Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The CW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The CW. Pokaż wszystkie posty
Przegląd seriali #88

grudnia 29, 2021

Przegląd seriali #88

CLOSE ENOUGH (Sezony 1-2)

Całkiem spoko, chociaż nie do końca do mnie trafił. Nie moje poczucie humoru i dziwne spojrzenie na rodzicielstwo. Może trochę nazbyt humorystyczne w niektórych momentach, może zbyt... płytkie, puste? Nie bardzo wiem, jakiego słowa szukam. To opowieść o rodzicach, 30-latkach, którzy mierzą się z opieką nad dzieckiem i kurde. O ile na początku oglądało mi się to całkiem spoko, to niestety w trakcie zaczęło się robić coraz gorzej.

No bo, jeśli rodzice są faktycznie w wieku trzydziestu lat to... nie, to wtedy to jest dramaturgia, bo są nieodpowiedzialni, dziecinni i infantylni. Ja rozumiem, że bycie rodzicem nie musi być końcem świata i to nie jest poważna fucha, ale ludzie. Ten serial nie przekazuje dobrych wzorców...

Tytuł: Close Enough
Tytuł oryginału: Close Enough
Sezon: 1-2
Odcinków: 16
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Status: w trakcie
Stacja: HBO Max

LA BREA (Sezon 1)

Początek nie wciągnął mnie nie wiadomo jak mocno, chociaż fakt, że w środku LA otwiera się gigantyczna dziura, która wciąga do środka ludzi i myślisz, że giną, po czym okazuje się, że przenoszą się w przeszłość z pewnością brzmi intrygująco. Gdy ogarnęłam, że oni tak naprawdę cofnęli się w czasie, pomyślałam, że to będzie cos jak... Zaginiony Ląd? Świat? Och nie pamiętam, jak to się zwało, ale był kiedyś taki dziwny serial. Na szczęście okazało się, że nie mają ze sobą nic wspólnego i dobrze, bo tamten mi się strasznie nie podobał.

Nie mogę za wiele powiedzieć, bo zdradziłabym najfajniejszą część fabuły, ale kurde, naprawdę podoba mi się, w jaką stronę to poszło! Te pierwsze odcinki tak nie bardzo mnie wciągnęły, ale już tak po drugim nawet nie zauważyłam, jak szybko lecą odcinki i wsiąknęłam w tą historię. I to zakończenie! Chyba już dostali zielone światło na drugi i sezon i dobrze, bo ja chcę wiedzieć, jak będzie dalej! :D

Tytuł: La Brea
Tytuł oryginału: La Brea
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: NBC

KSIĘŻNICZKA SISSI (Sezon 1-2)

Do niektórych historii z dzieciństwa się nie wraca. To jedna z nich, bo koszmarnie się zestarzała. Niesamowicie infantylna, sztuczne reakcje bohaterów i kompletnie nieadekwatna historycznie. Historia cesarzowej Austrii jest tragiczna, przeczytałam ją w trakcie oglądania i kurde, może nie powinnam tego robić? To naprawdę ciekawa postać, a kreskówka zrobiła z niej rozwydrzoną panienkę, która strzela fochy, kiedy coś nie idzie po jej myśli... To były 52 odcinki męki...

Zróbcie coś dobrego i nie oglądajcie. Przeczytajcie historię cesarzowej, lepiej na tym wyjdziecie.

Tytuł: Księżniczka Sissi
Tytuł oryginału: Princess Sissi
Sezon: 1-2
Odcinków: 52
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: losów księżniczki bawarskiej Elżbiety
Status: zakończony
Stacja: France 1

GAMBIT KRÓLOWEJ (MINISERIAL)

Nie uległam, gdy cały świat oglądał Gambit Królowej i bardzo długo wstrzymywałam się przed pójściem tą drogą, ale wiecie co wam powiem? Naprawdę wciągnęłam się w ten serial! Anna Taylor-Joy robi w tym serialu fenomenalną robotę, jej twarz jest hipnotyzująca i bez problemu odczytywałam wszystko to, co chciała pokazać i już rozumiem, czemu ta produkcja zrobiła taką furorę!

Nie musicie lubić szachów, żeby przepaść, ja do dziś nie rozumiem tej gry, dlatego ta część mnie fascynowała. Ale to tak naprawdę nie jest produkcja o szachach. To wielowymiarowa historia o dążeniu do perfekcji, pasji i poświęceniu, jakie od nas wymaga - nie tylko otoczenia, ale poświęceniu także nas samych. Fenomenalna obsada i historia, nic tylko oglądać.

Tytuł: Gambit Królowej
Tytuł oryginału: The Queen’s Gambit
Sezon: 1
Odcinków: 7
Czas trwania odcinka: ponad 50 minut
Na podstawie: "Gambit królowej" Walter Tevis
Status: zakończony
Stacja: Netflix

SUPERGIRL (SEZON 6)

Moje serce do tego serialu umarło gdzieś chyba w czwartym sezonie i nic nie sprawiło, że odzyskałam radochę z oglądania, bo to wszystko poszło w dziwnym kierunku. Zrobił się za bardzo feministyczny, wciąż twierdzę, że supergirl jest tutaj zbyt umięśniona. Rozumiem girl power, bo to miał być serial o silnych kobiecych postaciach, ale ja go tak nie odbieram. Męczyłam się przy nim. Poza tym skoro miał być o kobietach to dlaczego pozwolili odejść Cat Grant? Przecież ta postać to było totalne złoto!

Finalnie ostatni odcinek mi się podobał, fajnie to zakończyli i podsumowali, ale zdecydowanie nie potrzeba było do tego aż sześciu sezonów...

Tytuł: Supergirl
Tytuł oryginału: Supergirl
Sezon: 6
Odcinków: 20
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: Kara Zor-El by Otto Binder Al Plastino
Status: zakończony
Stacja: The CW

SUPERSTORE (SEZONY 1-6)


Jeśli kiedykolwiek pracowaliście w korporacji, czuliście się przez nią dymani albo pracowaliście z klientem... Na pewno docenicie ten serial! Ja bawiłam się świetnie, bo jest zwyczajnie życiowy. Idiotyczne decyzje szefostwa, absurdalne wytyczne, głupie powiedzonka, praca, której nienawidzisz, ale siedzisz, bo nic innego nie ma - kto z nas nie był w takiej sytuacji? Wszystko okraszone sporą dawką humoru i świetnymi postaciami.

Ale Superstore to nie tylko żarty i śmiechy, bo pod podszewką komedii przemyca też poważniejsze rzeczy - mamy tu do czynienia z urzędem imigracyjnym, nietolerancją, prześladowaniem przez współpracowników. Pokazuje także, że praca w korpo to nie tylko praca, bo ludzie, z którymi pracujesz mogą być twoim największym wrogiem, ale mogą być też rodziną. Całościową oceniam go bardzo dobrze, choć ten ostatni pandemiczny sezon trochę zespół mi radochę. 

Tytuł: Supermarket
Tytuł oryginału: Superstore
Sezon: 1-6
Odcinków: 113
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Status: zakończony
Stacja: NBC
Przegląd seriali #86

grudnia 12, 2021

Przegląd seriali #86

 DYNASTY (Sezon 4)


Mam obecnie ogromny problem z tym serialem i szczerze powiedziawszy jedyne, co mnie tu jeszcze trzyma to... Fallon. Mam wrażenie, że po czterech sezonach ten serial nie ma już absolutnie nic do zaproponowania i tak, jak na początku nie mogłam się doczekać nowych odcinków i czekałam niecierpliwie, żebym mogła go obejrzeć, to chwilowo czekam na koniec odcinka i niecierpliwie wyczekują końca sezonu. 

Absurdalne linie fabularne, wątki, które nie powinny mnie dziwić (a jednak dziwią i rozczarowują). Intrygi przestały intrygować, a zaczęły irytować. Było świetnie, był jednym z moich ulubieńców, obecnie idzie w bardzo złym i totalnie absurdalnym kierunku. Jeszcze nie skreślam, bo wciąż jestem ciekawa, co będzie dalej, ale podchodzę do tego coraz bardziej niechętnie...

Tytuł: Dynastia
Tytuł oryginału: Dynasty
Sezon: 4
Odcinków: 22
Czas trwania odcinka: 45 minut
Stacja: The CW

SQUID GAMES (SEZON 1)



Serial ten nie był w moich planach, ani nie znajdował się nawet obok nich. A fakt, że atakował mnie z każdej strony wcale nie pomagał i poniekąd zostałam zmuszona do jego obejrzenia przez M. Co mogę powiedzieć? Bardzo mocny start, koszmarnie nudny drugi odcinek i ogólnie ja wiem, że cały świat się nic zachwyca, ale dla mnie to bardzo średni średniak.

Powiem szczerze, że po tym pierwszym odcinku nawet trochę na napaliłam, ale drugi skutecznie zgasił moje chęci. Chciałam więcej tych gier, a było ich okrutnie mało. Za to bardzo dużo przemocy i tu warto sobie zadać pytanie czy uzasadnionej.

Ten serial ma świetną szatę graficzną, dopracowaną w najdrobniejszym szczególe, zadaje ważne pytania: chociażby to, ile jesteśmy w stanie poświecić dla pieniędzy, ale fabularnie? Mogłoby być krócej i ja niestety się nie zachwyciłam aż tak bardzo.

Tytuł: Squid Games
Tytuł oryginału: Ojing-eo Geim
Sezon: 1
Odcinków: 9
Czas trwania odcinka: około 50 minut
Status: będzie drugi sezon!
Stacja: Netflix

CHESAPEAKE SHORES (SEZONY 4-5)


Przyznaję szczerze, że już powoli miałam dość idylli Chesapeake Shores, pięknych widoków i praktycznego braku fabuły. Tak bardzo, że kompletnie zapomniałam zrecenzować czwarty sezon i po dłuższym czasie w sumie nie potrafię sobie przypomnieć fabuły i tego, że go oglądałam. Pamietam tyle, że pożegnaliśmy jedną postać i jej odejście wyszło wszystkim na dobre!

Ale tu nagle przychodzi piąty sezon i jest najlepszy ze wszystkich, bo dzieje się tu dużo, mocno, a zakończenie zostawia bez odpowiedzi i każe wyczekiwać kolejnego sezonu!

I w tym sezonie wreszcie sobie przypomniałam, czemu tak mi się spodobał na początku. Choć przepiękne widoki i cudowna rodzina O’Brienów dotrzymuje mi już towarzystwa kawał czasu, to jednak cieszę się, że w końcu dostaliśmy trochę dramatyzmu, bo przecież nie można oglądać tyko Happy Endu. Czekam na ciąg dalszy!

Tytuł: Chesapeake Shores
Tytuł oryginału: Chesapeake Shores
Sezon: 4-5
Odcinków: 17
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: Hallmark Channel

MISFIT: THE SERIES (SEZON 1)


Macie tak czasami, że widzicie nowość na Netflix, wyruszacie ramionami i włączanie? Ja aż za często, a ten serial to jeden z takich wyborów. Po czasie okazało się, że to serialowa kontynuacja filmów o tych samych bohaterów, ale ich nieznajomość nie wpływa na odbiór serialu. Jakoś nie odczułam, że wcześniej było coś jeszcze. 

Problem polega jednak na tym, że choć ładny i kolorowy to właściwie jest o niczym. Zabrakło mi tu konkretnej, treściwej fabuły, jest za to trochę wszystkiego, ale tak naprawdę niczego. Do kotleta w sam raz, bo krótkie odcinki lecą raz dwa, ale żeby się wciągnąć i zachwycać to już nie bardzo…

Tytuł: Misfit: The Series
Tytuł oryginału: Misfit: De serie
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 25 minut
Na podstawie: trylogii filmów Misfit
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

SUPERNATURAL (SEZONY 1-15)


Jak podsumować serial, który oglądało się dwanaście lat i który jest tak absurdalnie nierówny, że powiedzenie czegokolwiek to właściwie lawina spoilerów. Zbieram się już kilka tygodni i wciąż bez skutku, bo mam wrażenie, że nieważne co powiem, będzie to jakieś takie nijakie.

Nie pamietam, w którym sezonie się dołączyłam. Tak strzelam, że w trzecim, pamietam, jak oglądałam po nocach na laptopie i czasami bałam się zasnąć, bo pierwsze sezony były straszne, były kozackie, były wciągające na maksa. W pewnym momencie porzuciłam, bo miałam serdecznie dosyć teksańskiego akcentu Deana, ale ostatecznie wróciłam, by dokończyć, a Dean okazał się być tym, co utrzymało mnie do końca.

Bo koniec przyszedł za późno. Dużo za późno, bo ja serce do tej produkcji straciłam na długo przed finałem i tylko sentyment i chęć dokończenia przygody trzymały mnie do końca. Bo ostatnie sezony były do dupy, straciły całą swoją magię, a powroty postaci, nad śmiercią których wylałam morze łez kompletnie psuły efekt i zaburzały frajdę. I finał, choć wzruszajacy w trakcie oglądania po czasie okazał się najsłabszym punktem. 

Po tylu słabych sezonach ciężko myśleć o tym serialu z uśmiechem, bo dostałam tak wiele absurdalnych, bezsensownych wątków, tak wiele niepotrzebnych sezonów, tak wiele niepotrzebnych, idiotycznych ruchów, jak chociażby wskrzeszanie postaci, ale końcowa zabawa w Boga? Błagam, trzymajcie mnie, ale tych ostatnich sezonów naprawdę już nie mogłam znieść i serial kończyłam z zaciśniętymi zębami. 

Tytuł: Nie z tego świata
Tytuł oryginału: Supernatural
Sezon: 1-15
Odcinków: 325
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: zakończony
Stacja: The CW

PRETTY SMART (SEZON 1)


Lubię głupkowate seriale. Potrzebuję głupkowatych seriali, a ten dodatkowo zawiera twarze, które lubię i choć poziomem naprawdę nie powala, to jednak miło się go oglądało i stanowił wspaniały wypoczynek dla zmęczonego mózgu. 

Zabawne jest to, jak w takich serialach przemyca się mnóstwo życiowych mądrości. Oczytana i inteligentna Chelsea na skutek problem życiowych jest zmuszona przeprowadzić się do swojej młodszej siostry i jej trzech współlokatorów, którzy inteligencją nie grzeszą. Początkowo patrzy na nich z góry i za wszelką cenę stara się stamtąd wyrwać, ale okazuje się, że mogą ją sporo nauczyć. 

Wkurza mnie w tym serialu jedynie to, w jaki sposób traktuje się czytelnika. Chelsea się wywyższa, czyta tylko „poważną” literaturę klasyczną, a na każdą inną książkę i ludzi, którzy nie czytają tego, co ona patrzy z pogardą. I jest to krzywdzące, bo nie każdy potraktuje to jako żart, a to stereotypy, z którymi naprawdę trzeba walczyć i ich nie powielać :/.

Tytuł: Pretty Smart
Tytuł oryginału: Pretty Smart
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 24 minuty
Status: w trakcie
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #85

października 24, 2021

Przegląd seriali #85

SEX EDUCATION (SEZON 3)


Czekałam na ten sezon od dawna i przyznaję, że Netflix długo kazał nam czekać! Przyznam szczerze, że początkowo nie bardzo byłam w stanie się wciągnąć i tak pierwsze trzy odcinki ciągnęły mi się niemiłosiernie, ale o wiele bardziej doceniam go jako całość i dopiero po obejrzeniu całego sezonu jestem w stanie w pełni go docenić!

Jest tak inny od pozostałych dwóch sezonów, bo o dziwo jest w nim o wiele mniej seksu, a o wiele więcej osobistych dramatów i dylematów. Stał mnie mniej erotyczny, a bardziej takie wręcz dorosły i choć na początku trochę mi to przeszkadzało, to ostatecznie stwierdzam, że to naprawdę dobry sezon i nie wiem nawet, czy póki co nie był najlepszy!

Tytuł: Sex education
Tytuł oryginału: Sex education
Sezon: 3
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 50 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

BROOKLYN NINE-NINE (SEZON 8)


Ten serial jest na swój sposób niezwykły, bo pierwsze sezony praktycznie w ogóle mi się nie podobały, przez cały serial humor w ogóle do mnie nie trafia, a jednak gdzieś w okolicach trzeciego albo czwartego sezonu przywiązałam się do bohaterów i ostatnie sezony przywitałam z uśmiechem, a gdy wyszedł finałowy sezon uświadomiłam sobie, że w sumie to trochę za nimi tęskniłam!

Czy to był finał na miarę ośmiu sezonów, jedynym wyjątkowy, niezapomniany? Nie wiem, ciężko mi to ocenić, bo nigdy nie emocjonowałam się tym serialem, ale na pewno był przemyślany i fajnie podsumowuje przebyte przygody. Kto wie, może nawet trochę za kiedyś nimi zatęsknię? :)

Tytuł: Brooklyn 9-9
Tytuł oryginału: Brooklyn Nine-Nine
Sezon: 8
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 30 minut
Status: to już koniec! :(
Stacja: NBC

TOKYO GHOUL (SEZONY 1-3)


Widziałam genialny plakat tego anime i już wiedziałam, że koniecznie muszę to obejrzeć! Trochę czasu zajęło, zanim się zdecydowaliśmy (anime oglądam głównie z M), ale wciągnęłam się już od pierwszego odcinka. Na 99% przeczytam tez mangę, bo anime nie wyjaśnia wszystkich kwestii i w wielu przypadkach jest bardzo chaotyczne, ale mimo to historia Kena Kanekiego bardzo mi się podobała. W dużym skrócie: W jego świecie istnieją Ghoule, które wtopiły się między ludzi i takie, które nie dbają o zasady i mordują dla mięsa. Pewnego dnia Ken staje się ofiarą ghoula i w szpitalu aby go uratować zostają mu przeszczepiony organy ghoula, który go zaatakował.

Pierwszy sezon to głównie próba zaakceptowania swojego losu i połączenie obu światów. Ken jest przerażony, niepewny i nie rozumie tego, co się z nim dzieje, a do tego musi żyć w dwóch światach. Pierwszy sezon jest tez zdecydowanie najlepszy i najbardziej sensownie zrobiony. Drugi i trzeci również są świetne, ale też zupełnie inne. 

To, czego mi tu zabrakło to chronologia i konsekwentne prowadzenie linii czasowej. Przez cały czas próbowałam dojść do wniosku, w jakim wieku są bohaterowie i ile czasu minęło pomiędzy sezonami. Brak konsekwencji! Niektóre rzeczy dotyczące Kena także nie są wyjaśnione i człowiek zostaje z takim wtf na twarzy, bo jest zmiana, ale nie wiemy w jaki sposób nastała. Ponoć w mandze jest to lepiej wyjaśnione. Ale generalnie polecam, bo nienawidzę Ghouli, a tutaj bardzo je polubiłam, także plus za podejście do tematu ;)

Tytuł: Tokyo Ghoul
Tytuł oryginału: Tōkyō Gūru
Sezon: 1-3
Odcinków: 48
Czas trwania odcinka: około 25 minut
Na podstawie: Sui Ishida - Tokyo Ghoul
Status: zakończony
Studio: Pierrot

RIVERDALE (Sezon 5)

Ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego ja to jeszcze oglądam, bo włączanie kolejnego odcinka w ogóle nie sprawia mi radości, co najmniej dwa odcinki przewinęłam (muzyczne, nie potrafię ich ścierpieć), a poziom absurdu i grunge’u osiągnął chyba już maximum. Czy ja w ogóle muszę wspominać chociażby ten odcinek, który miał być o rodzicach aktorów za młodu, ale grali ich ci sami aktorY, który grają dzieci? Albo ten o „genezie” Hirama? Albo całą tą zabawę w łowców przez dwie dziewczynki? Błagam…

Zawsze będę powtarzać, że Riverdale skończyło się po pierwszym sezonie. O ile te cztery poprzednie jeszcze jako tako sprawiały mi frajdę i stanowiły takie idealne oderwanie się od rzeczywistości (i miały trochę sensu!), tak najnowszy sezon to dno i kupa mułu, kompletny bezsens i zaczynam się bać o swoje szare komórki. Nie róbcie sobie tego ;)

Tytuł: Riverdale
Tytuł oryginału: Riverdale
Sezon: 5
Odcinków: 19
Czas trwania odcinka: 45 minut 
Status: niestety dostał zamówienie na szósty sezon…
Stacja: The CW

BOGDAN BONER: EGZORCYSTA (Sezon 2)

W ogóle nie spodziewałam się drugiego sezonu, nawet nie wiedziałam, że dostał zielone światło, aż tu nagle pojawił się na Netflix i pozostało tylko obejrzeć. Pierwszy sezon okazał się wtórny i nieciekawy, głównie dlatego, że niedługo przed bim obejrzeliśmy całego oryginalnego egzorcystę, ale po ponad roku, gdzie nie oglądałam nic w tym temacie, okazało się to całkiem odświeżające. 

Nie zmienia to faktu, że oglądałam jednym okiem, moje zainteresowanie było intensywne przez 9 odcinków, ostatnie 4 już straciłam zainteresowanie. Nie jest to serial dla każdego, humor nie trafi wszędzie (do mnie trafia niewiele żartów), a kreska jest koszmarna. Ale coś jest w tym, co sprawia, że oglądam praktycznie w tygodniu premiery. Może to fakt, że tak bardzo różni się od mojego standardowego repertuaru ;)

Tytuł: Bogdan Boner: Egzorcysta
Sezon: 2
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 12 minut
Na podstawie: serialu "Egzorcysta"
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

Przegląd seriali #80

września 05, 2021

Przegląd seriali #80

 DR. STONE (Sezony 1-2)


Ostatnio oglądam zdecydowanie więcej anime, co mnie cieszy, ale zdecydowanie dużo bardziej cenię zakończone już serie, niż takie, które ciągną się w niesójczość :). Fabularnie Dr. Stobne wypada bardzo oryginalnie - pewnie dnia wszyscy ludzie zamienili się w kamień . Po ponad 3000 lat wybudza się Senkuu - młodociany geniusz, który próbuje rozgryźć przyczynę skamienienia, a następnie odbudować cywilziację. i początkowo jest to świetne, ale po paru odcinkach trudno uwierzyć, że wiedza Senkuu jest tak ogromna i wszechstronna, praktycznie bez granic. I przez to całośc wypada nienaturalnie.

Pierwszy sezon podobał mi się bardzo! Drugi już mniej. Skamienienie, pobudka, dochodzenie do tego, jak to się stało, eksperymenty, to wszystko ogląda się z zapartym tchem. W pewnym momencie bohaterowie zastanawiają się, czy wybudzać wszystkich ludzi, czy tylko tych o dobrym sercu, więc mamy nawet trochę problemów natury moralnej. Z drugim trochę gorzej, bo w pewnym momencie miałam wrażenie, że trochę się zapętlił, cały ten postęp i tworzenie nowych rzeczy też moim zdaniem przebiega zdecydowanie zbyt szybko (pamiętajmy, że minęło ponad 3000 lat i większośc znanych nam rzeczy uległa degradacji)

Tytuł: Dr. Stone
Tytuł oryginału: Dr. Stone
Sezon: 1-2
Odcinków: 24
Czas trwania odcinka: około 24 minut
Na podstawie: "Dr. Stone" Riichiro Inagaki
Status: będzie trzeci sezon :)
Studio: TMS/8PAN

RECORD OF RAGNAROK (SEZON 1)



Oglądanie przypadkowych anime wychodzi mi całkiem spoko. Oglądanie przypadkowych anime na Netflix wychodzi mi już odrobinę gorzej. A oglądanie czegokolwiek z M. jest na samym dole tej listy. On zniechęcony po zaledwie czterech odcinkach odpuścił. Ja, jako, że nie umiem, dotarłam do końca, ale na przyspieszeniu (polecam, mega szybko lecą odcinki! :)). Generalnie na fali produkcji o nordyckich bogach włączyłam w ciemno, bo temat jest mi znany i bardzo lubiany. Problem polega na tym, że jest to... okropnie dziwne i wciąż nie umiem zdecydować, czy moje odczucia są raczej pozytywne, czy jednak bardziej negatywne. 

Dostaliśmy trochę taki mix rozciągniętych w nieskończoność walk z Naruto, gladiatora i sagi o końcu ludzkości. Do tego dodajmy ogromne kobiece piersi i półnagie postacie. Mega dziwne, zdecydowanie nie dla każdego i okropnie przeciągnięte. Jeśli spodziewacie się, że pierwszy sezon coś wyjaśni... Hm. No ja mam wrażenie, że to się nawet dobrze nie rozpoczęło. Zapewne z ciekawości zerknę na drugi sezon, ciekawa, jak to się rozwinie, ale wyczekiwać nie będę.

Tytuł: Record of Ragnarok
Tytuł oryginału: Shūmatsu no Warukyūre
Sezon: 1
Odcinków: 12
Czas trwania odcinka: 24 minuty
Status: w trakcie
Na podstawie: mangi o tym samym tytule autorstwa Shinya Umemura i Takumi Fukui
Stacja: Netflix


JUPITER'S LEGACY (Sezon 1)


To przykład absurdalnie zmarnowanego potencjału i jeśli kiedykolwiek wyobrażaliście sobie Iniemamocnych jako prawdziwych ludzi to... nie, o wiele lepiej jako superbohaterów ogląda się jednak młodych ludzi i nastolatki. Po takich produkcjach zawsze tracę trochę szacunku do lubianych aktorów... Ostatnio mam dosyć napięty stosunek do produkcji superbohaterskich i niestety Jupiter's Legacy nie odczarowuje tego wrażenia, bo oglądanie tego serialu było dla mnie męką.

Sam pomysł owszem, spoko, mogłoby się to udać, ale gdzieś zawiodło wykonanie. Może zawiodła obsada, bo nie udało mi się przywiązać, ani polubić żadnego bohatera, mimo, że na przykład uwielbiam Josha Duhamela. Ale w komediach, bo w stroju superbohatera... No nie. Generalnie szkoda, chociaż słyszałam, że chcą zrobić z tego antologię. Nie wiem, chyba nie sięgnę.

Tytuł: Dziedzictwo Jowisza
Tytuł oryginału: Jupiter's Legacy
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: około 50 minut
Na podstawie: Jupiter's Legacy by Mark Millar and Frank Quitely
Status: anulowane
Stacja: Netflix

NIKO AND THE SWORD OF LIGHT (Sezony 1-2)


Niko jest animacją, którą najlepiej oglądać... nie znając innych animacji. Serio. jeśli oglądacie niewiele i rzadko sięgacie po produkcje animowane, jest szansa, że was się spodoba. Dla mnie okazała się wtórna i widziałam w niej zbyt wiele podobieństw do innych produkcji. Dla mnie to taki mix Avatara, Kipo i Dziwozwierza i Samuraja Jacka i niestety, ale nie potrafiłam odpędzić się od tego wrażenia przez cały czas, co trochę zepsuło mi oglądanie. Dla mnie? To wszystko już było.

To fabularnie. Bo kreska jest przyjemna, dubbing jest świetny i jeśli nie macie takich skojarzeń, to historia o chłopcu, który musi uratować świat to opowieść, która powinna się spodobać, bo to motyw, który się sprawdza. Choć ja osobiście za samą postacią Nika nie przepadam i o wiele bardziej wolałam śledzić losy bohaterów pobocznych ;)

Tytuł: Niko i Miecz Światła
Tytuł oryginału: Niko and the sword of light
Sezon: 1-2
Odcinków: 24
Czas trwania odcinka: 25 minut
Status: anulowane
Stacja: Amazon

THE FLASH (Sezon 7)



Mój boże, czy ktoś mi może wyjaśnić, co tu się wydarzyło i jakim cudem ten serial jeszcze nie dostał kasacji, a zamówienie na kolejne sezony, skoro ewidentnie wszyscy mają go dość? Wciąż pamiętam, jak wielką radość sprawiały mi początkowe i sezony i nie mogę uwierzyć w ten badziew, jaki obecnie dostaję. Mam wrażenie, że już to już drugi albo nawet trzeci sezon, gdzie ten serial zwyczajnie się zapętlił, a twórcy sami nie wiedzą, w którą stronę to powinno pójść i dają nam kolejny absurdalny wątek.

Dodatkowo w tym sezonie pożegnaliśmy kolejną postać, która była związana z serialem od początku (spoko, nikt nie umarł) i był to najlepszy, a jednocześnie najsmutniejszy odcinek, bo potem poziom poszybował absurdalnie w dół. Mocno zastanawiam się, czy nie porzucić produkcji i nie wiem, czy w ósmym sezonie w ogóle wrócę, bo to, co się tu dzieje woła o pomstę do nieba i absurdalnością przebija chyba nawet Riverdale...

Tytuł: The Flash
Tytuł oryginału: The Flash
Sezon: 7
Odcinków: 18
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: komiksów DC
Status: no będzie ósmy sezon no
Stacja: The CW

GHOST WARS (Sezon 1)


Akcja serialu dzieje się w małym mieście na Alasce, które jest intensywnie nawiedzane przez duchy. Jedynym ratunkiem dla mieszkańców jest Roman Mercer, który jest wyrzutkiem, ale posiada moce do walki z duchami. Tak przynajmniej miało być, bo po świetnej zapowiedzi dostałam naprawdę słaby serial, który po trzecim odcinku oglądałam jednym okiem i przewijałam, szukając ciekawszych elementów.

Materiał na naprawdę fajną historię, a okazało się, że duchy bardziej przypominają zombie. Moce wyrzutka... Jakie moce? Dno i kupa mułu generalnie, nie polecałabym tego nikomu, chyba, że przejawiacie nadnaturalną odporność na chłam. Naprawdę rzadko mówię źle o serialach, ale tego się nawet oglądać nie dało.

Tytuł: Ghost Wars
Tytuł oryginału: Ghost Wars
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 60 minut
Status: anulowany! :)
Stacja: SyFy

Przegląd seriali #79

sierpnia 29, 2021

Przegląd seriali #79

 LEGACIES (Sezony 1-3)


Jeśli spojrzymy na ten serial, jako kontynuację Pamiętników Wampirów i The Originals to tutaj wszystko leży i kwiczy - fabularnie dostajemy telenowelę dla nastolatków, która mocno czerpie z Supernaturals, bohaterowie są momentami zachowują się tak, że mamy ochotę płakać ze złości, a całe dziedzictwo zostało zrujnowane, spalone i posypane popiołem. I początkowo faktycznie mnie to złościło, bo gdzie się podziały te tak starannie budowane postacie? Gdzie jest budżet? Gdzie ta niezwyciężona, nie pokonana, legendarna Hope? Gdzie wampiry, gdzie wilkołaki, gdzie ta cała supernaturalna otoczka? No dramat!

Ale kurde, jak ten serial dobrze wchodzi. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że to moje guilty pleasure, bo ja wiem, że to jest złe, ja wiem, żę skopali to na całego, ale kurde, ogląda się fenomenalnie dobrze! Lubię Hope, aktorka jest bardzo fajna, ale już w połowie pierwszego sezonu mój mózg wymazał połączenia z poprzednikami. owszem brakuje mi tu supernaturalnych postaci, które są supernaturalne (poza wspominkami to ciężko o tym pamiętać, bo jakby zapomnieli o swoich mocach :D) i mam ochotę osobiście zamordować Landona, bo ta cała drama, która ciągnie sie od trzech sezonów skutecznie psuje krew (no laska, ileż razy możesz wskrzeszać faceta?!). Już pominę kwestię, że postać Hope jest napisana tragicznie, bo zrobili z niej dziewczynkę, która nie umie poradzić sobie bez mężczyzny i całe jej życie kręci się w okół niego.

Jako kontynuacja? Klapa na całego. Jako serial sam w sobie - gładko wchodzi :)

Tytuł: Wampiry: Dziedzictwo
Tytuł oryginału: Legacies
Sezon: 1-3
Odcinków: 41
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: spin off Pamiętników Wampirów i The Orginals
Status: w trakcie
Stacja: The CW

PARADISE CITY (Sezon 1)


Jest to kontynuacja filmu "American Satan" z bodajże 2017 roku i tak, polecam obejrzeć film, ale się nim nie zniechęcać! Film daje lepszy rzut na historię z serialu, zwłaszcza na sam zespół i tak, film jest o niebo gorszy niż serial. Serial nie jest taki... hardcorowy... To tyle słowem wstępu. Opowiada o zespole rockowym, który ma powiązania z diabłem - w filmie jest tego dużo, tutaj widać, że ten diabeł jest, łatwo można rozgryźć, kto nim jest, ale raczej śledzi wydarzenia i czasem rzuca jakieś kąśliwe uwagi, niż faktycznie bierze udział w fabule. 

Ja wiem, jak to wszystko brzmi, ale serial wypada całkiem spoko. Jest trochę absurdalny momentami, ale ma spójną fabułę, mamy tu trochę problemów życiowych, trochę dylematów moralnych i takie typowe zagwostki członków popularnego, rockowego zespołu. Włączyłam trochę z ciekawości, a ostatecznie przez większość czasu naprawdę dobrze się ogląda i jest tu sporo dobrej muzyki!

Tytuł: Rajskie Miasto
Tytuł oryginału: Paradise City
Sezon: 1
Odcinków: 8
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: będzie drugi sezon!
Na podstawie: filmu "American Satan" z 2017 roku
Stacja: Amazon

PANIC (SEZON 1)


W prowincjonalnym, małym mieście - w Carp w Teksasie - Panic to jedyna nadzieja na lepsze życie. Każdego lata absolwenci liceum ryzykują życie, próbując wykonać zadania, które każą im mierzyć się z najgłębiej skrywanymi lękami. Nagrodą jest suma, która może odmienić ich los. Czujecie vibe Nerve? To taka dużo mroczniejsza wersja tamtego filmu, niewymagająca na rozluźnienie, bo niestety bardzo szybko robi się przewidywalna, a ja już chyba w trzecim, czy czwartym odcinku wiedziałam, co się wydarzy.

Nie zmienia to faktu, że oglądało mi się to świetnie i wciągnęłam się bez reszty! Wbrew temu, co próbuje jest to lekka i niezobowiązująca młodzieżówka, niewymagająca od widza zbyt wiele. Idealna na upalne letnie wieczory. Nie polecam jednak jej analizować, bo tylko niepotrzebnie sie zirytujecie.

Tytuł: Panic
Tytuł oryginału: Panic
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie anulowany
Na podstawie: Panic Oliver Lauren
Stacja: Amazon

HIGH SCHOOL MUSICAL THE MUSICAL THE SERIES (Sezon 2)


Pierwszy sezon rozczarował mnie na całej linii, głównie dlatego, że podeszłam do niego niechętnie i tak naprawdę nie chciałam oglądać nowej aranżacji jednego z moich ulubionych filmów. Mimo to to drugiego sezonu podeszłam ze świeżą głową i muszę cofnąć wszystko to, co do tej pory mówiłam! Może nie zakochałam się w tej historii, ani bohaterach, ale oglądałam z uśmiechem i wyczekiwałam kolejnych odcinków! Udało mi się także znaleźć tą jedną piosenkę, której słuchałam w kółko!

Zapewne nigdy nie wskoczy do topki moich ulubionych seriali, a wielu aranżacji piosenek zwyczajnie nie lubię, ale przyjemnie się go ogląda i doskonale sprawdza się, gdy mam gorszy dzień i potrzebuję coś lekkiego. Jestem ciekawa kontynuacji i na pewno po nią sięgnę :)

Tytuł: High School Musical The Musical The Series
Tytuł oryginału: High School Musical The Musical The Series
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 30 minut
Na podstawie: inspirowany filmem High School Musical
Status: w trakcie
Stacja: Disney+

ATYPICAL (Sezon 4)


Im dłużej nad tym myślę, tym z większą mocą stwierdzam, że ten sezon jednak mnie trochę rozczarował. Przede wszystkim nie odczułam, że to już koniec historii, nie czułam tego przez cały sezon i trochę mi przykro z tego powodu, bo naprawdę pokochałam ten serial i wyczekiwałam finałowego sezonu. Był trochę... o niczym? Wątek choroby Zahida był absurdalny i potraktowany ze zbyt dużą dozą humoru, przez co wyszło to bardzo niezręcznie i niedorzecznie. Denerwował mnie też wątek Izzy i Casey, zabrał zdecydowanie za dużo czasu antenowego. 

Ale! Ostatni odcinek to miód na moje serducho i jestem dumna z każdego z nich osobno, bo przez cztery sezony przeszli ogromną przemianę i mimo wszystko ten serial zajmuje specjalne miejsce w moim serduchu. Jestem tak ogromnie dumna z Sama!

Tytuł: Atypowy
Tytuł oryginału: Atypical
Sezon: 4
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 30 minut
Status: zakończony
Stacja: Netflix

NEVER HAVE I EVER (Sezon 2)


Pierwszy sezon mnie irytował i ostatecznie oceniłam go dosyć negatywnie, a prawda jest taka, że doceniłam go po czasie! I tak naprawdę trochę czekałam na ten drugi. Wyszło dobrze, obejrzałam go błyskawicznie, choć nie przeczę, że sporo rzeczy działało mi na nerwy, to jest to niezły serial dla młodzieży.

Przede wszystkim mamy fajny nacisk na kulturę głównej bohaterki. Jest o a jedyną osobą indyjskiego pochodzenia w szkole i czuje się osamotniona i to jest pokazane naprawdę świetnie. Typowe dylematy dorastającej dziewczyny, choć z perspektywy dorosłego widza mogą wydać się błahe i przerysowane, to chyba taki miał być zamysł. Strasznie drażni mnie główna bohaterka, ale po czasie stwierdzam, że ona taka ma być, bo jest nastolatką, więc patrzę a to z przymrużeniem oka. Uwielbiam też wątek Kamali, chyba najlepsza część tego sezonu.

Jedyne, co tak naprawdę mi przeszkadza to Paxton, a raczej wiek aktora, który go gra, bo pomiędzy nim, a aktorką grającą Devi jest dekada różnicy i oglądania 30-letniego chłopa całującego 19-latkę jest dziwne i moim zdaniem mocno nie na miejscu. Ale generalnie fajny serialik, żeby sobie obejrzeć w wolnej chwili i jestem ciekawa, co wydarzy się dalej :).

Tytuł: Jeszcze nigdy...
Tytuł oryginału: Never Have I Ever
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: około 30 minut
Status: w trakcie
Stacja: Netflix

VIRGIN RIVER (Sezon 3)


Cóż ja mogę powiedzieć o tym serialu? Trzeci sezon totalnie mnie zaskoczył, bo nie spodziewałam się go w najbliższym czasie, a gdy już włączyłam, to siedziałam tak długo, aż obejrzałam cały. I mam ogromną ochotę obejrzeć cały serial od początku! Nie umiem powiedzieć, co w nim jest takiego, że tak chętnie do niego wracam i cały czas myślę o nim ciepło. Może to postać Mel, może pozostałych bohaterów, a może to te niesamowite widoki? Bo kadry to tutaj mają nieziemskie!

Virgin River to zdecydowanie jeden z tych seriali, do których mogłabym wracać i prawdopodobnie cały czas wywoływałby uśmiech na mojej twarzy. Czekam niecierpliwie, co przyniosą mi kolejne sezony, ale po cichu liczę an to, że twórcy nie przegną i nie będą przeciągać historii w nieskończoność, tylko dostaniemy w stosownym czasie odpowiednie zakończenie!

Tytuł: Virgin River
Tytuł oryginału: Virgin River
Sezon: 3
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Na podstawie: Virgin River novels by Robyn Carr
Status: w trakcie
Stacja: Netflix
Przegląd seriali #74

lipca 17, 2021

Przegląd seriali #74

WALKER (Sezon 1)


Nigdy nie oglądałam oryginalnego Strażnika Teksasu. Owszem, widziałam jakieś urywki, ale tak naprawdę nie miałam pojęcia o czym jest, za to doskonale znalazłam żarty z półobrotu Chucka Norrisa. Dlatego do rebootu podeszłam bez oczekiwań, za to z niejaką ciekawością - i do samego serialu, i do roli Jareda po 15 latach grania Sama Winchestera.

Jak wyszło? Ano ja jestem zadowolona! Nie wiem czego się spodziewałam, ale nie tego i dostałam niezły serial. Podobał mi się już sam początek, wniósł do fabuły ogrom dramatyzmu, a późniejsze rozwiązania zostawiały mnie z uśmiechem na ustach i przyznam, że naprawdę czekałam na nowy odcinek, co zdarza mi się raczej rzadko. Trochę western, trochę kryminał, takie nietuzinkowe połączenie.

Muszę Wam powiedzieć, że w sumie ten serial trochę mnie zaskoczył - spodziewałam się sześciu, a dostałam trzynaście odcinków i wyszło to na dobre, bo naprawdę z czasem wkręciłam się w ten serial i bardzo dobrze mi się go oglądało! Niesamowicie podobał mi się wątek córki, zdecydowanie w pewnym momencie skradła show! Czekam na drugi sezon!

Tytuł: Walker
Tytuł oryginału: Walker
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: serialu "Strażnik Teksasu", emitowanego w latach 1993-2001
Stacja: The CW

DICKINSON (Sezon 2)


Na samym początku miałam problem z tym serialem, nie do końca pasowała mi forma, nie wiedziałam zbytnio, z czym mam do czynienia, ale w połowie sezonu udało mi się wkręcić i musze przyznać, że na drugi czekałam o wiele bardziej! Niecierpliwie wyczekiwałam nowych odcinków i oglądałam praktycznie zaraz po premierze. Drugi sezon to więcej wszystkiego: więcej emocji, więcej poezji, więcej problemów, więcej Emily, a ja totalnie to wszystko uwielbiam. Finał sezonu? W punkt! Czekam na trzeci!

To wciąż dość specyficzny serial, bo z jednej strony mamy czasy, kiedy Central Park jeszcze nie istniał, a kobiety nie miały głosu, a z drugiej strony jest to zaskakująco nowoczesne, zostało przemycone bardzo dużo współczesności i zapewne nie każdego to się spodoba (podobny zabieg był chociażby w Bridgertonach). Początkowo podeszłam do tego dość niechętnie, ale po dwóch sezonach stwierdzam, że jest to bardzo ciekawe i zdecydowanie wyróżnia serial na tle innych.

Tytuł: Dickinson
Tytuł oryginału: Dickinson
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 25 minut
Na podstawie: inspirowany życiem Emily Dickinson
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV+

SERVANT (Sezon 2)


Jeśli gdzieś natknęliście się na moje narzekania na pierwszy sezon, bo fakt faktem miałam problem, żeby się wciągnąć - zapomnijcie, co mówiłam! Ten serial jest genialny. Ogólnie ja i horrory się nie lubimy, bo zazwyczaj są nudne, w większości chodzi o to samo, a z atmosferą grozy mają one niewiele wspólnego. Ale w tym serialu klimat jest wyczuwalny już od samego początku. Jest ciężki, jest mrocznie, czuć zagrożenie, choć nie umiemy stwierdzić z której strony, a bohaterowie co chwile zaskakują nas swoim zachowaniem.

W porównaniu do pierwszego sezonu jest wszystkiego więcej. Więcej szaleństwa, więcej sekretów, trochę prawdy, ale zdecydowanie więcej pytań. Z radością czekam na nowe odcinki, żeby dowiedzieć się czegoś więcej i mimo, że tak naprawdę wciąż nic nie wyjaśniają, mi to kompletnie nie przeszkadza, bo ciągle chcę więcej. Do tego widać, że przyłożono ogromną wagę do szczegółów i mimo że całość utrzymana jest w ponurych barwach, są one jednocześnie ciepłe i w domu Turnerów, mimo, że dzieje się tam coś złego, jest po prostu przytulnie.

Tytuł: Servant
Tytuł oryginału: Servant
Sezon: 2
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 34 minuty
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV

TOWER PREP (Sezon 1)


Nie mam najmniejszego pojęcia, jak podsumować ten serial! Jest dziwny, zdecydowanie źle się zestarzał i mimo, że jest to w sumie pierwszy taki aktorki serial od Cartoon network, który widziałam (chyba), to totalnie nie żałuję, że mnie to ominęło. Przytoczę wam opis: Serial opisuje perypetie Iana Archera oraz jego przyjaciół – Gabriela "Gabe'a" Lexingtona Forresta, Candice "CJ" Ward i Suki Sato, którzy uczęszczają do ekskluzywnej szkoły o nazwie Wieża Prep. Wieża Prep to szkoła dla uczniów ze specjalnymi zdolnościami, a wychowankowie nie wiedzą, w jaki sposób tam się znaleźli i jak mogą ją opuścić. Ian wraz z przyjaciółmi postanawiają przeżyć niesamowite przygody, rozwiązując tajemnicze zagadki kryjące się za Wieżą Prep oraz odnaleźć drogę na powrót do normalnego życia. I cóż, no ja nie wiem. Pierwszy odcinek bardzo mi się spodobał, zapowiadał coś całkiem niezłego, ale bardzo szybko straciłam serce do tego serialu i mimo, że był taki króciutki, to kompletnie nie miałam ochoty go oglądać.

Nie był zły, ale to chyba po prostu nie moje klimaty.

Tytuł: Tower Prep
Tytuł oryginału: Tower Prep
Sezon: 1
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: anulowany
Stacja: Cartoon Network

GHOST WRITER (Sezon 2)


Drugi sezon szczerze powiedziawszy trochę mnie zaskoczył, gdyż pierwsza połowa wyszła w październiku, trochę niespodziewanie, obejrzałam i zdążyłam już zupełnie o tym zapomnieć, gdy znienacka pojawił się na początku maja. Minus Apple TV jest taki, że o ich produkcjach praktycznie się nie słyszy, nie ma żadnej promocji, więc nawet, jeśli na jakiś sezon czekamy - łatwo go przeoczyć. Pierwsze półtorej odcinka zleciało mi bardziej na przypomnieniu sobie, co działo się wcześniej, ale szczerze powiem, że nie nastręcza to nie wiadomo jakich trudności i łatwo z powrotem wgryźć się w przygody dzieciaków.

I muszę śmiało przyznać, że druga połowa drugiego sezonu to póki co moja ulubiona część! Dlaczego? Bo w końcu dowiedzieliśmy się, kim jest tajemniczy Ghost Writer i większego zaskoczenia byście nie doznali! Fantastycznie zostało to rozwiązanie i nie wiem, jak bawią się na tym dzieciaki, bo to do nich skierowany jest serial, bo ja jako dorosły człowiek bawiłam się świetnie! Z uśmiechem na twarzy obserwowałam poczynania tych cudownych dzieciaków. Nie wiem, czy pojawi się trzeci sezon, nie ma póki co żadnych informacji, ale jeśli tak się nie stanie, to mimo wszystko uważam, że dostaliśmy zakończenie idealne! Ale po cichu będę liczyć na to, że jednak jeszcze ich zobaczę...

Tytuł: Autor widmo
Tytuł oryginału: Ghostwriter
Sezon: 2
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 25 minut
Status: w trakcie
Stacja: Apple TV+
Przegląd seriali #63

kwietnia 06, 2021

Przegląd seriali #63

THE ORIGINALS (Sezony 1-5)

Nawet nie pytajcie, ile czasu zajęło mi obejrzenie tego serialu! Pierwszy sezon obejrzałam zgodnie z premierę, do drugiego miałam chyba z 10 podejść i absolutnie nie mogłam przebrnąć przez pierwszy odcinek, a jak mi się już udało, to utknęłam gdzieś w połowie i drugi sezon jest absolutnie tym najgorszym! Trzeciego za to w ogóle nie pamiętam i też w nim utknęłam. I długo, naprawdę długo nie mogłam się zabrać za ciąg dalszy, aż nagle patrzę, że hej, on ma tylko 13 odcinków. Mówię biorę. I wreszcie przepadłam!

Hope to najlepsza część tej historii i to ona uratowała dla mnie ten serial. Od czwartego sezonu oglądało mi się po prostu świetnie! Nie jestem fanem toru, jakim podążyła ta historia, ale jeśli patrzeć. ile czasu trwa, to dostała porządne zakończenie i cieszę się, że tą sagę mamy już za sobą. Nie ze wszystkimi śmierciami i odejściami się zgadzam, ale wyszło to dobrze! I mam jednak ochotę na ciąg dalszy.

Tytuł: The Originals
Tytuł oryginału: The Originals
Sezon: 1-5
Odcinków: 92
Czas trwania odcinka: 42 minuty
Status: zakończony
Stacja: The CW

VAN HELSING (Sezon 4)


Po pierwsze - cieszę się, że w ogóle udało mi się skończyć ten sezon, bo już z końcówką trzeciego miałam problem i nie podobało mi się, w którą stronę szła historia. Po drugie - cieszę się, że piąty sezon będzie tym finałowym, bo tu się dziwne rzeczy dzieją. No i po trzecie - o czym to było?!

Naprawdę, ten sezon był kompletnie od czapy, kompletnie nowe wątki, postacie, które widzę pierwszy raz w życiu, jakiś dziwny demon, którego gonią... Pierwsze dwa sezony zaczęły z mocnym przytupem i nie mogłam się oderwać, ale chwilowo jestem mocno zdezorientowana i naprawdę zgubiłam wątek! Żeby nie było tak ponuro, to do siódmego odcinka mi się naprawdę podobało, ale postać Maxa grana przez Harmona to złoto tego sezonu! Póki co... nie nie wiem, mam mieszane uczucia, mam nadzieję, że finałowy sezon wróci do poziomu pierwszych!

Tytuł: Van Helsing
Tytuł oryginału: Van Helsing
Sezon: 4
Odcinków: 13
Czas trwania odcinka: 42 minuty
Na podstawie: „Helsing” Zenescope Entertainment.
Status: w trakcie
Stacja: SyFy

SMASH (Sezony 1-2)



Uwielbiam musicale, seriale muzyczne, filmy z tym motywem, chociaż musze przyznać, że specjalne odcinki muzyczne w serialach, które nie mają z tym nic wspólnego doprowadzają mnie do szału. Nie będzie w tym nic dziwnego, jeśli powiem, że przepadłam wraz z obejrzeniem Glee w serialowej formie, bo ta filmowa towarzyszyła mi już od dawna. Od jakiegoś czasu wzrasta też moje zainteresowanie formą musicali, także tych broadwayowych i chyba powoli przesiąkam miłością także do tego, choć nigdy jeszcze nie miałam okazji żadnego oglądać. 

Smash krąży właśnie wokół Broadwayu, skupiając się na losach początkującej aktorki, która próbuje swoich sił w tej formie. I przyznam, że pierwszy sezon bardzo mi się podobał! Drugi ma już nieco inną formę, bo aktorzy są już bardziej zawodowi, ale za to próbują wypchnąć musical początkującego scenarzysty. I o ile w drugim sezonie sam musical mi się podobał i uważam, że scen z nim było zdecydowanie za mało i totalnie mi się nie podoba w jaki sposób została napisana historia Kyle'a, to muszę przyznać, że nużył mnie ten sezon i niestety nie przyniósł takich emocji, na jakie liczyłam. Nawet mimo obecności ulubionych twarzy i przepięknych głosów.

Mimo anulowania po drugim sezonie stanowi jednak ładnie zakończoną historię.

Tytuł: Smash
Tytuł oryginału: Smash
Sezon: 1-2
Odcinki: 32
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: anulowany
Stacja: NBC

NeXt (Sezon 1)


Zaczęłam oglądać ten serial, nie mając w sumie pojęcia, o czym jest i początek zapowiadał się naprawdę nieźle. Niestety równie szybko zaczęło być źle, nieciekawie i dziwnie. W skrócie jest to serial o sztucznej inteligencji, której "odbija" i szczerze? Ja wiem, że to sci-fi, ale to nie jest coś, co dzieje się setki lat w przód, tylko teraz, teoretycznie obok nas i jak dla mnie jest nierzeczywiste i kompletnie nienaturalne. Nie mam pojęcia, jak to wygląda ze sztuczną inteligencją i w ogóle, ale nie uwierzę, że w 2020 roku takie rzeczy mogłyby mieć miejsce. No przykro mi, ale totalnie to do mnie nie przemawia. 

Fabularnie... no kurde, się czuję, jakbym się cofnęła z 20 lat trochę. Misz masz totalny i momentami zupełnie zapomniałam, jaka jest myśl przewodnia serialu. Nie, źle to ujęłam. Po obejrzeniu sezonu ja NIE WIEM, jaka jest myśl przewodnia sezonu, bo chaotyczne jest to strasznie. Nie pomaga fakt, że serial został anulowany chyba po wypuszczeniu trzech odcinków (ale podjęto decyzję o wypuszczeniu całego sezonu) i niekiedy między odcinkami były 3-4 tygodnie przerwy. No wiecie, łatwo wtedy zapomnieć co się działo miesiąc wcześniej i ciężko się wgryźć ponownie...

Nie dziwię się decyzji anulowania, nie mogę go podsumować jakoś mega pozytywnie, bo po czwartym odcinku był mi już zwyczajnie obojętny i nie wiem, czy tu był potencjał, bo sztuczna inteligencja to coś, co nie wychodzi dobrze w serialach - ja przynajmniej nie kojarzę takiego, który skupiał się na temacie i wyszło to dobrze. Efekt jest ten sam.

Tytuł: NeXt
Tytuł oryginału: NeXt
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: anulowany
Stacja: Fox
Przegląd seriali #54

stycznia 30, 2021

Przegląd seriali #54

THE FLASH (Sezony 1-6)


Nie miałam w planach seriali super bohaterskich, dopóki ich nie skończę (w sensie nie anulują ich), ale idą mi tak tragicznie, że nie wiem, czy doczekam końca. Nie pytajcie, ile czasu zajęło mi obejrzenie sezonów 5 i 6, bo do tego momentu byłam wręcz na bieżąco, a pozostałe to o boziu. Oczywiście moje szczęście i ja obejrzałam dwa ostatnie sezony, a dwa dni później piąty trafił na Netflix... 

Mówcie sobie co chcecie, ale pierwsze cztery sezony mega mi się podobały! Wkręciłam się w historię i choć zdecydowanie jest to serial dla młodszej i niewymagającej publiczności, to dla mnie był on czystą rozrywką. Fakt, że mocno schematyczny, niesamowicie wręcz naiwny i ja do dziś nie rozumiem, jakim cudem nikt się nie skapnął, że dane osoby są superbohaterami... Ale dobrze się bawiłam podczas seansu i z chęcią włączałam kolejne odcinki. Moim ulubionym sezonem był ten, gdzie pojawia się Tom Felton! O wiele lepsza rola, niż w Potterze, a jego postać bardzo urozmaiciła sezon!

A potem przyszedł sezon 5... Nie wiem jak wy, ale dla mnie tam był jeden wątek, który można było wcisnąć w max pięć odcinku, rozciągnięty na cały sezon. On był wręcz o niczym, kompletnie mi się nie podobał, był durny, naiwny i niepotrzebny. Szósty sezon był następstwem wydarzeń z piątego i... też mi się nie podobał. Nie wiem, jak przedstawi się kolejny sezon, ale mi już opadły ręce i pewnie będę mieć opory przed zaczynaniem go. Szkoda trochę, bo do pewnego momentu byłą to świetna rozrywka, a w dwóch ostatnich sezonach więcej słuchałam, bez oglądania i absolutnie nic nie straciłam... 

Tytuł: The Flash
Tytuł oryginału: The Flash
Sezon: 1-6
Odcinków: 136
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: komiksów DC
Stacja: The CW

SUPERGIRL (Sezony 1-5)


Zaczęłam oglądać, to były już dwa sezony, które obejrzałam ciurkiem plus pierwszą połowę trzeciego i byłam mega zawiedziona, że muszę czekać na ciąg dalszy! Byłam nim totalnie zachwycona, oczarowana i pokochałam postacie! Alex, moja miłość i wspaniała starsza siostra, Kara, która też dawała radę, Cat Grant, która zabierała cała uwagę ekranową i która była zdecydowaną perełką serialu, mój ukochany Win (jak ten chłopak śpiewa!!!). Mój boże, tam nic mi nie przeszkadzało, wciągnęłam się bez reszty i chciałam wincyj, wincyj! Zapewne nie będę wyjątkiem, kiedy powiem, że mój ulubiony wątek to ten z Mon-Elem ;)

A potem przyszedł sezon czwarty... I wszystko się spierdoliło na maksa. Fakt: nie skończyłam tego sezonu, wiszę na 18 odcinku, ale postanowiłam go tu wciągnąć, bo już w sumie nie pamietam, co się tam działo, ale w czwartym sezonie nie podoba mi się nic! Kara jest jakaś dziwna, intro się zmieniło na bardziej feministyczne, Alex też jest jakaś ciapowata, zmiana obsady mocno mnie dobiła, bo zdecydowanie nie wyszła na dobre. Nie potrafię skończyć tego sezonu, bo jest po prostu tak beznadziejny, że ręce mi opadają...

Uptade: Po gigantycznej przerwie wciągnęłam się i nie dość, że skończyłam czwarty sezon, to jeszcze pochłonęłam piąty, ale szczerze? Ja już wyczekuję końca tego serialu, bo im dalej w las tym jest gorzej, a postać Supergirl jest jakaś taka, bo ja wiem? Nienaturalna. Grająca ją aktorka zmieniła się i to chyba nie na lepsze, a do tego nie wiem, czy to efekt kostiumu, czy samej aktorki, ale jest tak cholernie nienaturalnie umięśniona od samego początku, że aż przykro się an to patrzy!

Tytuł: Supergirl
Tytuł oryginału: Supergirl
Sezon: 1-5
Odcinków: 106
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Na podstawie: komiksów DC
Stacja: The CW


Copyright © Kasikowykurz , Blogger