Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ava Reed. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ava Reed. Pokaż wszystkie posty
Ava Reed - Deeply

marca 30, 2022

Ava Reed - Deeply

Cudo. Cudo. Cudo!

Deeply to bez dwóch zdań najbardziej emocjonująca ze wszystkich trzech historii w trylogii, ale też chyba najbardziej przeze mnie wyczekiwana, bo to właśnie historię cichego współlokatora ogromnie chciałam poznać. I warto było czekać, bo Dylan to człowiek, którego chciałoby się mieć we własnym otoczeniu, którego nie sposób pokochać i nie sposób nie mieć złamanego serca, gdy czyta się historię jego i Zoey. 

Uwielbiam to, co z moimi emocjami robi Ava Reed, jak bez problemu wywołuje we mnie śmiech, doprowadza do łez, łamie mi serce i napawa nadzieją, a to wszystko zamyka się w ledwie czterystu stronach. To nie tylko piękna, chwytająca za serce historia o dwóch złamanych duszach, ale też idealna zakończenie trylogii - lepszego nie mogłabym sobie wymarzyć!

To kolejny raz, kiedy autorka nie boi się poruszać trudnych tematów i robi to z ogromnym wyczuciem i aby nie psuć wam wrażeń z lektury, nie będę mówić o co chodzi, ale oboje zmagają się z ogromną traumą, są przytłoczeni własnymi problemami i dają nam prosty przekaz: że warto wyjść ze swojej bańki i otworzyć się na drugą osobę, na kogoś, kto jest równie pokrzywdzony jak to, bo jest szansa, że nas zrozumie i pomoże uporać się z demonami przeszłości. Historia Dylana to także coś, czego w literaturze się nie spotyka, dla mnie to nowość i byłam nie tylko zaintrygowana, ale też pełna współczucia dla jego postaci. I w końcu to dziwne zachowanie z ostatnich tomów nabrało sensu!

Jest mi smutno, że już musiałam pożegnać się z bohaterami serii In Love i już się nie spotkamy w kolejnych tomach. Trochę się cieszę, że bo w końcu pozbędę się z głowy piosenki "Truly, Madly, Deeply"! Czy kiedyś wspominałam, jak bardzo podoba mi się nazewnictwo tytułów i serii? Genialne! Obyście zostali ze mną na zawsze, bo będę wspominać was z uśmiechem na ustach! 

Tytuł: Deeply
Tytuł oryginału: Deeply
Seria: In Love (tom 3)
Autor: Ava Reed
Stron: 400
Format: TTS
Wydawnictwo: Jaguar
Ava Reed - Madly

marca 27, 2022

Ava Reed - Madly

W trylogii Avy Reed zakochałam się bez reszty. Historia Coopera i Andie dostarczyła mi mnóstwo radości, ale też sporo smutku i wiedziałam, że kolejne tomy nie będą długo na mnie czekaćaIch przyjaciół - Masona i June dobrze poznaliśmy już w Truly i można było łatwo się domyślić, że to tej dwójki będzie się tyczył ten tom.

A jednak mam wrażenie, że to mój najmniej ulubiony i nie był tak cudowny jak pierwszy czy trzeci. Nie wiem, czy to kwestia samych bohaterów, czy problemów, z którymi się mierzą, ale mam wrażenie, że nie było w nich nie niezwykłego i dałoby się to podsumować w dużo krótszej formie. Nie wiem, nie umiem do końca stwierdzić, ale wydaje się mi się, że w ich przypadku zabaw a w kotka i myszkę jest jednak trochę bezsensowna i choć oboje bardzo lubię i dobrze się bawiłam podczas czytania, to jednak emocje nie te i mogło być o niego lepiej. 

Oboje skrywają się za maskami pozorów, odpychają się nazwanej, ranią i krzywdzą i jest w tym coś takiego, co sprawia, że jest nużące i nie mam ochoty do tego wracać, mimo poruszania ważnych tematów, bo mamy tu i presję wywoływaną przez rodziców, problem samoakceptacji, tego, jak widzą nas inni i jak ważna jest wiara w samego siebie i podążanie za tym, co dobre dla nas, a nie dla innych. Ale mimo tego wszystkiego i całej mojej miłości to jest książki czuję się odrobinę rozczarowana i zniechęcona.

Co śmieszniejsze - w trakcie lektury tego nie czułam, po prostu wpadłam w nią i nie odpuściłam, dopóki się nie zakończyła, dopiero po czasie dotarło do mnie to wszystko. Trochę przykro i proszę, nie zniechęcajcie się tym, że ja z nią mam ciężką relację, bo cała trylogia jest warta przeczytania i polecenia! 

Tytuł: Madly
Tytuł oryginału: Madly
Autor: Ava Reed
Seria: In Love (tom 2)
Stron: 352
Format: TTS
Wydawnictwo: Jaguar
Ava Reed - Truly

marca 01, 2022

Ava Reed - Truly

Najlepsze książki to takie, od których ciężko się oderwać, przez które zapominasz, że trzeba iść, starasz się jak najciszej śmiać, żeby nie obudzić śpiącej obok osoby, a przede wszystkich chłoniesz historię każdym zmysłem i każdą komórką ciała. I tak właśnie było z "Truly". Ta książka nie tylko sprawiła, że od kilku dni nieustanie nucę piosenkę "Truly, madly, deeply", ale też zrobiła mi to, że nie mogłam oderwać od niej swoich myśli, bo już od kilku miesięcy czaiła się za mną i mówiła: przeczytaj mnie, będzie warto!

I było! Klasyczny błąd, że zaczęłam ją zbyt późno, ale gdy już włączyłam pierwszy rozdział było po mnie, zegarek nagle pokazywał 00:30, a ja byłam niemal w połowie i naprawdę nie wiem, jak do tego doszło. Poważnie się też zastanawiałam, czy tego dnia faktycznie potrzebuję snu. Jeśli pokochaliście takie pozycje, jak "Save Me", "Tylko mnie kochaj", czy "Lato koloru wiśni", to pokochacie też "Truly". Te książki mają ten sam vibe, wywołały we mnie te same emocje i dla każdej z nich pragnęłam zrezygnować ze snu.

Historia Andie i Coopera przyciągnęła mnie już od pierwszych zdań. Ich dziwna, elektryzująca więź sprawiła, że ciągle chciałam więcej, trzymałam za nich kciuki. Autorka ma lekkie pióro, zgrabnie przemyca zabawne sytuacje, stworzyła postacie, których nie sposób nie lubić i nie mówię tu tylko o głównej parze, ale też o tych, którzy grają drugie skrzypce - od najlepszej przyjaciółki Andie, przez przyjaciół Coopera i Masona (koniecznie musze wiedzieć więcej!), aż po rodzinę Andie pozostawioną w słonecznej Montanie. 

Tu wszystko ma sens, wszystko trzyma się kupy. Były momenty zabawne, były ekscytujące, byłe też takie, przy których łamało mi się serce. Wiem, że ta seria złamie je jeszcze mnóstwo razy, ale wiem też, że dostarczy mi mnóstwa radości i na zawsze pozostanie w moim sercu. I teraz tylko nie wiem, czy wziąć na wstrzymanie i ochłonąć, czy już teraz rzucić się w drugi tom i dowiedzieć się, co się stanie z moimi nowymi ulubieńcami.

Tytuł: Truly
Tytuł oryginału: Truly
Autor: Ava Reed
Seria: In Love (tom 1)
Stron: 360
Format: TTS
Wydawnictwo: Jaguar
Copyright © Kasikowykurz , Blogger