Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apple TV. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apple TV. Pokaż wszystkie posty
Przegląd seriali #82

września 26, 2021

Przegląd seriali #82

HOME BEFORE DARK (Sezony 1-2)


Moje pierwsze spotkanie z Apple TV było... słabe! Ale każdy następny serial od nich okazywał się lepsze, a Home Before Dark miałam na oku już od dawna. Włączyłam w sumie bez żadnych oczekiwań, a wciągnęłam się tak mocno, że niecierpliwie wyczekiwałam drugiego sezonu! Śledzimy losy młodziutkiej Hildie Lisko, dziewczynki, która pragnie jak jej tata zostać dziennikarką i która prowadzi własną Kronikę i pisze artykuły. Serial jest inspirowany prawdziwą historią, choć bardzo luźno. Raczej się zainspirował, niż faktycznie opowiada prawdziwą historię, ale mnie wciągnął bez reszty, 

Pokochałam Hildie i jej rodzinę i z zapartym tchem śledziłam losy tej historii. Pierwszy sezon pozostawia nas z wieloma niewiadomymi i sprawia, że koniecznie musimy się dowiedzieć, jak zakończyła się ta historia. Nie martwcie się - drugi sezon odpowiada na nasze pytania, zakańcza rozpoczętą historię (naprawdę dobre zakończenie!) i zostawia okienko na kolejne przygody. Jestem ogromnie ciekawa, w którą stronę pójdzie historia i co czeka nas dalej, bo naprawdę mnie wciągnęła!

Tytuł: Home Before Dark
Tytuł oryginału: Home Before Dark
Sezon: 1-2
Odcinków: 20
Czas trwania odcinka: 54 minuty
Na podstawie: inspirowane prawdziwą historią
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV+

SHADOW & BONE (Sezon 1)


Nie mam pojęcia dlaczego, ale obejrzenie tego serialu zajęło mi trzy miesiące. Zatrzymałam się dwa odcinki przed końcem i nic nie mogło mnie zmusić do tego, żeby ruszyć naprzód. Ale! Absolutnie nie widzę serialu, bo był kozacki, to mój dziki mózg stwierdził, że nie i koniec. Nie będę nawet porównywać do książek, bo zmienili dużo i to na lepsze, choć na początku było to dziwne i nie mogłam się przyzwyczaić. Obsada, efekty, kostiumy... Cudo, cudo, cudo. Czekam niecierpliwe na drugi sezon, żeby zobaczyć, co tam się stanie!

Największe zaskoczenie? Pojawienie się Wron na równi z Aliną i chyba to najlepsze, co tej serial mógł zrobić, bo Wrony to moja ulubiona część tego świata i nie obraziłabym się, gdyby dostali swój własny serial ;) Nie bójcie się, jeśli nie znacie książek, być może serial was do nich zachęci, choć muszę przyznać, że sama trylogia Griszy do moich ulubieńców nie należy.

Tytuł: Cień i kość
Tytuł oryginału: Shadow & Bone
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 52 minuty
Na podstawie: Trylogii Griszy i dylogii Szóstki Wron Leigh Bardugo
Status: będzie drugi sezon!
Stacja: Netflix

DR DEATH (Miniserial)


Z serialami na faktach jest tak, że jedni się w nich zakochują, a dla innych nie stanowią one nic odkrywczego. Ja zdecydowanie jestem w tej grupie, choć być może mój błąd polega na tym, że ciekawość pcha mnie do tego, aby zgłębić historię, zanim wyjdzie serial, przez co później oglądanie zwyczajnie mnie nudzi. Dr. Death opowiada prawdziwą historię lekarza, który przez swój kompleks boga doprowadził do kalectwa i śmierci spore grono swoich pacjentów. Tym straszniejsze się to wydaje, że ten człowiek przeprowadzał operacje jeszcze niecałą dekadę temu i naprawdę dużo czasu zajęło, zanim postawiono mu twarde zarzuty.

Mnie ten serial wynudził głównie z tego powodu, że przed jego emisją przeczytałam artykuł na wikipedii i właściwie serial nie wprowadził do mojej wiedzy nic nowego. Mimo to pierwsze pięć odcinków wręcz wchłonęłam, ale już te ostatnie, które były skupiona na stawianiu mu zarzutów i doprowadzenia przed sąd odrobinę mnie nudziły. Polecam mocno! Nie ma tu niby nic takiego, co mogłoby wstrząsnąć, ale jednak robi wrażenie. Nie polecam ludziom, którzy i tak nie ufają lekarzom ;)

Tytuł: Doktor śmierć
Tytuł oryginału: Dr Death
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 60 minut
Na podstawie: opowiada prawdziwą historię doktora Christophera Duntscha
Status: zakończony (miniserial)
Stacja: Peacock

ZOEY'S EXTRAORDINARY PLAYLIST (Sezon 2)


Pierwszy sezon złamał moje serce na tyle sposobów, że aż trudno mi to ubrać w słowa. Był tak pełen emocji, że nie polecam go oglądać bez paczki chusteczek. Był idealny i szczerze powiedziawszy, gdyby historia zakończyła się w tamtym momencie, byłabym bardziej niż szczęśliwa i zadowolona.

Dlatego drugi sezon to coś, na co cieszyłam się tylko początkowo, bo okazał się ogromnym rozczarowaniem. Męczyłam się z nim okropnie, w ogóle nie miałam okazji kontynuować tej przygody, a decyzja o jego anulowaniu ani mnie nie zaskoczyła, ani nie zasmuciła. Przykro mi tylko, że po tak cudownym pierwszym sezonie dostaliśmy tak rozczarowującą i bezsensowną kontynuację... 

Tytuł: Zoey's Extraordinary Playlist
Tytuł oryginału: Zoey's Extraordinary Playlist
Sezon: 2
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: prawdziwej historii
Status: anulowany
Stacja: NBC

L. A's FINEST (Sezony 1-2)

Po nieudanej akcji w Miami Sydney Burnett przenosi się do Los Angeles, gdzie jej partnerką zostaje Nancy McKenna. Policjantki zwalczają przestępczość niekonwencjonalnymi metodami. To jest w ogóle ponoć spin-off? Kontynuacja? serii filmów Bad Boys, ale powiem szczerze, że jeśli nie oglądaliście tych filmów, w niczym wam to nie przeszkadza, bo powiązanie, jeśli w ogóle istnieje, jest bardzo luźne. 

To trochę kryminał, bardziej komedia z fajnymi postaciami, do których łatwo się przywiązać i naprawdę mocnym pierwszym sezonem! Strasznie mi się podobał, a historia Nancy była wciągająca i nie mogłam się doczekać, kiedy poznam wszystkie fakty i dostaniemy finał historii. I było to cholernie satysfakcjonujące. Niestety drugi sezon przy tym wypada blado i nieciekawie, więc decyzja o anulacji ani nie dziwi, ani nie smuci.

Tytuł: L. A's Finest
Tytuł oryginału: L.A's Finest
Sezon: 1-2
Odcinków: 26
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: spin-off serii filmów Bad Boys
Status: anulowany
Stacja: Spectrum

Przegląd seriali #74

lipca 17, 2021

Przegląd seriali #74

WALKER (Sezon 1)


Nigdy nie oglądałam oryginalnego Strażnika Teksasu. Owszem, widziałam jakieś urywki, ale tak naprawdę nie miałam pojęcia o czym jest, za to doskonale znalazłam żarty z półobrotu Chucka Norrisa. Dlatego do rebootu podeszłam bez oczekiwań, za to z niejaką ciekawością - i do samego serialu, i do roli Jareda po 15 latach grania Sama Winchestera.

Jak wyszło? Ano ja jestem zadowolona! Nie wiem czego się spodziewałam, ale nie tego i dostałam niezły serial. Podobał mi się już sam początek, wniósł do fabuły ogrom dramatyzmu, a późniejsze rozwiązania zostawiały mnie z uśmiechem na ustach i przyznam, że naprawdę czekałam na nowy odcinek, co zdarza mi się raczej rzadko. Trochę western, trochę kryminał, takie nietuzinkowe połączenie.

Muszę Wam powiedzieć, że w sumie ten serial trochę mnie zaskoczył - spodziewałam się sześciu, a dostałam trzynaście odcinków i wyszło to na dobre, bo naprawdę z czasem wkręciłam się w ten serial i bardzo dobrze mi się go oglądało! Niesamowicie podobał mi się wątek córki, zdecydowanie w pewnym momencie skradła show! Czekam na drugi sezon!

Tytuł: Walker
Tytuł oryginału: Walker
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: serialu "Strażnik Teksasu", emitowanego w latach 1993-2001
Stacja: The CW

DICKINSON (Sezon 2)


Na samym początku miałam problem z tym serialem, nie do końca pasowała mi forma, nie wiedziałam zbytnio, z czym mam do czynienia, ale w połowie sezonu udało mi się wkręcić i musze przyznać, że na drugi czekałam o wiele bardziej! Niecierpliwie wyczekiwałam nowych odcinków i oglądałam praktycznie zaraz po premierze. Drugi sezon to więcej wszystkiego: więcej emocji, więcej poezji, więcej problemów, więcej Emily, a ja totalnie to wszystko uwielbiam. Finał sezonu? W punkt! Czekam na trzeci!

To wciąż dość specyficzny serial, bo z jednej strony mamy czasy, kiedy Central Park jeszcze nie istniał, a kobiety nie miały głosu, a z drugiej strony jest to zaskakująco nowoczesne, zostało przemycone bardzo dużo współczesności i zapewne nie każdego to się spodoba (podobny zabieg był chociażby w Bridgertonach). Początkowo podeszłam do tego dość niechętnie, ale po dwóch sezonach stwierdzam, że jest to bardzo ciekawe i zdecydowanie wyróżnia serial na tle innych.

Tytuł: Dickinson
Tytuł oryginału: Dickinson
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 25 minut
Na podstawie: inspirowany życiem Emily Dickinson
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV+

SERVANT (Sezon 2)


Jeśli gdzieś natknęliście się na moje narzekania na pierwszy sezon, bo fakt faktem miałam problem, żeby się wciągnąć - zapomnijcie, co mówiłam! Ten serial jest genialny. Ogólnie ja i horrory się nie lubimy, bo zazwyczaj są nudne, w większości chodzi o to samo, a z atmosferą grozy mają one niewiele wspólnego. Ale w tym serialu klimat jest wyczuwalny już od samego początku. Jest ciężki, jest mrocznie, czuć zagrożenie, choć nie umiemy stwierdzić z której strony, a bohaterowie co chwile zaskakują nas swoim zachowaniem.

W porównaniu do pierwszego sezonu jest wszystkiego więcej. Więcej szaleństwa, więcej sekretów, trochę prawdy, ale zdecydowanie więcej pytań. Z radością czekam na nowe odcinki, żeby dowiedzieć się czegoś więcej i mimo, że tak naprawdę wciąż nic nie wyjaśniają, mi to kompletnie nie przeszkadza, bo ciągle chcę więcej. Do tego widać, że przyłożono ogromną wagę do szczegółów i mimo że całość utrzymana jest w ponurych barwach, są one jednocześnie ciepłe i w domu Turnerów, mimo, że dzieje się tam coś złego, jest po prostu przytulnie.

Tytuł: Servant
Tytuł oryginału: Servant
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 34 minuty
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV

TOWER PREP (Sezon 1)


Nie mam najmniejszego pojęcia, jak podsumować ten serial! Jest dziwny, zdecydowanie źle się zestarzał i mimo, że jest to w sumie pierwszy taki aktorki serial od Cartoon network, który widziałam (chyba), to totalnie nie żałuję, że mnie to ominęło. Przytoczę wam opis: Serial opisuje perypetie Iana Archera oraz jego przyjaciół – Gabriela "Gabe'a" Lexingtona Forresta, Candice "CJ" Ward i Suki Sato, którzy uczęszczają do ekskluzywnej szkoły o nazwie Wieża Prep. Wieża Prep to szkoła dla uczniów ze specjalnymi zdolnościami, a wychowankowie nie wiedzą, w jaki sposób tam się znaleźli i jak mogą ją opuścić. Ian wraz z przyjaciółmi postanawiają przeżyć niesamowite przygody, rozwiązując tajemnicze zagadki kryjące się za Wieżą Prep oraz odnaleźć drogę na powrót do normalnego życia. I cóż, no ja nie wiem. Pierwszy odcinek bardzo mi się spodobał, zapowiadał coś całkiem niezłego, ale bardzo szybko straciłam serce do tego serialu i mimo, że był taki króciutki, to kompletnie nie miałam ochoty go oglądać.

Nie był zły, ale to chyba po prostu nie moje klimaty.

Tytuł: Tower Prep
Tytuł oryginału: Tower Prep
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: anulowany
Stacja: Cartoon Network

GHOST WRITER (Sezon 2)


Drugi sezon szczerze powiedziawszy trochę mnie zaskoczył, gdyż pierwsza połowa wyszła w październiku, trochę niespodziewanie, obejrzałam i zdążyłam już zupełnie o tym zapomnieć, gdy znienacka pojawił się na początku maja. Minus Apple TV jest taki, że o ich produkcjach praktycznie się nie słyszy, nie ma żadnej promocji, więc nawet, jeśli na jakiś sezon czekamy - łatwo go przeoczyć. Pierwsze półtorej odcinka zleciało mi bardziej na przypomnieniu sobie, co działo się wcześniej, ale szczerze powiem, że nie nastręcza to nie wiadomo jakich trudności i łatwo z powrotem wgryźć się w przygody dzieciaków.

I muszę śmiało przyznać, że druga połowa drugiego sezonu to póki co moja ulubiona część! Dlaczego? Bo w końcu dowiedzieliśmy się, kim jest tajemniczy Ghost Writer i większego zaskoczenia byście nie doznali! Fantastycznie zostało to rozwiązanie i nie wiem, jak bawią się na tym dzieciaki, bo to do nich skierowany jest serial, bo ja jako dorosły człowiek bawiłam się świetnie! Z uśmiechem na twarzy obserwowałam poczynania tych cudownych dzieciaków. Nie wiem, czy pojawi się trzeci sezon, nie ma póki co żadnych informacji, ale jeśli tak się nie stanie, to mimo wszystko uważam, że dostaliśmy zakończenie idealne! Ale po cichu będę liczyć na to, że jednak jeszcze ich zobaczę...

Tytuł: Autor widmo
Tytuł oryginału: Ghostwriter
Sezon: 2
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 25 minut
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV+
Przegląd seriali #66

kwietnia 25, 2021

Przegląd seriali #66

THE CODE (Sezon 2)

Pierwszy sezon oglądałam może nie z wypiekami na twarzy, ale z ogromnym zainteresowaniem, dlatego jest m tak przykro, że ten drugi kompletnie do mnie nie przemówił. Był monotonny, prawie nic się nie działo, a moje zainteresowanie było na poziomie prawie że zerowym i obejrzenie ledwie sześciu odcinków zajęło mi zdecydowanie za dużo czasu! Nawet naprawdę dobra obsada nie uratowała sytuacji.

Z ciekawości włączyłam pod koniec prędkość 1,5 (Netflix pozwala, ma taką opcję) i kurde... w końcu coś zaczęło się dziać! naprawdę, ten serial jest tak powolny, że przyspieszenie go sprawiło, że miałam wrażenie, że w końcu jest jakaś akcja, a szybkość mówienia była prawie w sam raz (słucham tak audioboków, więc przyzwyczajona jestem). Minus? Obraz przesuwa się zbyt szybko jak dla mnie i od patrzenia robi mi się niedobrze.

Generalnie serial jest bardzo specyficzny i zdecydowanie nie każdemu przypadnie do gustu. Ja na tym sezonie poległam całkowicie, ale pierwszy mi się podobał!

Tytuł: The Code
Tytuł oryginału: The Code
Sezon: 2
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: 56 minut
Status: anulowany
Stacja: ABC

BOGDAN BONER: EGZORCYSTA (Sezon 1)


Kontynuacja kultowego egzorcysty, dziejąca się w tym uniwersum i ponoć nie będąca jego bezpośrednią kontynuacją (a jednak). Serial, który totalnie nie jest w moim guście, koszmarna kreska, humor na poziomie gimnazjum, ale kurde, wiecie, że ta pierwsze seria mi się naprawdę podobała? Może kojarzycie Blok Ekipę, bo to ten sam autor. Dużo bardzo niewybrednych żartów, raczej takich niszowych, które opowiada się z kumplami na podwórku, nie przy niedzielnym stole, także nie dla każdego!

No i właśnie o ile pierwsza seria mi się podobała, była fajną całością i oglądało się to szybko, bo nie mogliśmy się z M oderwać i raz pochłonęliśmy całość, tak tu stanęliśmy w połowie i w ogóle nie chciało nam się kontynuować. Widać, że to już nie jest to samo, jest wtórne, nieciekawe i dla mnie na siłę prowadzone. Brakuje mi tego czegoś, co mnie przyciągnęło na samym początku. Szkoda naprawdę, bo cały sezon zamyka się w ledwie ponad 2 godzinach, a ja miałam wrażenie, że oglądam duuuuużo dłużej.

Tytuł: Bogdan Boner: Egzorcysta
Tytuł oryginału: jak wyżej
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 12 minut
Na podstawie: serialu "Egzorcysta"
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

HELIX (Sezony 1-2)


Seriale, w których główną linią fabularną są zarazy, wirusy czy najazdy z zewnątrz, które ostatecznie kończą się inwazją zombie i pochodnych zazwyczaj skreślam z góry. Z prostej przyczyny: Zombie są cholernie nudne. Początkowo Helix porzuciłam chyba po trzech odcinkach albo w momencie, w którym się okazało, że chodzi właśnie o jakieś bezmózgie istoty. Jednak coś mnie tchnęło i dokończyłam ten serial i wiecie co? Ten pierwszy sezon był naprawdę fajny! Wygrał tutaj fakt ugryzienia tego od strony takiej bardziej naukowej, samych potworków początkowo było niewiele i statecznie pochłonęłam go bardzo szybko.

Za to drugi sezon... No tu już poszło dużo gorzej, bo z jednej strony jesteśmy już w środku trwania inwazji, oni próbują znaleźć lek, samych potworków dalej jest niewiele, bo to nie one tak naprawdę grają tu główną rolę, ale to wszystko wydaje się być takie pomieszane z poplątanych i ja niekiedy totalnie gubię wątek i nie pamiętam, o czym właściwie ten serial jest... Jest to mocno odczuwalne w drugim sezonie, który stara się poruszyć tyle wątków i śledzić tyle postaci, że momentami to po prostu nie ma kompletnie sensu. A szkoda!

Tytuł: Helix
Tytuł oryginału: Helix
Sezony: 1-2
Odcinków: 26
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: anulowane
Stacja: Syfy

BIG MOUTH (Sezon 4)



Kiedyś tam dawno temu mówiłam, jak bardzo pozytywnie zaskoczona jestem tą produkcją i jak niesamowicie szybko ją pochłonęłam, mimo początkowej niechęci. Dlatego wieść o czwartym sezonie przyjęłam entuzjastycznie i wyczekiwałam go. Okazało się jednak bardzo szybko, że ten sezon jest po prostu zły... O ile w poprzednich sezonach wszystko było w miarę rozsądne i odkrywanie swojego ciała i swojej seksualności nakreślone w sposób taki całkiem naturalny, to w czwartym sezonie całość wypada odpychająco, jest aż nazbyt nachalna, dosłownie cały sezon jest o seksie i robieniu loda, a do tego człowiek uświadamia sobie, że bohaterowie mają po TRZYNAŚCIE lat. Nie wiem, jak wy, ale dla mnie to absolutnie nie jest wiek promujący inicjację seksualną! 

O ile początkowo mi się podobało, o tyle teraz jestem zdegustowana i zniesmaczona najnowszymi poczynaniami młodych bohaterów, a oglądanie tego sezonu nie sprawiło mi radości (dwa razy zasnęłam w trakcie oglądania). Także przykro mi bardzo, ale poszło to w złą stronę... Po tym sezonie ja już mam kompletnie gdzieś, czy będzie kontynuacja, bo ja mam serdecznie dość.

Tytuł: Big Mouth
Tytuł oryginału: Big Mouth
Sezon: 4
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

DICKINSON (Sezon 1)


Mam bardzo mieszane uczucia co do tego serialu, ale nie odbieram go negatywnie. Z jednej strony mamy taj historię poetki Emily Dickinson w takim raczej lekko komediowym stylu z dramatycznym zabarwieniem. No ale nie jest to historia zwyczajna, bo choć dzieje się ona w XIX-wiecznej Anglii to jednak jest tutaj bardzo dużo współczesności (piosenki, problemy) i ta część właśnie mi tutaj kompletnie nie pasuje i psuje odbiór serialu.

Na szczęście skupiamy się na wewnętrznych rozterkach Emily - kobiety bardzo nowoczesnej, pragnącej niezależności, ale żyjącej w świecie, w którym to mężczyźni mają władze i oglądanie jej walki z systemem jest bardzo... satysfakcjonujące. Nie jest to walka równa, bo nasza bohaterka mocno dostaje po dupie, ale jest w tym wszystkim coś prawdziwego, co nie pozwala porzucić produkcji. Jestem ogromnie ciekawa drugiego sezonu!

Tytuł: Dickinson
Tytuł oryginału: Dickinson
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 30 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: serial inspirowany życiem Emily Dickinson
Stacja: Apple TV
Przegląd seriali #59

marca 22, 2021

Przegląd seriali #59

KRONIKI IDHUNU (Sezon 1)

Tak króciutkiego sezonu, to ja jeszcze nie oglądałam! Zaledwie pięć odcinków, każdy po 24 minuty - toż to ledwie zaczynasz, a tu już koniec! To płynie. Włączyłam z taką trochę niepewnością, ale wciągnęłam się. Toż to cudo jest, przepiękna kreska, płynna animacja, ciekawa historia. Bardzo podoba mi się ending, jest mega klimatyczny. Zanim zaczęłam oglądać dobre dwa dni się zastanawiałam, czy zaraz nie okaże się, że to pierwsza część sezonu, ale wychodzi na to, że Hiszpanie upchnęli w tak krótkim czasie całą historię. 

I faktycznie, ma ona sens, jest pociągnięcia od początku do końca i tak spójna, że nie radze odrywać oczu - bardzo łatwo wtedy coś pominąć. Mi się zdarzyło, bo skupiłam się na chwilę na czymś innym i już coś mi zdążyło umknąć. Zdecydowany plus - nie ma czasu na poboczne wątki i zbędne pierdolenie, skupiamy się tylko i wyłącznie na głównej historii. Jest na podstawie trylogii, ale niestety po polsku wyszedł tylko pierwszy tom. Dla mnie - zdecydowanie tak!

Tytuł: Kroniki Idhunu
Tytuł oryginału: Memorias de Idhún
Sezon: 1
Odcinków: 5
Czas trwania odcinka: 24 minuty
Status: w trakcie
Na podstawie: Laura Gallego Garcia - "Kroniki Idhunu. Buntownicy"
Stacja: Netflix

SEAL TEAM (Sezony 2-3)


Nie podobał mi się pierwszy sezon. Nie podobał mi się tak bardzo, że zanim w ogóle go ruszyłam wyszedł drugi i trzeci. Już nawet zdążyłam zapomnieć, co się tam działo w tym pierwszym, ale ostatnio mam ochotę na takie właśnie mniej wymagające produkcje i wiecie co? O boże ale ja się wciągnęłam! Ile tu się działo! Ile tu było śmierci! W trzy dni pochłonęłam sezon i jestem w szoku. To ten sam serial? Zakończenie w dodatku takie, że albo mogliby spokojnie zakończyć w tym momencie, bo wszystko ładnie zakończyli albo trzeci sezon rozwali mnie na łopatkę. Albo trzecia opcja, że to był wyjątek i drugi był mega, a pozostałe to będzie kupa. No nie wiem, ale mam ochotę już teraz zacząć trzeci.

Nie byłam świadoma, że stęskniłam się za tą drużyną, dopóki nie odpaliłam pierwszego odcinka, ale tiu wszystko zagrało. Nie wiem, może zmienili format, może moje oczekiwania się zmieniły a może po prostu pierwszy sezon zaczęłam w złym momencie. 

Sezon 3 za to kompletnie mi się nie podobał, nudził mnie i ciągnął się, także ten...

Tytuł: Seal Team
Tytuł oryginału: Seal Team
Sezon: 2-3
Odcinków: 42
Czas trwania odcinka: 43 minuty
Status: w trakcie
Stacja: CBS

ZOE'S EXTRAORDINARY PLAYLIST (Sezon 1)


Serial w formie musicalowej, gdzie piosenki pojawiają się spontanicznie i wydawać by się mogło, że kompletnie bez sensu? Nie będę oszukiwać - nie lubię takiej formy i choć gra tu mój ukochany Skylar, to długo nie mogłam się przekonać, aby to obejrzeć. W końcu włączyłam, mówię, spróbuję... i przepadłam. Pierwsza połowa serialu była moim zdaniem trochę gorsza, za to druga połowa... Toż to jest rollercoaster emocji. Ja się śmiałam, płakałam i śmiałam przez łzy!

Piosenki, których się bałam są skomponowane idealnie, pojawiają się w idealnych momentach i są totalnie adekwatne - to największe hity nie tylko popowe, ale i musicalowe, śpiewane naprawdę pięknymi głosami. Główna bohaterka troszkę irytująca, ale jej dar świetnie zrobiony. Moment, w którym zaczyna się przejawiać jako... jakby to nazwać... piosenki pojawiają się, gdy ktoś inny potrzebuje pomocy. Gdy sama Zoey jej potrzebuje - to jest świetnie zrobione, bardzo zabawne, ale też z wyczuciem.

Zakończenie - tonęłam we łzach. Od samego początku wiemy, jak się ta historia zakończy, ale to nie sprawia, że jest mniej wzruszające - chyba nawet bardziej. Mamy czas, aby się na nie przygotować, ale okazuje się, że wcale nie jesteśmy na nie gotowi. Finałowe piosenki - matko boska, przepiękne, a użyte w takim kontekście rozrywają duszę na kawałki. Po fakcie dowiedziałam się, że serial obrazuje zmagania jego twórcy ze śmiercią własnego ojca - jakbym wylała za mało łez, to jeszcze dowiedziałam się tego. Po cichu liczę na drugi sezon, ale jeśli zakończy się na jednym będzie okay, bo to cała piękna, zakończona historia, choć naznaczona dużą ilością smutku. (Oficjalnie będzie drugi sezon!)

Tytuł: Zoey's Extraordinary Playlist
Tytuł oryginału: Zoey's Extraordinary Playlist
Sezon: 1
Odcinków: 12
Czas trwania odcinka: 44 minuty
Status: w trakcie
Stacja: NBC

SERVANT (Sezon 1)


Hm... Generalnie plan był taki, że ja nie mam w sumie nic do zarzucenia temu serialowi. Miałam co prawda od początku trochę nietęgą minę, ale koniec końców okazało się, że jest dziwny, niepokojący i ma niesamowity klimat - absolutnie nie jest to horror, ale tu groza wręcz wisi w powietrzu i ja cały czas miałam wrażenie, że zaraz stanie się coś złego. Wykonanie - mega. Obsada - dobrana w punkt. Dziewczyna w roli Leanne - jest w niej coś takiego, co przyprawia o ciarki, ale jednocześnie chciałam się o niej dowiedzieć czegoś więcej!

Co mi więc nie pasuje? Ano zakończenie! No ja mówię mu zdecydowane nie! Kompletnie niczego nie wyjaśnia, zostawia mnie skonfundowaną i tak, jak do pewnego momentu byłam zachwycona i czasami nawet nie mogłam się oderwać, tak to zakończenie. No kurde, tak się nie robi! Zamiast wyjaśnić sprawy zostawia z mętlikiem w głowie, mam jeszcze więcej pytań i na zakończenie miałam takie: to już? 

Tytuł: Servant
Tytuł oryginału: Servant
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 35 minut
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV
Przegląd seriali #58

marca 18, 2021

Przegląd seriali #58

BURDEN OF TRUTH (Sezon 3)


Boże, co to był za sezon! Ile tu było emocji, ile łez wylanych. Byłam dość sceptycznie nastawiona po tym słabym drugim, ale kurde, nie było się czego bać, bo pochłonęłam praktycznie w ciągu jednego dnia i nie mogłam sie oderwać! Parę razy byłam bliska łez. Ten sezon jest wyjątkowy pod każdym względem - masywny rozwój postaci - to, co zrobili z Joanną - magia!, tematyki - pozew dotyczy dzieci, więc wyjątkowo gra na emocjach. Problemy prywatne, zawodowe - no dla mnie bomba. Niby tylko osiem odcinków, a dostaliśmy taką dawkę emocji, wrażeń i wydarzeń, że nie sposób było się nudzić. Szkoda, że wszystkie seriale tak nie potrafią, ale pewnie wtedy po każdym seansie byłabym wrakiem emocjonalnym.

Ten sezon jest też trochę bardziej... osobisty? Owszem, wciąż kręcimy się wokół prawa, wokół kancelarii, ale dostajemy też ogrom prywaty, przeszłość Jo i Billy'ego i naprawdę mi to podobało. Jest to umiejętnie wplecione w fabułę, w odpowiednim momencie i po prostu wyszło to dobrze!

Tytuł: Ciężar prawdy
Tytuł oryginału: Burden of truth
Sezon: 3
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: CBC

LITTLE VOICE (Sezon 1)


Nie miałam w planach najbliższych zaczynać tego serialu, mimo, że mnie zainteresował swoją zapowiedzią. No ale nuda działa tak, że włączam różne dziwne rzeczy + wciąż mam darmową subskrypcję od Apple, więc fajnie by było ją wykorzystać. Jak wypada serial o młodej, niepewnej siebie piosenkarce? Bess próbuje odnaleźć swoją drogę. Raz sparzyła się podczas koncertu i za wszelką cenę szuka wymówek, by nie próbować ponownie. 

Jest to trochę taka słodko-gorzka historia. Bohaterka jest urocza, ma piękny, czysty głos, którego z przyjemnością się słucha. Jej droga nie jest usłana różami, po drodze jest mnóstwo potknięć, problemy rodzinne, prywatne i dobrze, dzięki temu nie jest to przesłodzone i odbiór jest bardziej pozytywny, a sama historia wypada naturalnie. Droga do spełnienia własnych marzeń nigdy nie jest usłana różami, nie jest prosta, raczej wyboista, a po drodze łatwo się potknąć. Ważne, aby wstać i wciąż próbować, nie poddawać się i chwycić tą wyciągniętą do nas pomocną dłoń.

Bardzo fajna obsada drugoplanowa! Uwielbiam Samuela i brata Bess. Serial wbrew niewielkiej objętości porusza całkiem sporo tematów - odejście matki, opieka nad niepełnosprawnym bratem, alkoholizm, zdrada... Jak do tej pory moje przejścia z Apple TV są baaaardzo nierówne, ale ten serial zdecydowanie im wyszedł!

Tytuł: Jej Głos
Tytuł oryginału: Little Voice
Sezon: 1
Odcinków: 9
Czas trwania odcinka: 30 minut
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV

Julie and the Phantoms (Sezon 1)


Zaciekawiła mnie zapowiedź, ale nie nastawiałam się na nic konkretnego, od lekki serial na wieczór. MATKO JAKIE TO BYŁO DOBRE! Zakochałam się w bohaterach, fabule, piosenkach. Cudo! Obsada to złoto - zaczynając od Julie, która ma przepiękny głos i bardzo ciepłą osóbką, na którą się z przyjemnością patrzy i śledzi jej losy. Chłopaki - trio duchów - piękne buźki, fajne głosy, trochę głupkowaci, ale nie da się ich nie lubić! Chayenne Jackson w roli złego charakteru, którego pokochałam w Następcach! No i wiecie, że całość wyreżyserował Kenny Ortega? Ten koleś, który dał nam HSM i Następców!

Generalnie historia jakich wiele, ale kurde, przez te krótkie odcinki ja się śmiałam, płakałam, a nawet płakałam przez łzy i cholera, bardzo nie lubię tego, w jakim momencie skończyli sezon. No MUSI BYĆ ciąg dalszy. WINCEJ! Nie wiem, czy lubicie takie klimaty, ale ja całym serduchem jestem na tak!

Ja wcale nie obejrzałam go dwa razy w ciągu tygodnia od premiery, nie (nie zdarza mi się to!). Kurde, mam ochotę wam zaspoilerować od A do Z, ale się powstrzymam. Co powiem? Uwielbiam to, jaką przemianę przechodzą Julie i chłopcy, jak potrzebują się nawzajem, jak się wspierają i oddziałują na siebie nawzajem. Kocham Kenny'ego za wątek LBGT tutaj, który jest tak cholernie naturalny i nienachalny, że aż im kibicuję, a nic mnie tak nie wnerwia, jak nachalna seksualność w serialach. Tutaj jest tyle wyczucia i jest to coś codziennego, za co mega dziękuję! Uwielbiam piosenki, są świetne i wcale nie znam ich na pamięć. No i zakończenie. Cliffhanger denerwuje, ale nie na tyle, żeby zaburza odbiór, ja po prostu chcę już wiedzieć, co będzie dalej. Cudo!

Tytuł: Julie and the Phantoms
Tytuł oryginału: Julie and the Phantoms
Sezon: 1
Odcinków: 9
Czas trwania odcinka: 24-38 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: brazylijskiego serialu o tym samym tytule
Stacja: Netflix

THE DUCHESS (Sezon 1)


Ja i moje nieoglądanie nowych seriali - taaaak. Po pierwszym odcinku byłam gotowa z niego zrezygnować, bo jest mega dziwny, bardzo specyficzny i ma poczucie humoru, które kompletnie mija się z moim, ale wiecie co? Miał tak mało odcinków, że nie zdążyłam się znudzić, a główna bohaterka to całkiem sensowna babka. Jej rodzina jest mega dysfunkcyjna, dzieciak złoto, a sam serial... no nie wiem nawet, gdzie ja mam go zakwalifikować, ale kurde, to ma naprawdę potencjał. Brytyjski humor jest dziwny i nie dla każdego, ale wciągnęłam się w ten serial. Trochę mi przypomina czasy, kiedy oglądałam Skins - na pewno odróżnia się od tych wszystkich amerykańskich produkcji.

Nie wiem, dla kogo może on być, ale myślę, że albo go polubicie, albo kompletnie się miniecie, ale jest w nim coś, co jednak mnie przyciągnęło i nie pozwoliło porzucić. Krótkie odcinki i niewielka ich ilośc, to kolejne plusy, bo nie ma miejsca na zbędne pierdolenie, a to się ceni, bo serial się nie dłuży i łatwiej go skończyć. Nie dajcie się zmylić tytułowi, bo ja dopiero na końcu ogarnęłam, czego naprawdę sie tyczy!

Tytuł: The Duchess
Tytuł oryginału: The Duchess
Sezon: 1
Odcinków: 6
Czas trwania odcinka: 24 minuty
Status: w trakcie
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #56

marca 06, 2021

Przegląd seriali #56

BURDEN OF TRUTH (Sezon 2)


W pierwszym sezonie się zakochałam i zleciał mi błyskawicznie. Niestety o drugim nie mogę powiedzieć tego samego. Sama przedstawiona tutaj sprawa, akcja sezonu, to wszystko wieje nudą. Tak, jak na początku Joanna była postacią pewną siebie, miałam charakter i kręgosłup moralny, tak tutaj mam wrażenie, że jest jakaś zastraszona, wycofana i kompletnie jej nie lubię! Brakuje mi też postaci z Milwood, bo mimo, iż się pojawiają, to na początku są raczej wzmianką, pod koniec też nie ma ich wiele. Wszystko jest takie meh. Może to taki słabszy drugi sezon, mam taką nadzieję i liczę na to, że w trzecim sezonie będzie lepiej...

Zawsze boli mnie, jak kontynuacja jest gorsza. Tutaj zapewne zadziałało więcej czynników. Pierwszy sezon miał też sporo wątków obyczajowych, tutaj mam wrażenie, że jest więcej prawa i o wiele więcej czasu spędzamy w sądzie. Żargon prawniczy w takim wydaniu kompletnie mnie nudzi i wręcz odpycha, ja już nie chciałam tu być i miałam ochotę obejrzeć coś innego, ale wiem, że jeśli w tym momencie się poddam to już nie wrócę. Po drugim sezonie zaczynam rozumieć, skąd takie niskie oceny...

Tytuł: Ciężar prawdy
Tytuł oryginału: Burden of truth
Sezon: 2
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: CBC

GUMISIE (Sezony 1-6)


Gumisie to taki ukłon w stronę mojego dzieciństwa i najfajniejszej rzeczy, jaka wtedy była dostępna - Wieczorynka! W trakcie tego krótkiego programu poznałam wszystkie moje najukochańsze bajki. I choć dziś nie potrafię zapamiętać przewodniej piosenki (za to Baby Sharm wrył mi się w neurony), to jednak ogromny sentyment z pewnością pozostał. Za młodu widziałam może dwa pierwsze sezony, tyle przynajmniej pamietam, nie zdziwi wiec nikogo fakt, że są one moimi ulubionymi.

Po latach trochę drażni dubbing - głos Sani rani moje uszy, a jej zachowanie działa mi nerwy, bo jest rozpieszczoną małolatą, za to o wiele bardziej utożsamiam się z Bunią czy Grafim... i to też jest świetne, bo świadczy tylko o tym, że zarobi dzieci, jak i dorośli doskonale odnajdą się w tej bajce, tylko wyniosą z niej zupełnie co innego. No i patrząc na dzisiejsze bajki, ja jednak ogromnie tęsknię za tą prostą kreską i takim trochę bardziej mrocznym klimatem bajek! Te starsze jestem w stanie oglądać bez końca, do tych nowszych wracam bardzo rzadko.

Nie dawał mi spokoju fakt, że około trzeciego sezonu bajka gubi swój sens fabularny - skoki w fabule, pojawiają się gumisie, których dawno nie było, brakowało takiego ciągu przyczynowo-skutkowego. No i przypadkiem dowiedziałam się, dlaczego jest - Polska edycja ma zmienioną kolejność odcinków. Idiotyczny zabieg, który zakłóca odbiór, także jeśli macie możliwość oglądajcie w oryginale albo z listą oryginalnych odcinków...

I ja wciąż nie wiem, jak to się stało, że wszyscy mieszkają razem i czy są spokrewnieni...

Tytuł: Gumisie
Tytuł oryginału: Disney Adventures of Gummi Bears
Sezon: 1-6
Odcinków: 65
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Status: zakończony
Stacja: NBC / ABC / Syndicated

PRODIGAL SON (Sezon 1)


Nie zliczę, ile razy mignął mi ten serial przy okazji oglądania innych seriali Fox, ale nie byłam do niego przekonana. W pewnym momencie dostałam taką pełnowymiarową zapowiedź i w końcu dowiedziałam się, o czym on właściwie jest. I już wiedziałam, że chcę go obejrzeć! Boże, jakie to było dobre! Jak ja się w to wciągnęłam! Ciągle wracałam, chciałam więcej i nie mogłam się od niego oderwać!

Malcolm jest synem seryjnego mordercy, znanego jako "Chirurg". Ze względu na swoją traumatyczną przeszłość zostaje wybitnym profilerem, który potrafi wniknąć w umysł sprawcy. Jak teraz o tym myślę, to przypomina mi się Hannibal i tamtejszy detektyw, ale to jest totalnie inny poziom. Po pierwsze - obsada to złoto! Michael Sheen w roli psychopatycznego ojca to majstersztyk. Dzieciak, który gra Malcolma to moja nowa miłość, a dodatkowo głosem i tonem wypowiedzi bardzo przypomina mi Dr Reida z Zabójczych Umysłów (Pół sezonu myślałam, czemu on brzmi tak znajomo!), a jego też uwielbiam. Pokrzywdzona rodzina, każdy zmaga się z własnymi demonami, sam fakt, że on z nim współpracuje, ojciec niekiedy pomaga w śledztwach!! Dodatkowo przeszłość wychodząca na światło dzienne, same sprawy. No uwielbiam!

A do tego zakończenie - jezus, no ja się tego nie spodziewałam, ale totalnie czekam na drugi sezon. Moje ukochane kryminały już się pokończyły, dlatego cieszę się, że się odnaleźliśmy!

Tytuł: Syn marnotrawny
Tytuł oryginału: Prodigal Son
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: Fox
Przegląd seriali #36

grudnia 06, 2020

Przegląd seriali #36

DEFENDING JACOB (Sezon 1)


Mam darmową roczną subskrypcję od Apple i w ramach jej wykorzystania (głupio mieć coś za free i z tego nie skorzystać), obiecałam sobie, że zapoznam się z ich serialami. Po nieudanym See i świetnym Autorze Widmo padło na ten serial. Dodatkowo zmotywowała mnie obecność Evansa, którego lubię na ekranie, choć nie jako Kapitana Amerykę ;). Jak wypadło?

Genialnie! Choć przyznaję szczerze, że momentami odczuwam długość odcinka i były takie momenty, że nudziłam się jak mops, to jednak przez cały czas coś trzymało mnie przy tym serialu i koniecznie chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej. Ostatnie dwa odcinki pochłonęły mnie całkowicie! Choć nie dostałam odpowiedzi na wszystkie pytania, to jednak myśle, że odpowiedź znam, a to, co zadziało się na sam koniec zostawiło mnie ze szczęką na ziemi. 

I choć jest to miniserial, co jest bardzo dobrym ruchem!, zakończenie pozostaje otwarte. Twórcy nie dają nam odpowiedzi na nasze pytania, pozwalając nam spekulować, ale absolutnie mi to nie przeszkadza, bo nie wiem, jaką odpowiedz chciałabym usłyszeć i jaka byłaby dobra. Każe nam się zastanawiać, jak sami byśmy się poczuli w takiej sytuacji, wczuć się w role ojca, marki, otoczenia i zastanowić się, czy na pewno w każdej sytuacji należy stawiać niektóre wartości na piedestale i jakie to ma skutki dla nas wszystkich. Zdecydowanie warto poświecić czas!

Tytuł: W obronie syna
Tytuł oryginału: Defending Jacob
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 50 minut
Na podstawie: „Defending Jacob” William Landay
Stacja: Apple TV+

BANANOWY DOKTOR (Sezony 1-8)


Bananowy doktor, czyli tytuł, którego tłumaczenia totalnie nie rozumiem i mimo, że minęło już naprawdę wiele lat odkąd odkryłam ten serial to wciąż nie widzę w tym sensu. Serial sam w sobie od samego początku mega przypadł mi do gusty, zarówno ze względu na tematykę, jak i bohaterów, bardzo zreszta przyjemnych.

I do pewnego momentu oglądało się to świetnie! Problem zaczął się w przedostatnim sezonie, który mega stracił na jakości i już oglądałam z mniejszym zainteresowaniem, ale najgorzej było z ostatnim, który był po prostu nudny i cholernie przewidywany. Szczerze mówiąc, to gdybym pominęła ten sezon to myślę, że nie odczułabym jego braku. Nie lubię w taki sposób żegnać seriali, gdzie nowe sezony były bardzo wyczekiwane, ale dochodzę do wniosku, że ostatnio takie sytuacje zdarzają mi się coraz częściej, a twórcy kompletnie nie wiedza, gdzie skończyć.

Hank pewnego dnia postanawia otworzyć własna firmę, świadcząc usługi medyczne dla bogatych mieszkańców Hamptons, co prowadzi niekiedy do zabawnych sytuacji. W prowadzeniu interesu pomaga ku brat Evan i o ile w teorii jest to serial medyczny, to tak naprawdę mocno skupia się na więziach rodzinnych i samych aspektach prowadzenia firmy i trudnościami z tymi związanymi.

Tytuł: Bananowy Doktor
Tytuł oryginału: Royal Pains
Sezon: 1-8
Odcinków: 104
Czas trwania odcinek: 45 minut
Stacja: USA Network
Przegląd seriali #25

listopada 11, 2020

Przegląd seriali #25

KUMPEL TERAPEUTA (Sezon 1)


Serial z uroczym psiakiem? Bierę! Noah ma 11 lat i cierpi na fobię społeczną, jednak obiecał rodzicom, że postara się skończyć z domowym nauczaniem i da szansę gimnazjum. Pomaga mu w tym uroczy pies nie do końca terapeuta, Kumpel. Z jego pomocą szybko zyskuje przyjaciół i uczy się radzić w trudnych, codziennych sytuacjach, 

Temat fobii nie jest mi obcy, choć z fobia społeczną nie mam wiele wspólnego, ale jestem w stanie postawić się w sytuacji Noah, kiedy pozornie banalne sytuacje napawają lękiem i wydaje się, że nie jestem w stanie im podołać. Obrazowo, trochę z humorem przedrwione zmagania małego chłopca nie tylko z fobią, ale także ze szkołą, przyjaźniami, pierwszymi miłościami. 

Choć nie jestem docelową grupą, całkiem dobrze sie bawiłam, bądź też jest to efekt przesłodkiego Kumpla, więc mogę nie być do końca obiektywna. Noah jest naprawdę uroczym chłopcem i obserwowanie jego zmagań jest po prostu… No nie powiem miłe, ale przyjemnie się to ogląda.

Tytuł: Kumpel terapeuta
Tytuł oryginału: The Healing Powers of Dude
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 25 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

AUTOR WIDMO (Sezon 1)


Jeśli ostatnim razem zastanawiałam się, czy nie skreślić Apple TV, to uwierzcie mi, ze ostatnie seriale od nich podniosły mnie na duchu i zachęciły do zainteresowania platforma. Po prostu start był koszmarny.

Serial skupia die na dwunastoletnim Rubenie, który wraz z mamą przeprowadza się do jej rodzinnego miasteczka. Prowadzi oba wraz ze swoim ojcem małą księgarnie, w której Ruben spędza większość czasu. Pewnego dnia na oczach jego i trójki innych dzieciaków dzieją się dziwne rzeczy - tajemniczy duch księgarni prosi ich o pomoc w rozwikłaniu zagadki.

Przygody dzieciaki, przeplatane z bohaterami znanych i lubianych książek oglądałam z zachwytem. Kolorowa, ładna produkcja z ciekawymi dzieciakami przykuła mnie do ekranu i oglądałam z uśmiechem na twarzy. Ciepły, niewymagający, a jednak ma w sobie trochę ukrytych wartości.

Tym razem Apple bardzo solidnie mnie zaskoczył, dając produkcję, którą możemy obejrzeć z najbliższymi, ale tez zaszczepić w najmłodszych ciekawość do książek. Fajnie, ze bohaterowie szukając informacji robią to w księgarni, a nie w telefonach. Jest tu niesamowity klimat, który przypomina mi czasy, kiedy sama godzinami potrafiłam siedzieć pomiędzy książkami. Bardzo liczę na drugi sezon, bo ten zostawił nas w najlepszym momencie. Brawo Apple!

Tytuł: Autor widmo
Tytuł oryginału: Ghost writer
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 25 minut
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV+

INSATIABLE (Sezon 2)


Jeśli podobał wam się pierwszy sezon tej szalonej komedii, koniecznie musicie obejrzeć drugi. Jeśli nie, darujcie sobie temat, bo jest jeszcze bardziej porąbany niż pierwszy. Dzieje się więcej, szybciej, grubiej, a dawka absurdu może przypalić parę neuronów.

Muszę przyznać, że mimo wszytko ta zagmatwana historia mi się podobała i sprawiła sporo frajdy, choć w niektórych momentach było za dużo nawet dla mnie. 

Bardzo podobał mi się sposób, w jaki rozwinęła się historia Patty i ukazanie jej walki samej ze sobą. Być może serial kierował się w całkiem ciekawą, inną niż do tej pory stronę. A to zakończenie? Trochę żałuję, że anulowali...

Tytuł: Insatiable
Tytul oryginału: Insatiable
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 60 minut
Status: anulowany
Stacja: Netflix

SIOSTRA JACKIE (Sezony 1-7)


Chciałam go w sumie podsumować po pierwszym sezonie, ale nie bardzo wiedziałam, jak się za to zabrać i zanim wymyśliłam coś sensownego byłam już w piątym :D. Leci to naprawdę szybko, co jest zasługa nie tylko krótkich odcinków i niewielkiej objętości sezonu, ale także wartkiej i sensownej fabuły.

Serial opowiada historie Jackie - pielęgniarki zmagającej się z uzależnieniem od leków przeciwbólowych. Jest to o tyle zabawne, że pracując w szpitalu i mając dostęp wręcz nieograniczony, potrafi bez zarzutu wykonywać swoje obowiązki i ukrywać nałóg. Jeśli przypomina Wam to w tym momencie House to tylko z nazwy, bo jest to kompletnie inna liga.

Mimo wielu popełnianych błędów i niszczenia sobie życia, Jackie tam na dobrą sprawę nie da się nie lubić. Obsada serialu dobrana świetnie, chyba nie mam osoby, której nie cierpię. Okay, Coopa długo nie lubiłam, bo to bym taki osiedlowy śmieszek, ale ostatecznie i do niego się przekonałam. Moje ulubione postacie? Zoey i Thor. Uwielbiam tą dwójkę. Zoey moim zdaniem to wszytko nakręca i stanowi świetną parę z Jackie. Owszem, jest trochę specyficzna, ale to tylko dodaje jej uroku.

Patrząc na całość, jest to swoista kronika narkomana - mamy tu wszystko. Wzloty, upadki, przebieg odwyku. Momentami denerwujący, ale ze względu na podejście do bohaterów, bo chciałabym dobrze, a oba upierdliwie to życie sobie niszczy i chyba to mnie wkurza najbardziej.

Serial świetny, polecam! Tylko te ostatnie sezony jakby już trochę na siłę i mimo, że początkowo Jackie uwielbiałam, od koniec nie mogłam jej już znieść. Podejrzewam, ze było to  zamierzone. Dostaliśmy zakończenie dość otwarte, niejednoznaczne i na swój sposób jest to fajne, bo twórcy nie dają nam jasnej odpowiedzi, co się stało, pozwalając nam zakończyć historię na swój sposób. 

Tytuł: Siostra Jackie
Tytuł oryginału: Nurse Jackie
Sezon: 1-7
Odcinków: 80
Czas trwania odcinka: 30 minut
Status: zakończony
Stacja: Showtime
Przegląd seriali #23

października 31, 2020

Przegląd seriali #23

FAM (Sezon 1)


Serial Fam koncentruje się bohaterce o imieniu Clem, która zaręczyła się z Nickiem. Bardzo ważnym motywem dla tej produkcji będzie rodzina, bowiem Clem nie posiada własnej. Tak przynajmniej sądził Nick, do momentu, kiedy w ich domu pojawia się siostra głównej bohaterki, Shannon. O ile miał świadomość jej istnienia, tak nie spodziewał się, że zaraz po ogłoszeniu wesołej nowiny o ślubie swoim rodzicom, Nick pozna także "zmarłego" ojca Clem.

Przy tym serialu zrobiłam błąd życia, bo nie zauważyłam, który odcinek mi się włączył i obejrzałam od końca. Mój początek w sumie bardzo mi się podobał, ale oglądanie od końca nie wyszło mi na dobre. Chciałam w sumie obejrzeć, żeby zobaczyć, jak poradzi sobie Dobrev w roli innej niż Pamiętniki Wampirów i zawiodłam nie na serialu srogo. Sitcom kompletnie nieśmieszny, wątki moim zdaniem mocno naciągane, za dużo odcinków, które nie wnoszą nic do fabuły.

Da się obejrzeć, ale jak tego nie zrobicie kompletnie nic nie stracicie.

Tytuł: Fam
Tytuł oryginału: Fam
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 30 minut
Status: anulowany
Stacja: CBS

SEE (Sezon 1)


Akcja dzieje się setki lat po traumatycznych wydarzeniach, kiedy to wirus wymordował znaczną część populacji. Bohater grany przez Momoę próbuje walczyć o przetrwanie swoje oraz swoich bliskich.

Powiedzmy sobie szczerze - ten serial to jeden z największych niewypałów na jakie trafiłam. Jest pieruńsko nudny, odcinki ciągną się jak flaki z olejem o gdyby ktoś mnie spytał o czym jest, chyba nie umiałbym na to pytanie odpowiedzieć. Dostaliśmy naprawdę przepiękne widoki, dobrze dobraną obsadę, niezłą muzykę, ciekawy pomysł i totalny brak idei na realizację. To się trochę nie trzyma kupy i nie wiadomo, w jakim to idzie kierunku.

Gdyby to było moje jedyne podejście do Apple TV to na tym by się skończyło. Ale darmowy roczny dostęp daje mi trochę większe pole (choć od listopada do kwietnia męczyłam właśnie ten jeden serial u nich i w ogóle nie miałam ochoty do niego wracać). Jak dla mnie - pierwsze może dwa odcinki i ostatni były najciekawsze. Środek? No szczerze to mógłby nie istnieć, bo nawet nie umiem powiedzieć co się tam działo! Akcja absolutnie nie ma żadnego tempa, nie potrafi przykuć uwagi, przez większość czasu serial po prostu leciał, a ja robiłam inne rzeczy. Bardzo chciałam go obejrzeć i bardzo żałuje, ze to zrobiłam. Ostatni odcinek daje nadzieję na jakiś sensowny ciąg dalszy, ale ja nie wiem, czy dalej chcę w to brnąć, bo zmęczyłam się strasznie tym oglądaniem. Chcąc wystartować z przytupem Apple już na początek marnuje swoje szanse.

Tytuł: See
Tytuł oryginału: See
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: około 60 minut
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV

THE BLACKLIST (Sezon 2)


Utknęłam w tym sezonie na bardzo długo. Nawet nie będę strzelać, ale miałam ogromne opory, żeby wrócić. Zatrzymałam się na odcinki o mężu agentki Keen i bardzo długo nie mogłam się zebrać, ale z braku laku włączyłam i przypomniałam sobie już po chwilowo, co tak bardzo polubiłam w tym serialu! 

Bardzo podoba mi się pomysł na fabule i sposób, w jaki się rozwinęła. Agentka Keen nie należy do moich ulubieńców, wkurzająca dziewczynka, ale końcówka drugiego sezonu daje nadzieje, ze jej postać rozwinie się w dobra stronę. Przyznam, ze słabo pamietam, co się działo zanim porzuciłam serial, ale chyba najważniejszy wątek pozostał, tyle dobrze. Wynagradza mi wszytko końcówka sezonu - w końcu jakaś akcja!

Zdecydowanie dla fanów takich seriali, na dłuższa metę trochę męczący, ale przyjemnie się do niego wraca!

Tytuł: Czarna Lista
Tytuł oryginału: The Blacklist
Sezon: 2
Odcinków: 22
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: NBC
Copyright © Kasikowykurz , Blogger