiele niepotrzebnych, idiotycznych ruchów, jak chociażby wskrzeszanie postaci, ale końcowa zabawa w Boga? Błagam, trzymajcie mnie, ale tych ostatnich sezonów naprawdę już nie mogłam znieść i serial kończyłam z zaciśniętymi zębami. 

Tytuł: Nie z tego świata
Tytuł oryginału: Supernatural
Sezon: 1-15
Odcinków: 325
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: zakończony
Stacja: The CW

PRETTY SMART (SEZON 1)


Lubię głupkowate seriale. Potrzebuję głupkowatych seriali, a ten dodatkowo zawiera twarze, które lubię i choć poziomem naprawdę nie powala, to jednak miło się go oglądało i stanowił wspaniały wypoczynek dla zmęczonego mózgu. 

Zabawne jest to, jak w takich serialach przemyca się mnóstwo życiowych mądrości. Oczytana i inteligentna Chelsea na skutek problem życiowych jest zmuszona przeprowadzić się do swojej młodszej siostry i jej trzech współlokatorów, którzy inteligencją nie grzeszą. Początkowo patrzy na nich z góry i za wszelką cenę stara się stamtąd wyrwać, ale okazuje się, że mogą ją sporo nauczyć. 

Wkurza mnie w tym serialu jedynie to, w jaki sposób traktuje się czytelnika. Chelsea się wywyższa, czyta tylko „poważną” literaturę klasyczną, a na każdą inną książkę i ludzi, którzy nie czytają tego, co ona patrzy z pogardą. I jest to krzywdzące, bo nie każdy potraktuje to jako żart, a to stereotypy, z którymi naprawdę trzeba walczyć i ich nie powielać :/.

Tytuł: Pretty Smart
Tytuł oryginału: Pretty Smart
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 24 minuty
Status: w trakcie
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #85

października 24, 2021

Przegląd seriali #85

SEX EDUCATION (SEZON 3)


Czekałam na ten sezon od dawna i przyznaję, że Netflix długo kazał nam czekać! Przyznam szczerze, że początkowo nie bardzo byłam w stanie się wciągnąć i tak pierwsze trzy odcinki ciągnęły mi się niemiłosiernie, ale o wiele bardziej doceniam go jako całość i dopiero po obejrzeniu całego sezonu jestem w stanie w pełni go docenić!

Jest tak inny od pozostałych dwóch sezonów, bo o dziwo jest w nim o wiele mniej seksu, a o wiele więcej osobistych dramatów i dylematów. Stał mnie mniej erotyczny, a bardziej takie wręcz dorosły i choć na początku trochę mi to przeszkadzało, to ostatecznie stwierdzam, że to naprawdę dobry sezon i nie wiem nawet, czy póki co nie był najlepszy!

Tytuł: Sex education
Tytuł oryginału: Sex education
Sezon: 3
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 50 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

BROOKLYN NINE-NINE (SEZON 8)


Ten serial jest na swój sposób niezwykły, bo pierwsze sezony praktycznie w ogóle mi się nie podobały, przez cały serial humor w ogóle do mnie nie trafia, a jednak gdzieś w okolicach trzeciego albo czwartego sezonu przywiązałam się do bohaterów i ostatnie sezony przywitałam z uśmiechem, a gdy wyszedł finałowy sezon uświadomiłam sobie, że w sumie to trochę za nimi tęskniłam!

Czy to był finał na miarę ośmiu sezonów, jedynym wyjątkowy, niezapomniany? Nie wiem, ciężko mi to ocenić, bo nigdy nie emocjonowałam się tym serialem, ale na pewno był przemyślany i fajnie podsumowuje przebyte przygody. Kto wie, może nawet trochę za kiedyś nimi zatęsknię? :)

Tytuł: Brooklyn 9-9
Tytuł oryginału: Brooklyn Nine-Nine
Sezon: 8
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 30 minut
Status: to już koniec! :(
Stacja: NBC

TOKYO GHOUL (SEZONY 1-3)


Widziałam genialny plakat tego anime i już wiedziałam, że koniecznie muszę to obejrzeć! Trochę czasu zajęło, zanim się zdecydowaliśmy (anime oglądam głównie z M), ale wciągnęłam się już od pierwszego odcinka. Na 99% przeczytam tez mangę, bo anime nie wyjaśnia wszystkich kwestii i w wielu przypadkach jest bardzo chaotyczne, ale mimo to historia Kena Kanekiego bardzo mi się podobała. W dużym skrócie: W jego świecie istnieją Ghoule, które wtopiły się między ludzi i takie, które nie dbają o zasady i mordują dla mięsa. Pewnego dnia Ken staje się ofiarą ghoula i w szpitalu aby go uratować zostają mu przeszczepiony organy ghoula, który go zaatakował.

Pierwszy sezon to głównie próba zaakceptowania swojego losu i połączenie obu światów. Ken jest przerażony, niepewny i nie rozumie tego, co się z nim dzieje, a do tego musi żyć w dwóch światach. Pierwszy sezon jest tez zdecydowanie najlepszy i najbardziej sensownie zrobiony. Drugi i trzeci również są świetne, ale też zupełnie inne. 

To, czego mi tu zabrakło to chronologia i konsekwentne prowadzenie linii czasowej. Przez cały czas próbowałam dojść do wniosku, w jakim wieku są bohaterowie i ile czasu minęło pomiędzy sezonami. Brak konsekwencji! Niektóre rzeczy dotyczące Kena także nie są wyjaśnione i człowiek zostaje z takim wtf na twarzy, bo jest zmiana, ale nie wiemy w jaki sposób nastała. Ponoć w mandze jest to lepiej wyjaśnione. Ale generalnie polecam, bo nienawidzę Ghouli, a tutaj bardzo je polubiłam, także plus za podejście do tematu ;)

Tytuł: Tokyo Ghoul
Tytuł oryginału: Tōkyō Gūru
Sezon: 1-3
Odcinków: 48
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Na podstawie: Sui Ishida - Tokyo Ghoul
Status: zakończony
Studio: Pierrot

RIVERDALE (Sezon 5)

Ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego ja to jeszcze oglądam, bo włączanie kolejnego odcinka w ogóle nie sprawia mi radości, co najmniej dwa odcinki przewinęłam (muzyczne, nie potrafię ich ścierpieć), a poziom absurdu i grunge’u osiągnął chyba już maximum. Czy ja w ogóle muszę wspominać chociażby ten odcinek, który miał być o rodzicach aktorów za młodu, ale grali ich ci sami aktorY, który grają dzieci? Albo ten o „genezie” Hirama? Albo całą tą zabawę w łowców przez dwie dziewczynki? Błagam…

Zawsze będę powtarzać, że Riverdale skończyło się po pierwszym sezonie. O ile te cztery poprzednie jeszcze jako tako sprawiały mi frajdę i stanowiły takie idealne oderwanie się od rzeczywistości (i miały trochę sensu!), tak najnowszy sezon to dno i kupa mułu, kompletny bezsens i zaczynam się bać o swoje szare komórki. Nie róbcie sobie tego ;)

Tytuł: Riverdale
Tytuł oryginału: Riverdale
Sezon: 5
Odcinków: 19
Czas trwania odcinka: 45 minut 
Status: niestety dostał zamówienie na szósty sezon…
Stacja: The CW

BOGDAN BONER: EGZORCYSTA (Sezon 2)

W ogóle nie spodziewałam się drugiego sezonu, nawet nie wiedziałam, że dostał zielone światło, aż tu nagle pojawił się na Netflix i pozostało tylko obejrzeć. Pierwszy sezon okazał się wtórny i nieciekawy, głównie dlatego, że niedługo przed bim obejrzeliśmy całego oryginalnego egzorcystę, ale po ponad roku, gdzie nie oglądałam nic w tym temacie, okazało się to całkiem odświeżające. 

Nie zmienia to faktu, że oglądałam jednym okiem, moje zainteresowanie było intensywne przez 9 odcinków, ostatnie 4 już straciłam zainteresowanie. Nie jest to serial dla każdego, humor nie trafi wszędzie (do mnie trafia niewiele żartów), a kreska jest koszmarna. Ale coś jest w tym, co sprawia, że oglądam praktycznie w tygodniu premiery. Może to fakt, że tak bardzo różni się od mojego standardowego repertuaru ;)

Tytuł: Bogdan Boner: Egzorcysta
Sezon: 2
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 12 minut
Na podstawie: serialu "Egzorcysta"
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

Przegląd seriali #84

października 10, 2021

Przegląd seriali #84

 RICK & MORTY (SEZON 5)


Rick i Morty to serial, który moim zdaniem całą swoją świetność ma już za sobą, a kolejne sezony są próbą utrzymanie czegoś, czego potencjał już się wyczerpał... Niektóre odcinki lepsze, niektóre gorsze, bardzo fajny finał (strasznie podobała mi się animacja!). Ale jednocześnie ten sezon mam wrażenie, że nie wprowadza absolutnie nic nowego do fabuły i już od jakiegoś czasu kręcimy się w kółko. 

Na chwilę obecną dla mnie to po prostu rozrywka i odpoczynek od tradycyjnych seriali (strasznie ciężko o fajne animowane!), ale fabularnie ani mnie to grzeje, ani ziębi. 

Tytuł: Rick i Morty
Tytuł oryginału: Rick and Morty
Sezon: 5
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 25 minut
Status: zielone światło na kolejne sezony
Stacja: Adult Swim

LUCYFER (SEZON 6)


Mój stosunek do Lucyfera diametralnie zmienił się, kiedy serial przejął Netflix. Oj bardzo nie podobało mi się to, w jakim kierunku to wszystko poszło, ale wiecie co? To był naprawdę dobry finał! Po poprzednich dwóch sezonach spodziewałam się najgorszego, a dostałam cholernie satysfakcjonujące zakończenie. Kurde, nie spodziewałam się.

Każdy z bohaterów dostał swój czas antenowy, każda historia została podsumowana, każda zakończona. Podoba mi się, w jakim kierunku ostatecznie poszła ta historia, jak zostały rozwiązane rozterki i lucyfera no i ta nowa bohaterka - świetna!! A te ostatnie sekundy i nowa rola Lucyfera? Świetne! Cieszę się, że jednak się nie poddałam i obejrzałam do końca, bo chciałabym częściej dostawać tak dopracowane finały!

Tytuł: Lucyfer
Tytuł oryginału: Lucifer
Sezon: 6
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: komiksów DC by Neil Gaiman Sam Kieth Mike Dringenberg
Status: zakończony
Stacja: Netflix

NURSES (SEZONY 1-2)


Potrzebuję w swoim życiu medycznych dram, to uniwersalna prawda i jeśli zbyt długo żadnej nie oglądam, na pewno sobie jakąś znajdę. Nurses znalazło się na moim radarze przypadkiem, a że ostatnio sobie o nim przypomniałam, stwierdziłam, że to dobry moment na nową dramę! w serialu śledzimy losy pięciu osób - trzech pielęgniarek i dwóch pielęgniarzy w szpitalu w Toronto.

Serial na pewno nie jest adekwatny do rzeczywistości, nawet nie będę próbować się oszukiwać, ale wkręciłam się w ten serial, dobrze się oglądało i fajnie, że nie boi się trudnych tematów, bo dostaliśmy molestowanie w pracy, uzależnienie, interesy na boku, pogodzenie się z czynami popełnionymi w przeszłości... jest nadzieja, że nie będzie to kolejna drama pokroju chirurgów, tylko coś o klasę wyżej.

Tytuł: Nurses
Tytuł oryginału: Nurses
Sezon: 1-2
Odcinków: 20
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: Global

QUANTICO (SEZON 1-3)


Włączyłam pierwszy sezon i o matko, nie mogłam się oderwać! Poznaliśmy historię od końca i przez cały sezon próbowaliśmy się dowiedzieć, kto zawinił, dlaczego i w jaki sposób. Oglądało się to naprawdę świetnie i trudno było mi zostawić ten serial w spokoju.

Ale tylko pierwszy sezon, bo pozostałe dwa to była droga przez mękę. Po absurdalnie dobrym pierwszym sezonie dostałam dwa koszmarnie nudne, które kompletnie przestały mnie interesować. Och, kurde, naprawdę lubię seriale, których akcja toczy się wokół FBI i w jakiś sposób ich dotyczy, a o szkoleniu agentów raczej produkcji nie ma, ale ten polecić nie mogę.

Tytuł: Quantico
Tytuł oryginału: Quantico
Sezon: 1-3
Odcinków: 57
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: anulowany
Stacja: ABC

SURREALESTATE (SEZON 1)


Luke Roman jest agentem nieruchomości, który specjalizuje się w sprzedaży nawiedzonych domów i pomaga ich właścicielom uporać się z demonami. Zobaczyłam opis, zapowiedź i wiedziałam, że to serial dla mnie. Nie pomyliłam się! Powiem szczerze, że on idealnie uzupełnia dziurę, która powstała po Supernatural, jest chyba moim jedynym takim serialem w repertuarze i niecierpliwie wyczekiwałam kolejnych odcinków!

Naprawdę fajna ekipa, świetny główny bohater, ciekawe wątki i te przepiękne domy! Nie wiem czemu najczęściej nawiedzonymi są te stare, wiktoriańskie domiszcza, ale niekiedy tu nie chodzi o same duchy, ale też o ludzi, którzy mieszkają w tych domach i pogodzenie się z naprawdę przeróżnymi wydarzeniami. 

Tytuł: SurrealEstate
Tytuł oryginału: SurrealEstate
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: SyFy

Przegląd seriali #83

października 03, 2021

Przegląd seriali #83

 VIKINGS (Sezony 1-6)


Wikingowie to jedno z moich największych rozczarowań serialowych ostatnich lat i serial, którego nie potrafiłam i w sumie nawet nie chciałam kończyć, bo miałam go zwyczajnie serdecznie dosyć. Dla mnie osobiście najlepiej by było, gdyby skończył się po czwartym sezonie, bo dokładnie wtedy straciłam całe serce do tego serialu i ostatnie trzy sezony mogłyby zwyczajnie nie istnieć.

Historia wikinga Ragnara jest świetna, wciągająca, pamiętam, jak wyczekiwałam nowych odcinków i sezon pochłaniałam w dwa dni. No ale właśnie, dopóki dotyczyła Ragnara! Potem zrobiło się to po prostu nudne, nijakie, a ostatnie sezony kompletnie mnie już nie interesowały i bardziej przewijałam odcinki niż oglądałam. Czy polecam? Owszem, ale pierwsze sezony, bo to złoto!

Tytuł: Wikingowie 
Tytuł oryginału: Vikings
Sezon: 1-6
Odcinków: 89
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: historii wikingów
Status: zakończony
Stacja: History (s. 1–6A), Amazon Prime Video (s. 6B)

MONSTERS AT WORK (SEZON 1)



2021 jest taki trochę zabawny, bo w końcu na dobre wystartował ten cały Disney+ i planują bardzo dużo seriali, które będą stanowić przedłużenie filmów. Jaki będzie tego skutek i jak to będzie rzutować na ewentualne przyszłe filmowe kontynuacje? Tego stwierdzić w stanie nie jestem, ale trochę mnie ciekawi, w jaką to wszystko pójdzie stronę i tym, co w moim przypadku poszło na pierwszy ogień jest spin-off/kontynuacja Potworów i Spółki.

Jak wypada? Szczerze mówiąc średnio. Nie do końca do mnie przemawia taka forma, a dodatkowo serial całkowicie zmienia zasady panujące dotychczas wśród potworów, bowiem zamiast straszyć mają... rozbawiać dzieci. Trochę, a nawet bardzo kłóci się to ze wszystkim, co do tej pory serwowali nam twórcy i nie do końca rozumiem, jaki jest cel tego zabiegu. Znane nam do tej pory potwory, czyli Sully i Mike to postacie drugoplanowe, ale miło zobaczyć znajome twarze. Nie mówię, że serial jest zły, bo miał swoje dobre momenty, tylko nie do końca rozumiem, w jaką stronę ma to wszystko pójść.

Tytuł: Potworna robota
Tytuł oryginału: Monsters at work
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Na podstawie: spin-off serii filmów Potwory i Spółka
Status: w trakcie
Stacja: Disney+

BIOHACKERS (SEZON 2)


Pierwszy sezon pochłonął mnie bez reszty, był intrygujący, a zakończenie pozostawiło mnie w zdumieniu i niecierpliwym oczekiwaniu na kontynuację... która mnie rozczarowała, wynudziła, a sześć odcinków ciągnęło się jak flaki z olejem... Kompletnie straciłam w pewnym momencie ochotę na kontynuowanie oglądania i dzięki niebiosom, za opcję przyspieszenia, chociaż i nawet z nim ten serial nie chciał się skończyć.

Nie satysfakcjonuje mnie rozwiązanie, które nam zaserwowano. Po finale pierwszego sezonu spodziewałam się jednak więcej, czegoś lepszego, z większą pompą, a to, co dostałam wydaje się takie... bezsensowne. Szkoda.

Tytuł: Biohakerzy
Tytuł oryginału: Biohackers
Sezon: 2
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

YOUTH & CONSEQUENCES (SEZON 1)


W Y&C śledzimy losy posiadającej władze w szkole nastolatki, królowej szkolnych korytarzy Farrah, która za wszelką cenę stara się utrzymać pozycję w szkole, która z każdym dniem wydaje się bardziej zagrożona. Poza jej murami przyjaźni się z cichym, zamkniętym w sobie i cierpiącym na fobie społeczną synem dyrektorki szkoły.

Mam wrażenie, że ten serial trochę wyróżnia się na tle tych wszystkich nastoletnich teen dram, nie jest tak dziecinny i infantylny, a może to zasługa obsady, bo tutaj chyba wszyscy są już dawno po dwudziestce. Nie zmienia to faktu, że oglądało mi się to zaskakująco dobrze, wkręciłam się w ten świat, a Farrah i Colin to naprawdę świetna para bohaterów! Trochę szkoda, że to tylko jeden sezon i nic więcej nie dostaniemy i jestem zaskoczona, że serial ten wyszedł spod skrzydeł YouTube. Oby tak dalej!

Tytuł: Youth & Consequences
Tytuł oryginału: Youth & Consequences
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: około 30 minut
Status: anulowany no
Stacja: YouTube Red

SIREN (SEZONY 1-3)


Bristol Cove jest nadmorskim miasteczkiem, które według legendy niegdyś było domem dla syren. Ben jest bystrym biologiem morskim, który zakochuje się w Ryn. Pełna mrocznych tajemnic młoda kobieta przybyła niedawno do Bristol Cove i stara się tam jakoś ułożyć sobie życie. Miało być mroczne dark fantasy, a w pewnym momencie wyszła historia miłosna tak zakręcona, dziwna i pokręcona, że pożałowałam, że w ogóle zaczęłam oglądać ten serial.

Podsumowując sezony, to pierwszy jest dokładnie tym, czego oczekiwałam. Jest mroczny, jest tajemniczy, jest świetny. Drugi? Matko, czy ja mogę wymazać jego istnienie z mojej głowy? CO TO BYŁO?! Dlaczego, za jakie grzechy? Dno i kupa mułu. Trzeci trochę podnosi się z dna i widać nadzieję, że jako że byłam już mocno zniechęcona po poprzednim, to wyszło to ogólnie średnio. Szkoda, bo brakuje takich mrocznych historii o potworach, a naprawdę miałam ogromne nadzieje! Nawet syreny w trakcie zrobiły się jakieś takie miękkie i schowały zęby =(

Tytuł: Syrena
Tytuł oryginału: Siren
Sezon: 1-3
Odcinków: 36
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: anulowany
Stacja: Freeform

Copyright © Kasikowykurz , Blogger