Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guillaume Musso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guillaume Musso. Pokaż wszystkie posty
Guillaume Musso - Potem

grudnia 07, 2021

Guillaume Musso - Potem

Moja relacja z Musso jest… No dziwna. Pierwsza książka, którą przeczytałam skradła moje serce, druga kompletnie mi się nie podobała. Trzecią czuję się rozczarowana, ale chyba głównie dlatego, że niechcący przeczytałam opis, który był wielkim spoilerem i zepsuł mi całą zabawę. Przez to zabrakło efektu niespodzianki i całe napięcie uleciało, a doskonale byłam świadoma, które momenty powinny mnie zaskoczyć. Wciąż nie skreślam autora, ale ciągle się zastanawiam, czy jest on dla mnie.

Doceniam jak najbardziej przesłanie książki, aby cieszyć się chwilą, doceniać swoich bliskich i nie chować urazy, tylko wyciągnąć rękę i porozmawiać. To lubię w książkach Musso, tworzy spójne historie, z których zawsze można wyciągnąć coś dobrego.

Ale ta część z przewodnikami? Hm, nie do końca to do mnie trafia. Podoba mi się pomysł na nich, to hak zostało opisane w jaki sposób mogą się nimi stać. Też to, w jaki sposób dostrzegają osoby, które wkrótce opuszczą ten świat. Sama fabuła i wydarzenia, które doprowadziły bohatera do ostatniego rozdziału były spoko i o wiele bardziej się to docenia, gdy już wiesz, do czego to doprowadziło. Wówczas jego drogę widzisz w zupełnie innym świetle.

Fabularnie jest spoko, bohaterowie spoko, morał spoko, wszystkie wątki doprowadzone do końca, tylko całościowo jakoś nie potrafiłam się w tym odnaleźć i zostawić tam serca.

Tytuł: Potem
Tytuł oryginału: Et après...
Autor: Guillaume Musso
Stron: 304
Format: audiobook (czyta Maria Seweryn)
Wydawnictwo: Albatros
Guillaume Musso - Central Park

maja 05, 2021

Guillaume Musso - Central Park

Wspominałam już parę razy, że powroty do autorów mi nie wychodzą. A przynajmniej do tych, którymi zachwycałam się za lat nastoletnich. Musso to kolejny autor po Picoult i Sparksie, do którego wróciłam po wielu latach i o matko, jaka ta książka była idiotyczna.

Dwoje nieznajomych budzi się pewnego dnia w samym centrum Central Parku. Bez dokumentów, bez wspomnień, za to z kilkoma poszlakami, dokąd mają się udać. Bardzo, ale to bardzo długo nie mogłam przebrnąć przez tą książkę, bo pomysł wwiezienia dwójki dorosłych osób, z czego jedna jest policjantem do USA bez ich wiedzy w XXI wieku jest po prostu dla mnie tak idiotyczny i nieprawdopodobny, że blisko było do rzucania książką. Choć słuchałam w audio, więc byłoby to ciężkie. Nie byłam w stanie słuchać dłużej niż pół godziny na raz, bo poziom mojej frustracji był zbyt wielki.

Dopiero ta druga połowa, a tak naprawdę ostatnia 1/3 nabrała sensu i była ciekawa, ale to wciąż za mało, aby książka zyskała w moich oczach. Choć muszę przyznać, że finalnie mi się to podobało i na pewno podobałoby się o wiele bardziej, gdyby początek był zupełnie inny, bo takie rozwiązanie po prostu mi nie pykło i zamiast radości odczuwałam frustrację. 

Sami bohaterowie - nie polubiłam się z nimi. Pod koniec zyskałam trochę sympatii do kobiecej bohaterki, ale nie pamiętam jej imienia, i jej historia to chyba najmocniejszy punkt tej historii. Plot twist, który otrzymaliśmy na samym końcu? Szok i niedowierzanie, to było genialne, ale czemu ten początek taki zły? Finalnie stanęło na 2.5 gwiazdki, bo mimo najszczerszych chęci nie udało mi się zatrzeć złego wrażenia z początku. Szkoda, bo ta końcówka była naprawdę niezła!

Tytuł: Central Park
Tytuł oryginału: Central Park
Autor: Guillaume Musso
Stron: 352
Format: TTS
Wydawnictwo: Albatros
Copyright © Kasikowykurz , Blogger