Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BBC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BBC. Pokaż wszystkie posty
Przegląd seriali #67

maja 02, 2021

Przegląd seriali #67

HUMANS (Sezony 1-3)

Nie oszukujmy się, że zaczęłam oglądać ten serial tylko dla Collina Morgana ;), ale okazało się, że jest całkiem niezły i szybko wciągnęłam. Przynajmniej w dwa pierwsze sezony, bo ten trzeci to już mi się kompletnie nie podobał. Humans pokazuje nam współżycie ludzi z krwi i kości z syntetycznymi - w teorii maszynami stworzonymi, by nam służyć, ale jedna z nich, Mia, okazuje się mieć uczucia.

I pomysł naprawdę świetny! Bo mimo, że ja tworów traktujących o sztucznej inteligencji nie lubię - wszystkie kończą się tak samo, to początkowo bardzo się polubiliśmy i śledzenie losów Mii, jej rodziny i swojakiem walki o prawa Syntetyków były bardziej niż okay, ale oczywiści musiałam wykrakać i w trzecim sezonie mamy już typowy bunt maszyn, czyli wątek, którego nie cierpię, dlatego oglądanie końcówki było dla nie torturą (dzięki niebiosom za przyspieszenie!)

Także dwa pierwsze sezony polecę z czystym sumieniem. Trzeciego - nie mogę.

Tytuł: Humans
Tytuł oryginału: Humans
Sezon: 1-3
Odcinków: 27
Czas trwania odcinka: 60 minut
Na podstawie: szwedzkiego serialu "Real Humans"
Status: zakończony
Stacja: AMC

HIS DARK MATERIALS (Sezon 2)


Przy pierwszym sezonie miałam trochę mieszane uczucia, bo chciałam, aby mi się podobał, ale pod koniec trochę straciłam zainteresowanie. Ale drugi sezon... O jezu, jak on mi się podobał! Naprawdę oglądałam go z uśmiechem i ogromnym zainteresowaniem i zdecydowanie jest lepszy niż pierwszy! Nie miałam pojęcia, że Mroczne Materie to tak naprawdę jest sci-fi (tak to odczuwam) i uwierzcie i, że jestem zachwycona tym faktem. Uwielbiam realizację tego sezonu, zwłaszcza te wątki, które tyczą się Pyłu/Materii, no to jest czad!

Tak, jak początkowo Lyra ani Will nie zdobyli mojej sympatii, to tutaj kocham ich mocno, uwielbiam ich relację i tą mądrość Lyry! Nawet zła królowa pani Coulter mocno tu zyskuje, bo bardzo postawili na rozwój tej postaci i poznaliśmy więcej faktów o niej, co rzutuje na całość. Mam dylemat, czy nie zacząć już teraz książek i nie poznać zakończenia, czy czekać na ten sezon trzeci! Bo póki co jestem zachwycona! Przepraszam, finał sezonu kompletnie mi się nie podobał!

Tytuł: Mroczne Materie
Tytuł oryginału: His Dark Materials
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: trylogii "Mroczne Materie" Philipa Pullmana
Stacja: BBC

THE HARDY BOYS (Sezon 1)


O chłopakach Hardy'ego mogę powiedzieć na pewno jedno - przypomina mi stare dobre czasy, kiedy moją największą miłością był Scooby-Doo i jego ferajna. I faktycznie można tu dostrzec sporo podobieństw, przede wszystkim w klimacie serialu. Bo choć brakuje tu czworonożnego przyjaciela, mamy początkowo dwóch braci, usiłujących rozwiązać zagadkę morderstwa ich mamy. Przenoszą się do małego miasteczka, szybko nawiązują więź z rówieśnikami, którzy pomagają im rozwiązać szybko komplikującą się tajemnicę.

Nie wiem, czy coś mi nie umknęło, ale trochę magii też sie tutaj znalazło, ale o dziwo pasowało idealnie - zupełnie jak za czasów Scooby-Doo. Momentami miałam wrażenie, że tych odcinków jest trochę za dużo, ale oglądałam na lekkim przyspieszeniu, więc w sumie nie miałam czasu się znudzić. Na pewno nie przeczytam książek - widziałam, że mają chyba ze czterdzieści tomów, krótkich, ale jednak. Nie wiem, co tu jeszcze dodać, coś tak mam wrażenie, że mimo wszystko serial nie zapadł mi jakoś mocno w pamięć, ale oglądało się go przyjemnie i zdecydowanie sięgnę po kolejny sezon.

Tytuł: The hardy Boys
Tytuł oryginału: The Hardy Boys
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: serii książek autorstwa Franklina W. Dixona
Status: w trakcie
Stacja: Hulu
Przegląd seriali #53

stycznia 20, 2021

Przegląd seriali #53

SZUKAJĄC DIAGNOZY (Sezon 1)


Jest to serial dokumentalny na podstawie głośnej książki Lisy Sanders. Gdyby leciał w telewizji jeden odcinku na tydzień, oglądałoby się go o niebo przyjemniej, bo odcinek po odcinku jest słabo. Dostajemy siedem odcinków i siedem przypadków - za każdym razem Lisa opisuje je w swojej kolumnie w New York Times i czeka na odpowiedzi od czytelników na całym świecie - mocno schematyczny. Na siedem przypadków z zainteresowaniem śledziłam dwa. Nie bierzcie oczywiście ze mnie przykładu, bo parę lat temu nagminnie oglądałam takie seriale i widziałam już niejedno, więc ciężko mnie zaciekawić.

Dla kogoś nie związanego z medycyną i nieobytego w temacie może się to okazać świetnym źródlem wiedzy i ciekawych przypadków, ale ja się wynudziłam strasznie. Jest to zdecydowanie ciekawa metoda szukania diagnozy dla osób, które od lat borykają się z problemami, na które nikt nie może nic zaradzić i są odsyłani od jednej przychodni do drugiej. Ciekawe studium samego pacjenta, który przestaje wierzyć w medycynę, lekarzy, a czasami nawet samego siebie. Tylko przypadki były nudne...

Tytuł: Szukając diagnozy
Tytuł oryginału: Diagnosis
Sezon: 1
Odcinków: 7
Czas trwania odcinka: 43-50 minut
Na podstawie: "Szukając diagnozy: Lisy Sanders
Status: w trakcie
Platforma: Netflix

GUNPOWDER (Sezon 1)


Generalnie nie miałam bladego pojęcia, o czym jest ten serial i chciałam go obejrzeć głównie dla Kita. Totalnie nie tego się spodziewałam, a już przede wszystkim nie tego, że jest to na faktach i taka rzecz zdecydowanie miała miejsce! Mimo, iż jedno z pojawiających się nazwisk brzmi mega znajomo, to nie jestem w stanie skojarzyć wydarzeń z lekcji historii. Nie wiem, czy przerabialiśmy to kiedykolwiek, a szkoda!

Nie powiem wam, czy jest to wierne odwzorowanie historii (robi to BBC, więc jest spoko!) i zdecydowanie jest to serial dziwny, tak jak i w ogóle Anglia w tamtych czasach i zaczyna się z przytupem! Zdecydowanie nie jest to serial na raz, choć ma tylko trzy odcinki, ale jak dla mnie jest on trochę ciężki, więc oglądałam w systemie jeden odcinek co kilka dni. Zdecydowanie wart jest obejrzenia, nawet, jeśli nie jesteście fanami historii, a być może zachęci do wyszukania czegoś więcej o historii XVII-wiecznej Anglii!

Tytuł: Spisek prochowy
Tytuł oryginału: Gunpowder
Sezon: 1
Odcinków: 3
Czas trwania odcinka: 60 minut
Status: miniserial (zakończony)
Na podstawie: prawdziwych wydarzeń
Stacja: BBC

BURDEN OF TRUTH (Sezon 1)


Ostatnio moje szczęście serialowe jest nie najlepsze, mało który serial jest naprawdę wciągający, a ja mam wrażenie, że odbijam się od ściany i albo moje preferencje mocno się zmieniły w ostatnich czasach albo po prostu wszystko jest nudne i wtórne. Zaczęłam już wybierać tytuły na chybił trafił, bo nieważne co wybiorę, ciągle coś mi nie pasuje. No i tak trafiłam na Ciężar Prawdy. Po pirerwsze - gra w nim cudowna Kristen Kreuk (chyba tak), którą pokochałam lata temu w Królewnie Śnieżce - piękna kobieta, do tego sensownie gra. No i Peter, którego pokochałam w Rookie Blue, a tu też gra jedną z głównych ról! Ekipa mnie przekonała, jak z fabułą?

Jest dosyć sztampowa, w końcu to serial prawniczy od CBC. A ta stacja dała mi chociażby Mentalistę, więc jeszcze się nie zawiodłam, a ostatnio też odkryłam, że ja w sumie lubię te kanadyjskie seriale i uwielbiam takie dziejące się w małych mieścinach! Także dostaliśmy tutaj sprawę do rozwiązania, dosyć zamkniętą społeczność i wielkomiejską panią mecenas, która po latach wraca do domu. Podoba mi się ten serial! Wciągnęłam się tak mocno, że w jeden dzień obejrzałam cały sezon, co ostatnio rzadko się zdarza! 

Cały sezon kręci się wokół tej jednaj sprawy, która ciągle się komplikuje, ale mamy też sporo wątków głównych bohaterów, taka prawnicza gadka przeplatana z obyczajówką - ja to kupuję, bo serial nie jest jakiś mega ciężki, ale też nie jest przesadnie lekki, bo porusza dosyć trudne sprawy, ale w taki przyjemny sposób. Boże, jakie długie zdanie, sama się zagmatwałam. Widziałam, że ma dość niskie oceny, ale nie wiem czemu, bo jest dużo gorszych seriali, a ten to przyjemna rozrywka! Fakt, że trochę przeciągnięty, pod koniec zaczęłam się nudzić, ale całość odbieram bardzo dobrze!

Tytuł: Ciężar prawdy
Tytuł oryginału: Burden of truth
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: CBC
Przegląd seriali #38

grudnia 10, 2020

Przegląd seriali #38

FAIRY TAIL (Seria 1 sezon 3)


Sezon 3 Fairy Tail moim zdaniem jest póki co najgorszy, ale to głównie dlatego, że przeszło połowa sezonu tu fillery (odcinki nie związane z mangą, takie trochę zapychacze). I o ile pojedyncze mi nie przeszkadzały i były całkiem niezłe, to takie ich nagromadzenie okazało się bardzo męczące. Doceniam fakt, że są one osobną, w pełni rozwiniętą historią, ale główna oś fabularna podoba mi się na tyle mocno, że nie chcę odbijać od tematu i oglądać wątki z dupy, tylko chcę wątki na podstawie mangi. Zwłaszcza, ze przerwali w najgorszym możliwym momencie!

Jeśli chodzi o pierwszą połowę serii, czyli wydarzenia na podstawie mangi, to jeju! Zajebista sprawa! Im dalej się posuwany, tym lepsza akcja się dzieje. Anime, wraz z mangą pną się w topce moich ulubieńców! Zawsze mogę liczyć na niezłą akcję, a gdy już myślę, że zaraz się uspokoi, to zostaję ze szczęką na ziemi! Ekstra! Jeśli ktoś lubi klimaty magii i anime to powinien się tu naprawdę świetnie bawić!

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fairy Tail
Sezon: Seria 3, sezon 1
Odcinków: 54
Czas trwania odcinka: około 24 min
Status: zakończony 
Na podstawie: „Fairy Tail” Hiro Mashima
Studio: Satelight, A-1 Pictures, Bridge
Stacja: TV Tokio

BODYGUARD (Sezon 1)


Śmieszna sprawa, bo mogłabym przysiąc, ze już pisałam o tym serialu, ale nigdzie nie mogę znaleźć notatek. Generalnie miałam z nim ogromny problem, bo o ile początek mi się mega podobał, to środek już zrujnował kompletnie i przez naprawdę długo czas nie potrafiłam go skończyć. Zmotywowałam się dopiero niedawno w związku z wyzwaniem, które sobie narzuciłam i muszę przyznać, ze końcówka przywróciła moje nadzieje w ten serial i bardzo mi się podobała.

Jednocześnie cieszę się, że to jednak jest miniserial, bo przedstawiona tu historia jest całością i dodanie do niej czegokolwiek byłoby ogromnym błędem i tylko zepsułoby wrażenie, jakie po sobie pozostawił.

Serial ten udowadnia też, ze Brytyjczycy jednak znają się na rzeczy, bo biorąc pod uwagę całość, to jest to kawał naprawdę dobrego show!

Tytuł: Bodyguard
Tytuł oryginału: Bodyguard
Sezon: 1
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: 60 min
Status: zakończony
Stacja: BBC
Przegląd seriali #15

sierpnia 29, 2020

Przegląd seriali #15

BrOOKLUN NINE-NINE (Sezony 3-5)


Pierwsze dwa sezonu seriali szły mi niczym krew z nosa - ani to zabawne, ale fajne, ale odcinek trwa ledwie dwadzieścia parę minut to sobie leci w tle. No i lubię Samberga, choć znam go z kompletnie innej strony. Na dobrą sprawę po pięciu sezonach wciąż nie mogę powiedzieć, żeby było to zabawne, choć są odcinki, które były zdecydowanie lepsze i zapadną mi na dłużej w pamięci.

Dużą rolę gra tu zdecydowanie przyzwyczajanie i przywiązanie się do postaci, co zdarza mi się często i gęsto. Tu raczej przyzwyczajenie, bo nie czuję się związana z kimś bardziej, nie trzymam kciuków jakoś specjalnie mocno, a całość wciąż wydaje mi się mocno sztuczna i robiona trochę na siłę. Ponoć kogoś to bawi i ludzie sobie ten serial cenią. Ja sobie cenie krótkie odcinki i formę inną od oglądanej na codzień, co stanowi miłe urozmaicenie. Co nie zmieni faktu, ze na końcówce piątego sezonu nawet się popłakałam.

No ale miłości między nami to wciąż nie ma i raczej leci w tle...

Tytuł: Brooklyn 9-9
Tytuł oryginału: Brooklyn 9-9
Sezon: 3-5
Odcinków: 67
Czas trwania odcinka: 23 minuty
Status: w trakcie
Stacja: Fox

MROCZNE MATERIE (Sezon 1)


Na Mroczne Materie czekałam bardzo! Co prawda książkowej serii jakoś nigdy nie udało mi się przeczytać w całości (wciąż nie wiem, jak to się stało) i nie znam zakończenia, kompetnie mi to nie przeszkadzało. Postaci pamietam z filmu, który totalnie mnie zauroczył i czekałam na kolejne spotkanie z Pantalaimonem, którego uwielbiam! 

Kompletnie nie rozumiem tych najazdów na serial. Przecież to nie ma być wierna kopia książki, dla fanów powieści są powieści, proste ;). Serial musi wpasować się w trochę inne grono i jak dla mnie jest to produkcja naprawdę udana i utrzymana na najwyższym poziomie! Choć początkowo kręciłam nosem na postać Lyri - bardzo specyficzna aktorka, to jednak ma ona swój urok i w jakiś tam sposób wpisuje się w historię. Pan, mój mały Pan, to istotka, która uwielbiam i którą jestem troszkę zaślepiona, więc wybaczę mu wszytko ;). No i Yorek!!! Pancerny niedźwiedź! Sztos!

Generalnie jestem zakochana w idei dajmona. Boże, ja naprawdę chciałabym coś takiego mieć. Nie wiem czy to nie było po obejrzeniu filmu, kiedy wyobrażałam sobie, że takie stworzonko towarzyszy mi w drodze i obdarza dobrymi radami. Oj miało się tą wyobraźnię.

Nie nastawiajcie się jednak na nie wiadomo jaką akcję, bo za wiele jej nie uświadczycie. Początkowe odcinki oglądałam z zapartym tchem, chłonąc ten niesamowity świat i poznając bohaterów, ale na ostatnich to ja się troszkę wybudziłam. Finałowy, to się przyznałem, ze oglądałam jednym okiem i nie mam poczucia, że coś straciłam. Liczę jednak na drugi sezon i mam nadzieje, że ktoś wreszcie doprowadzi tą historię do końca, bo jest naprawdę warta poznania! A sobie życzę przeczytać w końcu! Toż to są tylko trzy książki!

Tytuł: Mroczne Materie
Tytuł oryginału: His dark materials
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 60 minut
Na podstawie: „Mroczne Materie” Philip Pullman
Status: w trakcie
Stacja: BBC

SPOSÓB NA MORDERSTWO (Sezony 1-6)


Serial mocno polecany przez znajomych i początkowo faktycznie byłam zachwycona jego formą. Profesor prawa uczy swoich studentów na podstawie prawdziwych spraw, nierzadko w ich trakcie, aż pewnego dnia grupa tych najbardziej uzdolnionych trafia w sam środek zbrodni, której są i świadkiem i powodem. Od tego czasu zaczyna się ich walka o przetrwanie.

Pomysł był mega! Grupa studentów uwikłanych w morderstwo bliskiej osoby ich wykładowcy, którzy zamiast uczyć się prawa uczą się metod na zatuszowanie zbrodni i oczyszczenie się z zarzutów. Serial jest idealnym obrazem jak działa to na różne osoby, bo reakcje mamy wręcz skrajne, jak skrajnie różni są bohaterowie (swoją droga zrobieni świetnie) i że jest to swego rodzaju równia pochyla. Ale...

No właśnie. Bo ja tu przeżyłam rollercoaster. Z ulubionego serialu stał się tym najbardziej znienawidzonym i w tym momencie kończę go tylko dlatego, że chcę się dowiedzieć, czy oni... nie mogę tego powiedzieć, jak to się wszystko skończy. Bo w tym momencie to ja tego serialu wręcz nienawidzę, zbrzydł mi strasznie, a swego czasu nie mogłam się od niego oderwać i wciąż do niego wracałam. Szósty sezon wyszedł, zacisnęłam zęby, ale jak się dowiedziałam, że te obejrzane z udręka odcinki to jest dopiero połowa sezonu i reszta wróci w kwietniu to mi ręce opadły. Ale mimo to jestem pod wrażeniem jak z dobrego show zrobić takie, którym wręcz się gardzi. Z ciekawości można obejrzeć pierwsze tak z trzy, może cztery sezony, bo potem to co dalej, to gorzej. Absurd goni absurd, a zamiast wszytko zakończyć robi się coraz większe bagno... Mogę mieć tylko nadzieje na w miarę spójne zakończenie, ale do podsumowano serialu już nie wrócę.

Tytuł: Sposób na morderstwo
Tytuł oryginału: How to get away with murder
Sezon: 1-6
Odcinków: 90
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: zakończony
Stacja: ABC
Przegląd seriali #9

lipca 04, 2020

Przegląd seriali #9

TY (Sezon 2)


Nie wiem, czy ktoś pamięta, jak bardzo marudziłam na sezon pierwszy. Był zły, niedobry, było w nim wszystko to, czego tak bardzo nie lubię i niesamowicie wkurzała mnie para głównych bohaterów. Ledwie dobrnęłam do końca i byłam niesamowicie zmęczona tym sezonem. 

Ale zapowiedź drugiego mnie zaintrygowała. No i włączyłam. I obejrzałam chyba w dwa dni. Drugi sezon jest naprawdę dobry! Wciąż nie lubię głównej bohaterki - Love wygląda dziwnie, trochę jak taki mały chochlik, przez co dziwnie się na nią patrzy, ale podoba mi się to, w jaką stronę zmierza ten serial i jak drastycznie zmieniły się postacie.

Wydaje się że tym razem Joe będzie inny. Nowe imię, nowe miasto, nowa  dziewczyna, nowy start. Ale czy można się zmienić, gdy do twojego życia wkracza demon przeszłości? Totalnie uwielbiam wątek z Candance (dobrze napisałam?), chyba ostatecznie wszystko mi się tu podobało, a totalnie porąbane zakończenie, które zmieniło bieg historii sprawia, że będę czekać na trzeci sezon, jeśli się pojawi. Bo to jest ten typ absurdu, który uwielbiam.

Tytuł: Ty
Tytuł oryginału: You
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 60 min
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

ALEXA I KATIE (Sezon 3)


Gdy tylko ujrzałam Alexę i Katie w zapowiedziach już zacierałam rąsie i widziałam zapowiedź x razy. Nie liczyłam :). Nie byłam przekonana do serialu, ale mega szybko polubiłam bohaterki i ich rodziny. Być może trochę po macoszemu temat raka, ale tak naprawdę no o tym jest. 

Serial jest o przyjaźni, o tym, jak silna być potrafi, ale i jak bardzo jest potrzebna. Ale też o rodzinie, która jest fundamentem wszystkiego. Alexa jest już w trzeciej klasie i czeka ją ostanie badanie, podczas którego ostatecznie pożegna się z rakiem. Ale czy wstępując na szkolne korytarze będzie tylko dziewczyną z rakiem, czy jest kimś więcej?

Trzeci sezon to także szukanie siebie, odnajdywanie nowej drogi. Alexa nie wie, kim jest, nie chce, aby definiował ją tylko rak. Na swojej drodze spotyka cudownego chłopaka, który okazuje się być… chory na raka. Czy dla mu szansę, czy wizja przeżywania wszystkiego od nowa skreśli nowa znajomość? A drugiej strony mamy Katie, cudowną Katie, która zawsze stara się być dla innych, głęboko skrywając w sobie swoje problemy. Tylko czy i ją w końcu dopadną długo skrywane demony?

Ogląda się mega szybko, mega fajnie, no i jednak czekam na nowy sezon, który mam nadzieję, że wreszcie będzie poświęcony Katie :)

Tytuł: Alexa i Katie
Tytuł oryginału: Alexa & Katie
Sezon: 3
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 25 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

THE A-LIST - Sezon 1


Grupa nastolatków przypływa na malutką wysepkę na wakacyjny obóz/wycieczkę szkolną? Nie pamiętam już nawet, ale mam wrażenie, że serial ten zapoczątkował jakiś boom na grupę ludzi na wsypie. Może chciał być jak LOST, nie wiem, ale musze przyznać jedno - jest to jeden z najbardziej naiwnych i absurdalnych seriali, jakie widziałam ostatnimi czasy. Włączyłam z ciekawości, ale z każdym odcinkiem robiło się coraz dziwniej!

Ostatnio słyszałam, że zapowiedzieli drugi sezon. Bójcie nie ludzie, bo to się zakończyć powinno na jednym :D. Wbrew ogromnej dawne absurdu, stanowił dla mnie zakończona całość i nie wiem, o czym mógłby być ciąg dalszy. Zakończenie rozjebało mnie na łopatki, bo tego, to nawet ja się nie spodziewałam! 

Do oglądania przyda się popcorn i chyba coś mocniejszego, a na pewno dużo dystansu, aby to wszystko przełknąć.

Tytuł: The A List
Tytuł oryginału: The A List
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 26 minut
Status: anulowany
Stacja: BBC
Copyright © Kasikowykurz , Blogger