Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kodashana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kodashana. Pokaż wszystkie posty
Fairy Tail: 100 Years Quest, tomy 1-7 | CUDO

czerwca 01, 2021

Fairy Tail: 100 Years Quest, tomy 1-7 | CUDO

Finał Fairy Tail pozostawił we mnie spory niedosyt - głównie dlatego, że nie było to taki finał-finał, gdyż ostatni rozdział stanowił początek nowej przygody. Stu Letniej misji, której niegdyś podjął się Gildarts, ale wrócił z niej pokonany, poharatany i przerażony, bo na swojej drodze spotkał... smoka.

Gdzieś na samym początku dostaliśmy notkę od Hiro, że absolutnie nie planował od kontynuacji tej serii, ale niecały rok po wypuszczeniu ostatniego rozdziału oryginalnej historii dał się namówić asystentowi i tak oto w nasze ręce oddana została kontynuacja. Ile będzie tomów - nie wiem, ale patrząc na oryginał może ich być sporo. Ja się cieszę, że do do FT pałam mocną miłością i uwielbiam tą sagę! Widziałam też informacje, że ma ruszyć anime na podstawie jednej z historii... Eden's Zero, także zacieramy rączki! 

W 100 Years Quest Hiro tylko opowiada historię, nie jest odpowiedzialny za ilustracje i przyznam szczerze, że to widać. Widać doskonale, że kreska jest odrobinę inna, trochę inny styl. Nie rzuca się to mocno w oczy, ale po przeczytaniu 545 rozdziałów FT można wyhaczyć pewne charakterystyczne cechy dla stylu autora, których tu brakuje. Mimo to podoba mi się ta kreska, bo wszystko, co powinno, jest zachowane.

Póki co jestem zachwycona ta historią, bo ma to, co kocham najmocniej - smoki! A te rysowane w mangach są cudowne! Otrzymałam kilka pełno stronicowych smoczych artów i siedziałam jak głupia, oglądałam w powiększeniu i szturchałam M, wołając: "patrz, jaki ładny!" Dla fanów smoków - niezła gratka, bo przecież w książce zobaczę tylko na okładce. 

To nowa historia, niby początek? I tak i nie, bo zaczynamy nową sagę, ale od razu zostajemy rzuceni w głąb akcji i nie mamy czasu zaczerpnąć oddechu. To po prostu ciąg dalszy cudownej historii, ale bez tego niezręcznego wprowadzenia, bo tu już od pierwszych rozdziałów zbierałam szczękę z podłogi!

Tytuł: Fairy Tail: 100 years quest
Tytuł oryginału: Fairy Tail: 100 years quest
Seria: Fairy Tail: 100 Years Quest (tomy 1-7)
Autor: Hiro Mashima, Atsuo Ueda
Stron: 1344
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Fairy Tail, tomy 54-63 | Trochu niedosyt

maja 03, 2021

Fairy Tail, tomy 54-63 | Trochu niedosyt

Nie byłam gotowa zakończyć tej sagi. Dalej czuje się trochę... Nawet nie wiem, jak to ująć, ale w anime tez zbliżamy się do końca, a ja musiałam pierwsza wiedzieć, jak to się skończy. Podobało mi się wszystko. Oprócz ostatniego rozdziału. 

Hiro stworzył kawał naprawdę świetnej historii i mimo, ze rozciągnięta na 63 tomy, absolutnie była tego warta. Pierwsze czytałam dosyć opornie, czasami jeden tom zajmował mi trzy dni (mangi, czaicie?), pod koniec potrafiłam już przeczytać 10 w jeden dzień i naprawdę ciężko było się oderwać! Tak naprawdę 3/4 mangi przeczytałam w ciągu ostatniego półtorej miesiąca (sierpień-wrzesień) i kurde, jazda bez trzymanki.

Wszystkie asy w rekawie zostały na sam koniec. Wszystkie bitwy, które wydawały się przegrane, a gdy już następowała chwila spokoju znowu rzucaliśmy się w wir walki! Co tu się działo, moi drodzy. Jejku. Ja jestem zachwycona, co prawda spodziewałam się, jak to się zakończy i oczekiwałam takiego, a nie innego zakończenia, ale miko to pewne rzeczy mnie zaskoczyły.

Nie podobało mi się za to stricte zakończenie. Ostatni rozdział, wydarzenia po ostatecznej walce. Bo to nie jest zakończenie, nic nie wyjaśnia. Jest wstępem do 100 letniej misji, spin-offu, który jeśli dobrze zrozumiałam jest bezpośrednią kontynuacją i finałem serii. Jestem troszkę rozczarowań takim obrotem spraw, ale tez trochę podekscytowana, bo jeszcze troszkę przede mną!

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī Teiru
Autor: Hiro Mashima
Seria: Fairy Tail (tomy 54-63)
Stron: 2080
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Fairy Tail 46-53 | Koniec coraz bliżej :(

kwietnia 20, 2021

Fairy Tail 46-53 | Koniec coraz bliżej :(

Fairy Tail czyta się tak szybko, że ja się już gubię, gdzie skończyłam! Ostatnio tak dobrze czytało mi się końcowe tomy Naruto. Nie wiem dlaczego, ale o ile ebooki czytam dużo wolniej niż książki, tak mangi o niebo lepiej czyta mi się w wersji komputerowej, aniżeli papierowej. Nie pytajcie mnie czemu tak jest, nie wiem, ale możliwe, że ma to związek z tym, że mangi jako tomiki trzyma mi się tak cholernie niewygodnie, że totalnie nie umiem się skupić podczas czytania i bolą mnie ręce. Tak na pewno było z FT, gdzie pierwsze dwadzieścia tomów miałam pożyczone i naprawdę były wydane w taki sposób, że od trzymania bolały łapki.

Nie mogę za wiele powiedzieć wam o fabule, bo na tym etapie naprawdę ciężko o nie spoilerowanie. Właściwie nieważne co powiem, okaże się to spoilerem! Te tomy zdecydowanie szły mi wolniej i trochę oporniej, zwłaszcza te trzy ostatnie. Nie tyle dlatego, że były gorsze, ale zaczęła się nowa saga, która niekoniecznie przypadła mi do gustu i muszę się w nią wgryźć. Ale jedno trzeba przyznać - bohaterowie dostają coraz większego powera i gdy już myślę, że nigdy nie nauczą się żadnych nowych technik, zostaję zaskakiwana i powalona na łopatki. 

Moim ulubieńcem tu zdecydowanie jest historia Zerefa. O jejka, tego to ja się totalnie nie spodziewałam i choć wątek dopiero się zaczął, to ja już nie mogę się doczekać ciągu dalszego!! Mam cichą nadzieję, że zostanie to trochę bardziej rozwinięte i nie zostawią mnie z takim krótkim wątkiem. Jestem też generalnie w szoku, jak niewiele jest tu wątków miłosnych, w sumie prawie wcale, są krótkie momenty, w których wydaje się, że nasi bohaterowie będą razem, ale praktycznie żaden nie został rozwinięty. Z jednej strony spoko, bo to przecież nie jest historia miłosna, ale z drugiej są to pary, które ja totalnie widzę i jednak chciałabym trochę więcej!

Przede mną już tylko ostatnie tomy, historia zbliża się ku końcowi, a ja nie wiem, czy chcę już teraz dowiedzieć się, co będzie dalej, a z drugiej totalnie nie chcę kończyć tej historii.

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Seria: Fairy Tail, tomy 46-53
Autor: Hiro Mashima
Stron: 1664
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Fairy Tail 36-45

kwietnia 03, 2021

Fairy Tail 36-45

Matko boska przenajświętsza, ja nie wiem, kiedy ja to zdążyłam przeczytać! Tak, jak czytanie książek idzie mi teraz koszmarnie, tak mangę wciągam nosem chyba! Nie mam pojęcia, jak to się stało, ale akcja jest tutaj przekozacka, jestem zachwycona, ciężko mi się oderwać i najchętniej czytałabym w każdej możliwej chwili (czytanie na kibelku, pozdrawiam!). Jak zapewne wiecie, ostatnio trochę narzekałam i faktycznie, ten festiwal mi się tak średnio podobał, trochę przeciągnięty, ale gdybym wiedziała, do czego to doprowadzi to bym nie marudziła!

Nie będę mówić, co się dzieje, darujmy sobie spoilery, ale powtórzę się - akcja jest przekozacka! Jestem zachwycona poziomem rozpierdolu, jaki dostałam i przede wszystkim rozwojem postaci! Wszyscy wiemy, że Natsu jest kozakiem (słowo dnia, musicie mi wybaczyć) i tak, jak myślałam, że już nic więcej się nie stanie, to jednak rozwinął on jakąś nową technikę i czad! Ale on generalnie jest mega silny, więc nie daje to takie efektu. Ale dziewczyny! Lucy, która w końcu daje czadu i chyba jest moją ulubienicą na przestrzeni tych tomów! Zwłaszcza w ostatnim tomie z tej puli dała niezłego czadu i zapewniam was, że z każdym tomem zyskuje coraz więcej mojego respektu!

A Wendy? Kłaniam się nisko, panie Mashima, że w końcu rozwinął pan jej postać! Czad! Właściwie każda z postaci daje tu od siebie coś ekstra, rozpierdol jest niesamowity, pojawiają się kozackie postacie (tak, wiem :D), no kurde no. Będę piać z zachwytu i chwilowo nie wiem, czy ta manga nie podoba mi się nawet bardziej niż Naruto. Boże, co ja za herezje tu prawię, widzicie co tu się dzieje?!

Ja totalnie nie żałuję rozpoczęcia tej mangi, zdecydowanie wskakuje do mojej topki i nie wiem, czy nie zacznę żałować, że tych tomów jest za mało! Kocham ją całym serduchem i chyba lecę czytać dalej! Zdecydowanie warto po nią sięgnąć i przecierpieć te parę(dziesiąt) tomów. Oczywiście, jeśli lubicie takie klimaty :)

W ogóle zapomniałam wspomnieć, a tutaj to wręcz aż za bardzo rzuciło mi się to w oczy: Hiro jest zboczuszkiem, a ilośc cycków i scen kąpieli powala na łopatki. Ja nie wiem, ale to jest jakiś fetysz w Japonii? Ktoś coś wie w tym temacie?

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Seria: Fairy Tail, tomy 36-45
Autor: Hiro Mashima
Stron: 2096
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Fairy Tail tomy 31-35

marca 17, 2021

Fairy Tail tomy 31-35

Sierpień był dla mnie takim głupim miesiącem, w którym kompletnie nie chce mi się czytać, za to bardzo dobrze idą mi... mangi. Może nie tak dobrze, jakbym chciała, ale na pewno bardziej mi z nimi po drodze niż z książkami. Mam zaczętych kilka, ale chwilowo skupiam się na Fairy Tail, do której miłość rośnie z każdym tomem, a te późniejsze tomy wolę zdecydowanie bardziej, niż początkowe. 

Od pierwszego tomu, w którym poznaliśmy Lucy, Natsu, Happy'ego, a później kolejnych członków Gildii upłynęło naprawdę dużo czasu i to czuć. Poznaliśmy historię i przeszłość chyba każdego z bohaterów, niektóre były lepsze, inne gorsze, niektóre lubię bardziej i zapamiętam, a są takie które przeszły bez echa i pewnie już o nich zapomniałam. 

Te 5 tomów to zupełnie nowa przygoda, która jednak nie do końca przypadła mi do gustu, trochę z dupy akcja. Wciąż nie mogę sie przyzwyczaić, że to już minęło siedem lat i w Magnolii wiele się zmieniło, choć nasi główni bohaterowie są cały czas tacy sami. Przedstawiony tutaj turniej jest conajmniej.... dziwny.  Niby już wcześniej różne gildie ścierały się ze sobą, ale jednak jest w tym coś nienaturalnego i sztucznego, przez co czyta mi się to okropnie wolno. Jest tak, że 5-6 rozdziałów praktycznie przelatuję, a potem 2-3 wleką mi się niemiłosiernie. 

Uwielbiam to, jak bardzo zmieniła się Lucy! Początkowo w ogóle jej nie lubiłam, przeszkadzała i miała kompletny brak wiary w siebie, ale kurde, ona tak dorosła ostatnio, że moje serducho puchnie z dumy i czekam na akcje z nią :D. Generalnie, jeśli nie boicie się wielotomowych serii i lubicie takie klimaty to bierzcie w ciemno, bo to jest naprawdę fajna manga! Albo obejrzyjcie anime, bo mocno nie odbiega.

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Autor: Hiro Mashima
Seria: Fairy Tail (tomy 31-35)
Liczba stron: 1040
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Taku Kuwabara - Kuutei Dragons tomy 1-8

lipca 11, 2020

Taku Kuwabara - Kuutei Dragons tomy 1-8

Zabrałam się za mangę, jak tylko skończyłam anime i o mój Boże, jest nawet lepsza! Z tego, co zdążyłam się zorientować, anime pokrywa się tylko z pierwszymi trzema tomami i robi to bardzo dobrze, wiec początek to po prostu powtórka.

Ale ile się tu dzieje! Ile pięknych smoków, przygód, fajnych postaci! Czytałam jak szalona i skończyłam całość w przeciągu 24h. Co jak na mnie jest wyczynem, bo mam problem z mangami i zazwyczaj jeden tom czytam przed dwa dni! Wciągnęłam się okrutnie i bardzo żałuje, że muszę czekać na nowe tomy! Jeju.

W ogóle nowością dla mnie jest to, że mangę czytałam na... czytniku. I cholera nie jest złe. Myślałam, ze będzie nieczytelnie i choć faktycznie, czasami te literki wydają się za małe, to  absolutnie nie miałam z tym problemu. Jedyne co, to arty dwustronicowe - tu wrzucały się na jedną wiec chcąc nie chcąc musiałam sobie powiększyć stronę, żeby moc coś przeczytać. Ale na pewne czyta die o wiele lepiej niż gdzieś na internetach i wygodniej. Chyba nawet wygodniej niż papierowe, ale to akurat moje zboczenie i totalne odzwyczajenie od papierowych wersji książek.

Kuutei Dragons to przede wszystkim przygodówka z elementami fantastycznymi (smoki, są PIĘKNE!!) ale też opowieść o... jedzeniu! Naprawdę jedzenie odgrywa tu dużą rolę i aż ślinka ciemnienie od oglądania tych cudownych rysunków. Jak obejrzycie sobie anime i zobaczycie je w kolorze to już w ogóle serducho rośnie. 

Moją ulubioną postacią zdecydowanie jest rudowłosa małolata, w okół której zdaje się kręcić cała akcja. Jest nową członkinią załogi i pozwala nam poznać od podszewki zawód łowcy smoków. Widzieliście kiedyś, żeby ktoś polował na smoki, żeby je... zjeść? W dalszych tomach młoda Takita zaczyna odkrywać, że smoki to nie tylko mięso i myślę, że ona zrobi dużo dobrego dla smoczego świata! Jeszcze bardzo polubiłam głównego żarłoka, nie pamiętam imienia, ale jest zabawny, kiedy podczas najgorszego zagrożenia myśli o jedzeniu i jak bardzo to jedzenie odciąga jego uwagę! W ogóle manga jest bardzo zabawna i ciekawa i naprawdę cieszę się, że się za nią zabrałam! :D

Od siebie polecam całym serduszkiem!

Tytuł: Drifting Dragons
Tytuł oryginału: Kuutei Dragons
Seria: Kuutei Dragons (tomy 1-8)
Autor: Taku Kuwabara
Stron: 1598
Format: PDF
Wydawnictwo: Kodashana
Copyright © Kasikowykurz , Blogger