Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Disney Channel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Disney Channel. Pokaż wszystkie posty
Przegląd seriali #69

maja 16, 2021

Przegląd seriali #69

 Legenda Korry (Sezony 1-4)


Kocham Korrę całym serduchem! Zaczęłam ją w sumie trochę na spontanie, bo nie planowałam tego, ale w ciągu czterech dni miałam obejrzane już trzy sezony, ostatni trochę przeciągnęłam, żeby za szybko się nie rozstawać i nie wierzę, że na motywach takiej nudnej bajki jak Avatar wyrosło takie cudo! Nie mogę narzekać na żaden element, bo nie mogłam się oderwać, nie miałam dosyć i było mi trochę przykro, że były tylko cztery sezony, bo zdecydowanie oglądałabym dalej!

Korra to naprawdę świetna damska bohaterka, a seriali, zwłaszcza animowanych, w których kobieta gra główną rolę, a do tego jest pewną siebie, ogarniętą babką, jest zdecydowanie za mało. Zgrało się tu wszystko - zarówna historia samej Korry, towarzyszące jej postacie, a nawet uśmiechnęłam się i trochę wyczekiwałam zobaczenia postaci znanych z oryginalnej serii. A przede wszystkim jestem pod ogromnym wrażeniem jak bardzo zmienił się ich świat w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat i to zdecydowanie na lepsze.

Także, jeśli tak jak ja, nie byliście fanem Aanga, to obiecuje, że Korra nadrabia za dwojga!

Tytuł: Legenda Korry
Tytuł oryginału: Avatar: The Legend of Korra, The Last Airbender: The Legend of Korra, Legend of Korra
Sezon: 1-4
Odcinków: 52
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: jest to spin off Avatar: Legenda Aanga
Status: zakończone
Stacja: Nickelodeon

AUSTIN AND ALLY (Sezony 1-4)


Potrzebowałam lekkiego serialu pod koniec roku, a piosenki znałam w sumie od dawna i chodziły za mną, ale nie znałam szerszego kontekstu. I kurde, powiem Wam, że jest trochę w szoku, bo naprawdę mi się ta historia podobała, a pierwsze trzy sezony dostarczyły mi naprawdę mnóstwo śmiechu i nawet trochę łez. Nie oglądałam go nigdy w TV, jakoś nie mogłam się wkręcić w te kawałki, które widziałam, ale w tym momencie był idealny!

Fakt, że nie licząc Ally bohaterowie są głupkowaci, ale jet w tym coś zabawnego i uroczego, a Ally trochę przypomina mnie - ten typ kujona :)). W czwartym sezonie trochę zgubiłam wątek, miałam wrażenie, że jest totalnie o niczym i nie ma sensu, ale ostatecznie zakończenie uważam za satysfakcjonujące i jestem zadowolona, jak to się wszystko potoczyło, nawet jeśli wyszło to sztucznie i nienaturalnie (chodzi mi o dosłownie ostatnią scenę)

Tytuł: Austin i Ally
Tytuł oryginału: Austin and Ally
Sezon: 1-4
Odcinków: 86
Czas trwania odcinka: około 23 minut
Status: zakończony
Stacja: Disney Channel

CHILLING ADVENTURES OF SABRINA (Sezon 4)


To jest już koniec - jak śpiewali kiedyś dawno temu, a ja się cieszę, że doczekaliśmy się końca Sabriny i nie będzie już ciągu dalszego. Dawałam serialowi mnóstwo szans, zakochałam się w drugim sezonie, ale z przykrością stwierdzam, że to był jedyny dobry sezon! Jest mi generalnie przykro, bo to miał być mroczny serial, a wyszła kolejna teen drama, które ledwo musnęła ten cały mrok i bardziej przypomina absurdy Riverdale (w końcu ten sam autor), choć ten drugi podoba mi się nieco bardziej.

Sabrina jako królowa piekieł no po prostu nie. Jest zdecydowanie zbyt urocza, powinni zwolnić makisarzystkę, bo zrobiła coś koszmarnego z je twarzą (a może to oświetlenie). Generalnie serial ma swoje dobre momenty, bo bardzo lubię bohaterów, przynajmniej większość z nich, ale fabularnie wypada to po prostu bardzo słabo, a ten ostatni finałowy serial oglądałam na przyspieszeniu półtorej, żeby nie zanudzić się na śmierć. Szkoda.

Tytuł: Chilling Adventures of Sabrina
Tytuł oryginału: Chilling Adventures of Sabrina
Sezon: 4
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 60 minut
Status: zakończony
Na podstawie: Chilling Adventures of Sabrina by Archie Comics
Stacja: Netflix

Fate: the Winx saga (sezon 1)


Nigdy nie oglądałam oryginalnej bajki. Ani nie byłam nią zainteresowana, ani nie podobała mi się kreska, a i zaczęłam lecieć w okresie, kiedy ja już telewizji za bardzo nie oglądałam, bo nie miała na to czasu, aczkolwiek kojarzę, że coś takiego było. dlatego podeszłam do niej na totalnym luzie, bez oczekiwań i wiedzy. I kurde, no mi się podobało. Wiadomo, że nie jest to serial idealny, a ja mam zwyczaj po prostu ignorować rzeczy, które mi się nie podobają, ale jeśli nie znasz uniwersum to wypada spoko. Na tyle spoko, że się zastanawiam, czy w sumie tego oryginału nie obejrzeć w oczekiwaniu na drugi sezon.

Nigdy w sumie nie byłam jakąś wielką fanką wróżek, ale podoba mi się, że te tutaj nie są idealne, ani jako bohaterki, ani jako aktorki. Są różnorodne, mają swoje wady, nie wszystkie są uderzająco piękne. Zdecydowanie jest to plusem. Fajnie się patrzyło, momentami chciało trochę więcej i nie wiem, czy te sześć odcinków to jednak nie jest trochę za mało, ale za to bardzo podobał mi się wątek Bloom i jej rodziców! Trochę szkoda, że inne wróżki nie miały tak dużo czasu antenowego, ale liczę na to, że ich historie zostaną rozwinięte w późniejszych sezonach i całość nie będzie zbyt cukierkowa, bo taki klimat mi odpowiada.

Tytuł: Przeznaczenie: saga Winx
Tytuł oryginału: Fate: the Winx saga
Sezon: 1
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: 51 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: bajki o tym samym tytule
Stacja: Netflix

Bonding (sezony 1-2)


Premierę pierwszego sezonu przegapiłam, a zainteresowanie zaczęłam przejawiać w okolicy premiery drugiego i tak wyszło, że w dniu jego premiery obejrzałam całość. Ten serial ma absurdalnie krótkie odcinki! A mimo to nie odniosłam wrażenia, że są za krótkie i nie są treściwe, a wręcz przeciwnie. Długość jest dobrana idealnie, tu nie ma czasu na nudę, a tematyka, choć nietypowa, jest zaiście ciekawa.

Bardzo podoba mi się duet głównych bohaterów. Ona - domina, on - nieśmiały gej. Są różni, zabawni, nietypowi. Pierwszy sezon jest trochę bardziej komediowy, drugi już poważniejszy i choć początkowo podobał mi się trochę mniej, to ostatecznie doceniam go troszkę bardziej. W drugim sezonie trochę bardziej wchodzimy w psychikę bohaterów, jakby wracamy do szarej codzienności, ale podoba mi się, w jaki sposób zostało to rozwiązane. Jest bezpośrednią kontynuacją pierwszego, rozwinięciem wszystkim problemów, pokazuje nam, że nieważne jak jest zabawnie, trzeba mieć na uwadze konsekwencje. Jestem ciekawa, co z tego wyjdzie i jeśli będzie kontynuacja, to ja na pewno ją obejrzę!

Uptade: Anulowali!

Tytuł: Bonding
Tytuł oryginału: Bonding
Sezon: 1-2
Odcinków: 15
Czas trwania odcinka: 15-21 minut
Status: w trakcie anulowany
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #3

kwietnia 21, 2020

Przegląd seriali #3

THE LODGE (Sezon 2)


Pierwszy sezon The Lodge podsumowałam generalnie jako niezwykle irytujący. Drugi sezon na szczęście okazał się o niebo lepszy! Sky wraz z przyjaciółmi walczy o utrzymanie hotelu i zatrzymanie go w rodzinie, mimo iż wszystko jest przeciw niej, łącznie z własnym ojcem, który chce sprzedać posiadłość. Uparta dziewczyna jednak nie daje za wygraną i szuka wszelkich sposobów, aby ocalić The North Star.

Jestem w szoku, jak ciężko dostępny był ten serial! Czytałam, ze dość słabo się przyjął i mam wrażenie, ze jest to produkcja, która przeszła bez echa i praktycznie nikt o niej nie słyszał, chyba nawet sam Disney pragnie o niej zapomnieć. Fajnie rozwinięte postacie, które przestały być irytujące, a wiele zyskały. Wiadomo, ze jest tu dużo typowej teen dramy + non stop śpiewają w najmniej oczekiwanych momentach, ale generalnie przy zakończeniu zrobiło mi się nieco smutno i trochę pozwalałam, ze to już koniec i więcej nie dostanę, bo naprawdę fajnie wybrnęli i mimo, że serial został skasowany po zaledwie dwóch sezonach, to spokojnie można powiedzieć, że jest spójną całością ;)

Tytuł: The Lodge
Tytuł oryginału: The lodge
Sezon: 2
Odcinków: 15
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: "North Star" - Michael Cooper Keren (serial)
Status: zakończony
Stacja: Disney Channel

TEAM KAYLIE (Część 1)


Ostatnimi czasu na Netflix pojawia się zaskakująco dużo seriali, które swoim wykonaniem mocno wzorują się na Disney i Nickelodeon (zwłaszcza na tym drugim, który miał okropne seriale). Do jednego z nich zdecydowanie należy Team Kaylee. Nie pytajcie mnie, czemu ja oglądam takie rzeczy, bo ja sama tego nie wiem, ale lubię czasem zanurzyć się w taka głupkowata produkcje, która totalnie nic ode mnie nie wymaga. Ale darujcie sobie dubbing, bo jest tragiczny... Już tytułowa piosenka po polsku przyprawia o ciarki na plecach.

Bogata i rozpieszczona nastolatka, Kaylee Konrad, na skutek swoich błędów trafia do szkoły podstawowej, w której otrzymuje role przewodnika Jeżozwierzy  (Porcupine w oryginale, po prostu uwielbiam, jak oni to wymawiają!). Kompletnie nie zna się na przyrodzie, nie zna codziennego życia i nie potrafi odnaleźć się w wielu sytuacjach, a mimo to dzielnie przewodzi grupce dzieciaków i nie daje sobie w kaszę dmuchać.

Z jednej strony jest to ładny serial, z ładnymi ludzki, który skupia się na przyjaźni i więziach rodzinnych. Kaylee bardzo dba o dzieciaki, one o nią i uczą się wzajemnie od siebie nowych rzeczy. Ale z drugiej strony jest bezdennie głupi i propaguje naprawdę szkodliwe wzorce. Dzieciaki bez opieki dorosłych (19-latka, w dodatku taka, to nie dorosły), dyrektorka szkoły, która nadane się na psychoterapię, zatwardziały i przerysowany gej, który niesamowicie działa mi na nerwy, mała wiedźma - ja akurat uwielbiam i w tym wszystkim Kaylee, która przez większość czasu jest typowa bogatą i tępą panienka, która myśli, że pieniędzmi załatwi wszystko, a dodatkowo jej gra aktorska jest na bardzo niskim poziomie.

A jednak obejrzałam całość. I nie wiem czemu...

Tytuł: Team Kaylie
Tytuł oryginału: Team Kaylie
Sezon: 1
Odcinków: 11
Czas trwania odcinka: około 30 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix
The Lodge - Sezon 1

stycznia 27, 2020

The Lodge - Sezon 1


Uwielbiam Disneya - wszelkie animacje łykam jak pelikan i zdecydowanie nie przejdę obok nich obojętnie, a większość z nich znam już na pamięć. Z Disney Channel już sprawa wygląda inaczej, bo jego popularność przypadła w czasie, gdy ja już od bajek odchodziłam (ale starsze produkcje znam i uwielbiam). Nigdy jednak nie byłam fanem seriali z DC i raczej oglądałam pojedyncze odcinki, aniżeli całość.

Jednak kiedy zobaczyłam zapowiedź The Lodge wiedziałam, że koniecznie muszę to obejrzeć, bo w końcu kocham musicale, komedie z piosenkami w tle, a także seriale! Czy jednak ta idea się udała? Nie do końca.


Piętnastoletnia Skye wraz ze swoim ojcem przyjeżdża do dziadka prowadzącego hotel Northern Star. Jest to miejsce w którym niegdyś wychowywała się jej nieżyjąca już matka, co dla dziewczyny jest niesamowitą okazją, aby poznać ją bliżej i dowiedzieć się o jej przyszłości, a także poznać miejsce tak bliskie jej sercu. Na miejscu okazuje się, że ojciec nie powiedział jej wszystkiego - oni nie jadą ratować hotelu, ale go sprzedać. Zła i rozczarowana Skye wyprasza ojca o szansę na udowodnienie, że to miejsce jest wyjątkowe, a odrobina miłości sprawi, że znów będzie świeciło dawnym blaskiem. Przy pomocy innych pracowników, z którymi się zaprzyjaźnia walczy o to wyjątkowe miejsce.

Wiadomo, to Disney i piosenek jest tu od groma, co mi kompletnie nie przeszkadza i fakt, że idą sobie spokojnie, by nagle zacząć śpiewać nie robi na mnie wrażenia. Wiem, na co się pisałam, a i niektóre piosenki bardzo lubię. I zapewne byłaby to fajna wakacyjna przygoda, nic na poważnie, taki zatykacz czasu, ale coś tu ewidentnie nie gra.

Fakt selfie - wkurza mnie to niesamowicie, że oni wszystko muszą uczcić selfie i robią je sobie nawet z przypadkowymi ludźmi - hej, nie znam cię, ale pomogłeś nam z samochodem to zróbmy sobie selfie - taka sytuacja. No serio? Jak już chcą sobie robić te zdjęcia to niech robią, ale nie muszą tego za k a ż d y   m r a z e m obwieszczać... 



Nie mogę się też zdecydować, czy lubię te postacie, czy jednak mnie denerwują. Być może jestem już na to za stara, a być może oni są zbyt dziecinni i te ich problemy działają mi nerwy. Zwłaszcza Skye i jej dylematy, którego chłopca lubi bardziej. Zdecyduj się, kobieto i nie rób im sieczki z mózgu!

To, co miało być fajne (uwielbiam słuchać w oryginale!) wyszło teen dramą dla małych dziewczynek ;c

Tytuł: The Lodge
Tytuł oryginału: The Lodge
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: North Star by Michal Cooper Keren
Stacja: Disney Channel
Copyright © Kasikowykurz , Blogger