Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fairy Tail. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fairy Tail. Pokaż wszystkie posty
Fairy Tail: 100 Years Quest, tomy 1-7 | CUDO

czerwca 01, 2021

Fairy Tail: 100 Years Quest, tomy 1-7 | CUDO

Finał Fairy Tail pozostawił we mnie spory niedosyt - głównie dlatego, że nie było to taki finał-finał, gdyż ostatni rozdział stanowił początek nowej przygody. Stu Letniej misji, której niegdyś podjął się Gildarts, ale wrócił z niej pokonany, poharatany i przerażony, bo na swojej drodze spotkał... smoka.

Gdzieś na samym początku dostaliśmy notkę od Hiro, że absolutnie nie planował od kontynuacji tej serii, ale niecały rok po wypuszczeniu ostatniego rozdziału oryginalnej historii dał się namówić asystentowi i tak oto w nasze ręce oddana została kontynuacja. Ile będzie tomów - nie wiem, ale patrząc na oryginał może ich być sporo. Ja się cieszę, że do do FT pałam mocną miłością i uwielbiam tą sagę! Widziałam też informacje, że ma ruszyć anime na podstawie jednej z historii... Eden's Zero, także zacieramy rączki! 

W 100 Years Quest Hiro tylko opowiada historię, nie jest odpowiedzialny za ilustracje i przyznam szczerze, że to widać. Widać doskonale, że kreska jest odrobinę inna, trochę inny styl. Nie rzuca się to mocno w oczy, ale po przeczytaniu 545 rozdziałów FT można wyhaczyć pewne charakterystyczne cechy dla stylu autora, których tu brakuje. Mimo to podoba mi się ta kreska, bo wszystko, co powinno, jest zachowane.

Póki co jestem zachwycona ta historią, bo ma to, co kocham najmocniej - smoki! A te rysowane w mangach są cudowne! Otrzymałam kilka pełno stronicowych smoczych artów i siedziałam jak głupia, oglądałam w powiększeniu i szturchałam M, wołając: "patrz, jaki ładny!" Dla fanów smoków - niezła gratka, bo przecież w książce zobaczę tylko na okładce. 

To nowa historia, niby początek? I tak i nie, bo zaczynamy nową sagę, ale od razu zostajemy rzuceni w głąb akcji i nie mamy czasu zaczerpnąć oddechu. To po prostu ciąg dalszy cudownej historii, ale bez tego niezręcznego wprowadzenia, bo tu już od pierwszych rozdziałów zbierałam szczękę z podłogi!

Tytuł: Fairy Tail: 100 years quest
Tytuł oryginału: Fairy Tail: 100 years quest
Seria: Fairy Tail: 100 Years Quest (tomy 1-7)
Autor: Hiro Mashima, Atsuo Ueda
Stron: 1344
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Fairy Tail, tomy 54-63 | Trochu niedosyt

maja 03, 2021

Fairy Tail, tomy 54-63 | Trochu niedosyt

Nie byłam gotowa zakończyć tej sagi. Dalej czuje się trochę... Nawet nie wiem, jak to ująć, ale w anime tez zbliżamy się do końca, a ja musiałam pierwsza wiedzieć, jak to się skończy. Podobało mi się wszystko. Oprócz ostatniego rozdziału. 

Hiro stworzył kawał naprawdę świetnej historii i mimo, ze rozciągnięta na 63 tomy, absolutnie była tego warta. Pierwsze czytałam dosyć opornie, czasami jeden tom zajmował mi trzy dni (mangi, czaicie?), pod koniec potrafiłam już przeczytać 10 w jeden dzień i naprawdę ciężko było się oderwać! Tak naprawdę 3/4 mangi przeczytałam w ciągu ostatniego półtorej miesiąca (sierpień-wrzesień) i kurde, jazda bez trzymanki.

Wszystkie asy w rekawie zostały na sam koniec. Wszystkie bitwy, które wydawały się przegrane, a gdy już następowała chwila spokoju znowu rzucaliśmy się w wir walki! Co tu się działo, moi drodzy. Jejku. Ja jestem zachwycona, co prawda spodziewałam się, jak to się zakończy i oczekiwałam takiego, a nie innego zakończenia, ale miko to pewne rzeczy mnie zaskoczyły.

Nie podobało mi się za to stricte zakończenie. Ostatni rozdział, wydarzenia po ostatecznej walce. Bo to nie jest zakończenie, nic nie wyjaśnia. Jest wstępem do 100 letniej misji, spin-offu, który jeśli dobrze zrozumiałam jest bezpośrednią kontynuacją i finałem serii. Jestem troszkę rozczarowań takim obrotem spraw, ale tez trochę podekscytowana, bo jeszcze troszkę przede mną!

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī Teiru
Autor: Hiro Mashima
Seria: Fairy Tail (tomy 54-63)
Stron: 2080
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Fairy Tail 46-53 | Koniec coraz bliżej :(

kwietnia 20, 2021

Fairy Tail 46-53 | Koniec coraz bliżej :(

Fairy Tail czyta się tak szybko, że ja się już gubię, gdzie skończyłam! Ostatnio tak dobrze czytało mi się końcowe tomy Naruto. Nie wiem dlaczego, ale o ile ebooki czytam dużo wolniej niż książki, tak mangi o niebo lepiej czyta mi się w wersji komputerowej, aniżeli papierowej. Nie pytajcie mnie czemu tak jest, nie wiem, ale możliwe, że ma to związek z tym, że mangi jako tomiki trzyma mi się tak cholernie niewygodnie, że totalnie nie umiem się skupić podczas czytania i bolą mnie ręce. Tak na pewno było z FT, gdzie pierwsze dwadzieścia tomów miałam pożyczone i naprawdę były wydane w taki sposób, że od trzymania bolały łapki.

Nie mogę za wiele powiedzieć wam o fabule, bo na tym etapie naprawdę ciężko o nie spoilerowanie. Właściwie nieważne co powiem, okaże się to spoilerem! Te tomy zdecydowanie szły mi wolniej i trochę oporniej, zwłaszcza te trzy ostatnie. Nie tyle dlatego, że były gorsze, ale zaczęła się nowa saga, która niekoniecznie przypadła mi do gustu i muszę się w nią wgryźć. Ale jedno trzeba przyznać - bohaterowie dostają coraz większego powera i gdy już myślę, że nigdy nie nauczą się żadnych nowych technik, zostaję zaskakiwana i powalona na łopatki. 

Moim ulubieńcem tu zdecydowanie jest historia Zerefa. O jejka, tego to ja się totalnie nie spodziewałam i choć wątek dopiero się zaczął, to ja już nie mogę się doczekać ciągu dalszego!! Mam cichą nadzieję, że zostanie to trochę bardziej rozwinięte i nie zostawią mnie z takim krótkim wątkiem. Jestem też generalnie w szoku, jak niewiele jest tu wątków miłosnych, w sumie prawie wcale, są krótkie momenty, w których wydaje się, że nasi bohaterowie będą razem, ale praktycznie żaden nie został rozwinięty. Z jednej strony spoko, bo to przecież nie jest historia miłosna, ale z drugiej są to pary, które ja totalnie widzę i jednak chciałabym trochę więcej!

Przede mną już tylko ostatnie tomy, historia zbliża się ku końcowi, a ja nie wiem, czy chcę już teraz dowiedzieć się, co będzie dalej, a z drugiej totalnie nie chcę kończyć tej historii.

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Seria: Fairy Tail, tomy 46-53
Autor: Hiro Mashima
Stron: 1664
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Fairy Tail 36-45

kwietnia 03, 2021

Fairy Tail 36-45

Matko boska przenajświętsza, ja nie wiem, kiedy ja to zdążyłam przeczytać! Tak, jak czytanie książek idzie mi teraz koszmarnie, tak mangę wciągam nosem chyba! Nie mam pojęcia, jak to się stało, ale akcja jest tutaj przekozacka, jestem zachwycona, ciężko mi się oderwać i najchętniej czytałabym w każdej możliwej chwili (czytanie na kibelku, pozdrawiam!). Jak zapewne wiecie, ostatnio trochę narzekałam i faktycznie, ten festiwal mi się tak średnio podobał, trochę przeciągnięty, ale gdybym wiedziała, do czego to doprowadzi to bym nie marudziła!

Nie będę mówić, co się dzieje, darujmy sobie spoilery, ale powtórzę się - akcja jest przekozacka! Jestem zachwycona poziomem rozpierdolu, jaki dostałam i przede wszystkim rozwojem postaci! Wszyscy wiemy, że Natsu jest kozakiem (słowo dnia, musicie mi wybaczyć) i tak, jak myślałam, że już nic więcej się nie stanie, to jednak rozwinął on jakąś nową technikę i czad! Ale on generalnie jest mega silny, więc nie daje to takie efektu. Ale dziewczyny! Lucy, która w końcu daje czadu i chyba jest moją ulubienicą na przestrzeni tych tomów! Zwłaszcza w ostatnim tomie z tej puli dała niezłego czadu i zapewniam was, że z każdym tomem zyskuje coraz więcej mojego respektu!

A Wendy? Kłaniam się nisko, panie Mashima, że w końcu rozwinął pan jej postać! Czad! Właściwie każda z postaci daje tu od siebie coś ekstra, rozpierdol jest niesamowity, pojawiają się kozackie postacie (tak, wiem :D), no kurde no. Będę piać z zachwytu i chwilowo nie wiem, czy ta manga nie podoba mi się nawet bardziej niż Naruto. Boże, co ja za herezje tu prawię, widzicie co tu się dzieje?!

Ja totalnie nie żałuję rozpoczęcia tej mangi, zdecydowanie wskakuje do mojej topki i nie wiem, czy nie zacznę żałować, że tych tomów jest za mało! Kocham ją całym serduchem i chyba lecę czytać dalej! Zdecydowanie warto po nią sięgnąć i przecierpieć te parę(dziesiąt) tomów. Oczywiście, jeśli lubicie takie klimaty :)

W ogóle zapomniałam wspomnieć, a tutaj to wręcz aż za bardzo rzuciło mi się to w oczy: Hiro jest zboczuszkiem, a ilośc cycków i scen kąpieli powala na łopatki. Ja nie wiem, ale to jest jakiś fetysz w Japonii? Ktoś coś wie w tym temacie?

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Seria: Fairy Tail, tomy 36-45
Autor: Hiro Mashima
Stron: 2096
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Przegląd seriali #60

marca 27, 2021

Przegląd seriali #60

Fairy Tail (Sezony 5-8)


Już wielokrotnie powtarzałam, że Fairy Tail to jedna z najlepszych rzeczy, jakie odkryłam. Zarówno przy anime, jak przy mandze. Fakt, że całość oglądamy z M razem (chyba pierwszy raz, bo zawsze któreś wystrzeli do przodu), sprawia, że zajmuje ono specjalne miejsce w moim serduszku. Tak bardzo nie mogłam zebrać tyłka, że zdążyliśmy obejrzeć do końca pierwszą serię i całą drugą.

Pomiędzy dwoma seriami jest bardzo płynne przejście, bo pierwsza kończy się w połowie całego tego turnieju magicznego, ale można to w sumie podzielić w tej sposób, że wydarzenia z pierwszej części to bardziej turniej, jako turniej, a z drugiej serii to już czysta rozpierducha i pierwszy z wielu końców świata. W ogóle w tych trzech sezonach FT mocno dostaje po dupie, a my po raz pierwszy uświadamiamy sobie, że nasi bohaterowie nie są ze stali, ale im też może stać się krzywda (Pomijając sezon szósty, który w 80% składa się z fillerów, a te w FT są wątpliwej jakości).

Sezon siódmy to taki filler oparty na mandze, bo przedstawia historię Mavis i jak nie chciałam jej oglądać, tak mega mi się podobał i jednak chciałabym więcej tych czasów z początków gildii, bo rzuca to zupełnie nowe światło na gildię jako całość. Oczywiście czego nie zabrakło w tym czasie? Emocji! Zdarzyło się, że ze śmiechu prawie nie spadłam z łóżku, zdarzało się, że ukradkiem ocierałam łzy, zdarzyło się też, że z zapartym tchem wpatrywałam się w ekran i czekałam na ciąg dalszy. Czy przeszkadza mi fakt, że już to czytałam i to mniej niż miesiąc przed oglądaniem? Absolutnie, bo przeżywam tą historię jeszcze raz, ale tym razem więcej do mnie dociera, bo w mandze tak leciałam, że niektóre rzeczy mi umknęły. Totalnie polecam!

Ósmy sezon to epickie zakończenie sagi!

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: 
Sezon: 5-7 (cała seria druga) i 8 (seria 3)
Odcinków: 153
Czas trwania odcinka: 25 minut
Na podstawie: "Fairy Tail" Hiro Mashima
Status: zakończony
Studio: Satelight, A-1 Pictures, Bridge
Stacja: TV Tokyo

DRAGON'S DOGMA (Sezon 1)


Anime o smokach, które pierwotnie miało mieć premierę w moje urodziny? Czekałam bardzo! Ale muszę stwierdzić, że jest ono co najmniej dziwne. Nasz główny bohater zostaje pozbawiony żony i nienarodzonego dziecka, którzy na jego oczach giną ze szponów smoka. Sam smok wzbudzi w nim nienawiść i zaprasza do swojego gniazda w celu dokonanie zemsty na sobie. Zawładnięty żądzą zemsty Ethan podróżuje na poszukiwanie smoka, po drodze przeżywając różne przygody.

Jeśli spojrzymy na to jak na anime, to poziom wykonania jest niesamowicie słaby, animacja momentami po prostu brzydka i gdybym nie wiedziała, to nigdy bym tego anime nie nazwała. Podoba mi się animacja postaci - one są zrobione bardzo fajne, ale potwory, smoki... No przykro mi, ale nie da się na to patrzeć i biorąc pod uwagę obecne możliwości, to mam wrażenie, że cofnęliśmy się z 20 lat... Szkoda, bo gdyby całość została utrzymana w jednym stylu, to wyglądałoby to o niebo lepiej.

Podoba mi się też forma, bo mamy siedem odcinków nazwanych jak siedem grzechów głównych - i faktycznie, każdy odcinek skupia się na innej emocji i jest to dobrze odwzorowane. Szkoda tylko, że całość wypada dość... średnio.  

Tytuł: Dragon's Dogma
Tytuł oryginału: Doragonzudoguma
Sezon: 1
Odcinków: 7
Czas trwania odcinka: 19 minut
Na podstawie: Gry "Dragon's Dogma"
Studio: Sublimation
Stacja: Netflix

DEVILMAN'S CRYBABY (Sezon 1)


Pierwsze kilka odcinków i mocno zastanawiałam się, czy ja w ogóle chcę to oglądać i dlaczego ja to zaczęłam. Byłam zniesmaczona, zażenowana i zła na siebie, że to włączyłam, ale musze przyznać, że im dalej w las to było jednak trochę lepiej, a ja odkrywałam zupełnie inną stronę tej historii, jej głębię i byłam... no cóż, zaskoczona! Jest to opowieść bardzo dziwna, specyficzna, na pewnie nie każdemu przypadnie do gustu też kreska, bo do ładniejszych to ona jednak nie należy. Ale trzeba na nią spojrzeć jako całość, a najlepiej dać sobie trochę czasu, aby ja przetworzyć, bo dopiero wtedy jesteśmy w stanie docenić ją w pełni, bo tu nie chodzi tak naprawdę o to, co jest na zewnątrz, ale o to, co jest w środku. 

Nie mogę powiedzieć, że udało mi się polubić bohaterów, ale nie byli mi też jakoś całkowicie obojętni. To taki specyficzny typ produkcji, której w trakcie tak w sumie nie lubisz, ale po czasie zaczynasz doceniać. 

Tytuł: Dewvilman's crybaby
Tytuł oryginału: Devilman's Crybaby
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 22 minuty
Na podstawie: mangi "Devilman's crybaby" Go Nagai
Status: zakończone
Stacja: Netflix
Fairy Tail tomy 31-35

marca 17, 2021

Fairy Tail tomy 31-35

Sierpień był dla mnie takim głupim miesiącem, w którym kompletnie nie chce mi się czytać, za to bardzo dobrze idą mi... mangi. Może nie tak dobrze, jakbym chciała, ale na pewno bardziej mi z nimi po drodze niż z książkami. Mam zaczętych kilka, ale chwilowo skupiam się na Fairy Tail, do której miłość rośnie z każdym tomem, a te późniejsze tomy wolę zdecydowanie bardziej, niż początkowe. 

Od pierwszego tomu, w którym poznaliśmy Lucy, Natsu, Happy'ego, a później kolejnych członków Gildii upłynęło naprawdę dużo czasu i to czuć. Poznaliśmy historię i przeszłość chyba każdego z bohaterów, niektóre były lepsze, inne gorsze, niektóre lubię bardziej i zapamiętam, a są takie które przeszły bez echa i pewnie już o nich zapomniałam. 

Te 5 tomów to zupełnie nowa przygoda, która jednak nie do końca przypadła mi do gustu, trochę z dupy akcja. Wciąż nie mogę sie przyzwyczaić, że to już minęło siedem lat i w Magnolii wiele się zmieniło, choć nasi główni bohaterowie są cały czas tacy sami. Przedstawiony tutaj turniej jest conajmniej.... dziwny.  Niby już wcześniej różne gildie ścierały się ze sobą, ale jednak jest w tym coś nienaturalnego i sztucznego, przez co czyta mi się to okropnie wolno. Jest tak, że 5-6 rozdziałów praktycznie przelatuję, a potem 2-3 wleką mi się niemiłosiernie. 

Uwielbiam to, jak bardzo zmieniła się Lucy! Początkowo w ogóle jej nie lubiłam, przeszkadzała i miała kompletny brak wiary w siebie, ale kurde, ona tak dorosła ostatnio, że moje serducho puchnie z dumy i czekam na akcje z nią :D. Generalnie, jeśli nie boicie się wielotomowych serii i lubicie takie klimaty to bierzcie w ciemno, bo to jest naprawdę fajna manga! Albo obejrzyjcie anime, bo mocno nie odbiega.

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Autor: Hiro Mashima
Seria: Fairy Tail (tomy 31-35)
Liczba stron: 1040
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Przegląd seriali #55

lutego 14, 2021

Przegląd seriali #55

FAIRY TAIL (Seria 1, sezon 4)


Strasznie dużo czasu zajęło nam skończenie tej pierwszej serii. Mimo, iż FT zaczęliśmy na samym początku tego roku, to w trakcie pisania mamy już końcówkę sierpnia, a my dopiero zbliżamy się do końca pierwszej serii. Robimy ogromne przerwy, ja w tym czasie oglądam milion innych seriali, a M serialowy nie jest. Nie mogę powiedzieć też, że jest to mój ulubiony sezon - ten cały magiczny festiwal zwyczajnie mi się nie podoba. Nie podobał mi się w mandze i zdecydowanie nie podoba mi się w anime, choć o dziwo tutaj jest nieco skrócony.

To jest taki dziwny i niezręczny moment w historii. Najsilniejsza część gildii zniknęła na siedem lat i próbują odnaleźć się na nowo w rzeczywistości i odbudować swoją pozycję jako najsilniejszej gildii w Magnolii. Jest to niezręczne, trochę ciężko się to ogląda, dlatego póki co moimi ulubieńcami są szaleńcy z Sabertooth. Kawał dobrej gildii, mega ciekawe postacie i uwielbiam to napięcie pomiędzy dwiema gildiami. Zwłaszcza te dwa bliźniacze smoki to postacie warte uwagi. 

Nie wiem, czy kiedyś narzekałam na Laxusa, ale od początku bardzo go nie lubiłam. Wiecie, że chwilowo jest jedną z moich ulubionych postaci? :D

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: 
Sezon: 4 (pierwszej serii)
Odcinków: 25
Czas trwania odcinka: 25 minut
Na podstawie: "Fairy Tail" Hiro Mashima
Status: zakończony
Studio: Satelight, A-1 Pictures, Bridge
Stacja: TV Tokyo

9-1-1: Lone Star (Sezon 1)


Po przecudownym 9-1-1 (najlepszy serial 2020!) obiecałam sobie, że sięgnę także po spin-off i choć trochę czasu mi to zajęło, to w końcu dotarłam! Miałam ogromne wymagania, nie oszukuję i choć jest odrobinkę gorszy od oryginału, to jednak wciągnął mnie równie mocno i w jeden dzień pochłonęłam cały sezon! Główna obsada nie podoba mi się tak bardzo, nie lubię Michelle, a w sumie aktorki, która ją gra, ma dziwną twarz i mówi w taki sposób, jakby miała za chwilę zemdleć. Dodatkowo serial jest tak bardzo poprawny politycznie, że bardziej się już nie da. Nie wiem, jak statystycznie jest możliwe, aby w jednym składzie znalazła się outsider, gej, trans, czarnoskóry i muzułmanka - poprawność polityczna level hard, a nie jest to Netflix.

Na szczęście nie jest to przytłaczające, a postacie zabawne, różnorodne i łatwo się do nich przywiązać. Początkowo miałam mieszane uczucia, ale szybko się zakochałam i nawet mi przykro, że nie ma póki co ciągu dalszego, bo przecież ledwo była premiera. Po cichu liczę na kolejne spin-offy i więcej katastrof, bo zdecydowanie Lone Star jest spokojniejsze niż jego starszy brat, ale na pewnie nie mniej wciągające. Nigdy nie przepadałam za Teksasem, ale nie mogę nie docenić tamtejszych widoków!

Tytuł: 9-1-1: Teksas
Tytuł oryginału: 9-1-1: Lone Star
Sezon: 1
Odcinków: 10
Czas trwania odcinka: 45 minut
Status: w trakcie
Stacja: Fox

MIASTO BEZE MNIE (Sezon 1)


Główny bohater ma niesamowitą zdolność - potrafi cofać się w czasie. Postanawia wykorzystać tą umiejętność i cofa się osiemnaście lat wstecz - do czasów podstawówki, aby zapobiec morderstwu kolegów ze szkoły oraz własnej mamy. Brzmi zachęcająco?

Ma świetną kreskę! Bardzo przyjemna dla oka, świetnie się to ogląda. W pewnym momencie przerzuciłam się na angielski dubbing i tu też jest kawał dobrej roboty! Główny bohater jest ciekawie stworzoną postacią, której nie da się nie lubić. Jest to mądra, potrzebna historia, choć mam wrażenie, że bardzo niedoceniana! Mój problem z nią polega na tym, że pewnego dnia włączyłam, wciągnęłam się tak, że od razu pochłonęłam pół sezonu, ale nigdzie nie zaznaczyłam i zapomniałam o nim, przez co ciężko było mi się później z powrotem wciągnąć. Polecam jednak oglądać na raz ;).

Tytuł: Miasto beze mnie (Erased)
Tytuł oryginału: Boku dake ga Inai Machi
Sezon: 1
Odcinków: 12
Czas trwania odcinka: 25 minut
Status: zakończony
Na podstawie: Kei Sanbe - Erased - Miasto, z którego zniknąłem.
Studio: A-1 Pictures
Stacja: Fuji TV
Hiro Mashima - Fairy Tail tomy 20-30

grudnia 17, 2020

Hiro Mashima - Fairy Tail tomy 20-30

Połowa mangi już za mną! Matko, a tak stosunkowo niedawno zaczęłam ta przygodę. Od tego czasu dla mnie minęło sporo czasu, dla bohaterów również, bo ogromnie się zmienili? Miałam plan podsumowywać mangę mniej więcej w takich momentach, w których kończy się jakaś saga, ale wydarzenia z tych tomów tak mnie wciągnęły, że je wręcz pochłaniałem!

Na przestrzeni tych tomów mamy tak naprawdę do czynienia z dwoma sagami - sagą Edoras, którą lubię tak sobie, ale która rzuca trochę światła dziennego na historię Happy’ego i Charle. Choć jest tu parę postaci, których nie lubię i kilka wątków, za którymi nie przepadam, to jednak cieszę się, że autor uchylił rąbka tajemnicy, skąd wzięły się latające koty i mieliśmy okazje zobaczyć ich świat. Bardzo, ale to bardzo podobał mi się wątek Gerarda! Nie wiem, czy on jeszcze kiedyś wróci, ale podobało mi się, jak zakończyła się jego historia i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nareszcie go polubiłam! Zawsze był ciekawą postacią ze zmienną moralnością, ale zakończenie jego wątku tu to miód na moje serducho.

Druga saga, to wątek egzaminu na maga klasy S. I ponownie dawka wiedzy, skąd się tacy magowie biorą, ale żeby nie było nudno, to napada och najsilniejsza mroczna gildia, a do tego pojawia się nowa postać - Zephyr! No i wraca pewna postać, z którą bardzo się zżyłam i czekam bardzo na ciąg dalszy jej historii, bo mam dobre przeczucie. Gilmore Hearts akurat działało mi na nerwy, z całej bandy polubiłam tylko Ultear i Meredy - ich wątki to perełki, ich walki to sztosik i chyba nigdy mi się nie znudzą. Bardzo zaskoczyła mnie Juvia, już się bałam, ze zawsze zostanie taka mdła, ale tutaj następuje naprawdę solidny, choć chwilowy rozwój postaci i naprawdę dobrze mi się czytało ten fragment!

Generalnie niezła rozpierducha, kilka niezłym zwrotów akcji i Zephyr - mam wrażenie, ze przede mną jakaś mroczniejsza saga i choć M, ten wcielony diabeł trochę mi odnośnie jego postaci zaspoilerowal (wiem, kim jest), to na szczęście nie wiem, co się będzie działo. A myślę, że będzie grubo! Póki co to jedna z moich ulubionych mang, a im dalej idę, tym jest lepiej!

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Seria: Fairy Tail (tomy 20-30)
Autor: Hiro Mashima
Stron: 2272
Format: mobi
Wydawnictwo: Kodashana
Hiro Mashima - Fairy Tail tomy 13-19

grudnia 27, 2019

Hiro Mashima - Fairy Tail tomy 13-19

No powiedzcie mi, jak tu nie kochać Fairy Tail? Zazwyczaj towarzyszy mi dłuższa przerwa między tomami i przez chwilę myślę, że ciężko mi się będzie się wciągnąć, ale nie mia dziesięć sekund i wsiąkam kompletnie w ten świat. Uwielbiam Lucy i Natsu, ich przyjaciół i towarzyszące im przygody! I chyba kompletnie nie potrafię być obiektywna w przypadku tej mangi :).

Na przestrzeni tych tomów bardzo dużo dowiedzieliśmy się o Ezrze, mieliśmy okazję bardzo dobrze ją poznać, a przede wszystkim zapoznać się z jej historią i zobaczyć, że pod tą twardą zbroją kryje się naprawdę wielkie serce i dziewczyna, którą bardzo łatwo pokochać, co też zrobiłam. Jest dzielną istotką, która, podobnie jak inni członkowie Fairy Tail, często stawia siebie ponad innych. 

Te tomy to przede wszystkim taka trochę czysta naparzanka, bo z jednej wojny przenosimy się w drugą, ale nie bójcie się, bo naprawdę szybko przedarłam się przez akcję i nawet było mi smutno, że nie mam przy sobie ciągu dalszego. A biorąc pod uwagę, że w Polsce wszyły dopiero 24 tomy z napisanych 63, to moja przygoda będzie trwała jeszcze wiele lat!

Trudno mi podsumować te tomy, skoro wydarzyło się tu tak wiele, ale chyba nie dość, że póki co działo się u najwięcej, to na dodatek dostaliśmy parę zaskakujących zwrotów akcji, niespodziewanych sprzymierzeńców, naprawdę niezłą jatkę (Kasik lubi!), moje ulubione postacie. Nie jest to zabawa na długo, bo ponoć mangi szybko się czyta. Ponoć, bo ja nie umiem przeczytać kilku tomów w jeden dzień, strasznie to rozwlekam, a tu nawet nie ma tak dużo tekstu!

No polecam no, co ja tu będę ględzić :)

P.S: A mówiłam już, że uwielbiam tą różnorodność okładek?

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Seria: Fairy Tail (tomy 13-19)
Autor: Hiro Mashima
Stron: 208 + 208 + 192 + 208 + 192 + 208 + 208
Format: papier / online po angielsku
Wydawnictwo: Studio JG /Kodansha
Fairy Tail, tomy 11-12

czerwca 17, 2019

Fairy Tail, tomy 11-12



Fairy Tail jest mangą, w której z każdym następnym tomem dzieje się więcej, akcja rozwija się w niesamowitym tempie, a to, za co lubię ją najbardziej to fakt, że jest mangą zakończoną! I mam w planach poszukać sobie jakiegoś nie tasiemca, bo chwilowo wszystkie mangi, które czytam do krótkich nie należą :)

Następne tomy mangi to historia Systemu R i próba zniszczenia świata. Jednocześnie jest to powiązane z historią Erzy, której dostajemy tutaj bardzo. I ja te poboczne historie bardzo lubię! Myślałam, że historia Graya była świetna, ale ta Erzy przebija ją jeszcze bardziej! Hiro odwala tu naprawdę świetną robotę, bo dla mnie na przykład Erza nie była bohaterką, którą polubiłam od samego początku - wręcz przeciwnie, miałam wobec niej raczej obojętne uczucia. 

Zimna, zamknięta w sobie, władcza - to są słowa, którymi bym ją opisała od samego początku. Trzymała wszystkich na dystans, uważano ją za najsilniejszą wojowniczkę w Gildii, ale jak dla mnie była też najbardziej oziębłą i wzbudzającą największy strach. Te dwa tomy (no i sporo w dziesiątym) dają cudowny obraz na jej historię i pozwalają na to spojrzeć z zupełnie innej perspektywy. Jak dla mnie poza tym mogłoby tu nic więcej nie być ;)

Nawet mi się łezka zakręciła - cudowne zakończenie, idealnie w punkt. 

Boję się myśleć, co będzie w dalszych tomach i jak rozwinie się akcja!


Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Autor: Hiro Mashima
Seria: Fairy Tail (Tomy 11-12)
Stron: 208 (tom 11), 195 (tom 12)
Forma: papier / online po angielsku
Wydawnictwo: Studio JG / Kodashana
Fairy Tail tomy 8-10

kwietnia 18, 2019

Fairy Tail tomy 8-10



Dopiero, co zaczęłam przygodę z Fairy Tail, a to już 10 tom! Boże, ekscytuje się jak Hiro we wstawkach w mandze! Sprawdziłam sobie przed chwilą z ciekawości i cieszę się, że Fairy Tail jest mangą zakończoną, więc nie utknę z nią na następne 10 lat, choć z drugiej strony w Polsce wydawana jest dopiero od 2016 roku, więc zanim wszystkie tomy wyjdą po polsku miną... wieki.



Po ostatniej misji, nasi bohaterowie trochę odpoczywają, trochę rozrabiają ale biorą następne zadanie. Nie będę was wtajemniczać w szczegóły, bo to nie o to chodzi. Te trzy tomy to przede wszystkim historia Lucy i Lokiego. Dowiedzieliśmy się bardzo dużo z historii Lucy, co jednocześnie dało nam całkiem zgrabny obraz na to, dlaczego jest taka, a nie inna, jej motywacjach i po trosze marzeniach. Sprawia też, że lubię ją coraz bardziej i póki co jest chyba moją ulubienicą. Co się rzadko zdarza, bo zazwyczaj moimi ulubieńcami są raczej męscy bohaterowie. 

Póki co Natsu nie należy do moich ulubieńców. Owszem, non stop kojarzy mi się z Naruto, ale tylko ze względu na jego wybuchowy charakter, dokazywanie z przyjaciółmi i taką braterskość. Ale to było w pierwszych tomach, Ostatnio to trochę zanikło, a im sam Natsu zszedł na dalszy plan i nie gra głównych skrzypiec. 


Gładkie przejście do historii Lokiego, postaci, która do tej pory przebywała raczej na uboczu, jego nieśmiałość, wycofanie... Jestem mega zadowolona z tego, jak Hiro to rozwiązał i z samej jego historii. Nie spodziewałabym się tego, ale buzia się cieszyła, gdy to czytałam. Jestem też mega dumna z Lucy i chyba ten wątek nie mógłby mnie satysfakcjonować mniej :D Mam nadzieję, że gdy wezmę się za anime i znowu dobrnę do tego wątku, będę się jarać jak dziecko. Nie mogę się też doczekać, jak to rozwinie dalej. Boże, jak ciężko jest nie spojlerować czasami...

Cały czas też mnie zastanawia, jak rozwiną wątek Juvi z upadłego Phantom Lord i czy dostanie to, czego szuka. Czekam!

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Autor: Hiro Mashima
Seria: Fairy Tail (tomy 8-10)
Liczba stron: 208 (tom 9), 208 (tom 9), 208 (tom 10)
Format: papier
Wydawnictwo: Studio JG

Fairy Tail tomy 5-7

marca 07, 2019

Fairy Tail tomy 5-7



Ostatnio zdecydowanie królują u mnie mangi i seriale, może dlatego, że cholernie ciężko jest mi się skupić i łatwo się rozpraszam. nawet na takiej 200-stronicowej mandze ciężko mi utrzymać skupienie i jeden tom potrafię czytać trzy dni... Pomijając kwestię, że czytam naraz dwie mangi + oglądam anime i jestem w ciężkim szoku, że nie gubię wątków i je rozdzielam! Czasem serio podziwiam mój mózg...

Natsu nie słucha się nikogo, a fakt, że coś jest niedostępne działa na niego wręcz przeciwnie i koniecznie musi to mieć. Gdy dowiaduje się, że na piętrze gildii przechowywane są tablice ze zleceniami wartymi grube pieniądze, a dostęp do nich mają nieliczni, postanawia się najzwyczajniej w świecie wkraść i za wszelką cenę zdobyć tajna misję rangi S. jego działania zaprowadzają go, Happy'ego, Lucy i Graya na małą wysepkę, której mieszkańcy chcą... zniszczyć księżyc. W co takiego wpakował się Natsu?


W trakcie tej misji i dostajemy sporo informacji o Grayu - postaci, której od samego początku nie lubiłam, ale ukazane fakty stawiają go w zupełnie innym świetle i chłopak zdobywa moją sympatię. Hiro nie ukrywa, że mangę tworzy na bieżąco i sam nie wie, co się będzie dalej działo. I ja to szanuję, chociaż nie odczuwam, że wydarzenia nie są zaplanowane. Czyta się to naprawdę dobrze, a stopniowo odkrywane historie bohaterów i ich nowe moce sprawiają, że chcę w to brnąć dalej. Ciekawe czy dotrwam i kiedyś opiszę tomy 60-63 :)

Po powrocie z misji bohaterowie odkrywają, że budynek gildii wygląda jakoś inaczej. Podczas ich nieobecności zostali zaatakowani przez ich odwiecznych wrogów - gildię Phantom Lord. Choć istnieje pakt zakazujący walk między gildiami, pewne wydarzenia wyprowadzają z równowagi mistrza Fairy Tail i wypowiada on wojnę drugiej gildii.


Jeśli myślicie, że Fairy Tail jest potężną gildią, nie widzieliście Phantoma. Podczas następnych przygód Hiro ukazuje nam historię mojej ulubionej Lucy! I teraz nie wiem, czy bardziej podoba mi się ta opowiadająca o Graty, czy Lucy... Może nie stawia ona bohaterki w zupełnie innym świetle, ale daje nam o niej jakiekolwiek informacje, a to, co się okazuje... Nie wpadłabym na to!

Chociaż osobiście czekam na coś więcej o Natsu i zastanawiam się, czy chłopak potrafi się zmienić i okiełznać swój temperament. Strasznie mi momentami przypomina Naruto w pierwszej serii, a że do tego był wychowywany przez smoka... Mam do niego ogromny sentyment :)

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Seria: Fairy Tail (tomy 5-7)
Stron: 208 (wszystkie 3!)
Autor: Hiro Mashima
Format: Papier
Wydawnictwo: Studio JG
Gdy magów dość, dodajmy demony / Fairy Tail 3 & 4

marca 02, 2019

Gdy magów dość, dodajmy demony / Fairy Tail 3 & 4

 
Niestety już tak mam, ze zaczynając jakąś serie staje się monotematyczna, bo lubię wsiąknąć całkowicie w jakiś świat i długo go nie opuszczać (no, nie zawsze :D). Zwłaszcza, jeśli jest to świat różnorodny, pełen cudów i niespodzianek, jak ten w Fairy Tail. Serio, z każdym tomem i z każdą przygoda lubię go coraz bardziej!

Gildia Fairy Tail należy do jednej z najlepszych, posiada tez drużynę, której praktycznie nikt nie pokona - niepokornego Natsu (nasz główny bohater) najsilniejsza kobieta w gildii Erza oraz władający magią lodu Gray. Gray jest postacią, która od początku mangi znana jest głownie z kłócenia się z Natsu (w końcu maja przeciwne natury) i rozbierania się przy obcych ludziach - Lucy poznaje go siedzącego w samych bokserkach. Dlatego tak się ciesze, że w czwartym tomie skupiamy siw na nim i poznajemy cześć jego przeszłością i ciężar, jaki nosi na ramionach. Hiro obiecuje, ze będzie wgłębiał się w historie kolejnych bohaterów, a ja trzymam go za słowo!


Tempo akcji nie spada, mam wrażenie, ze wręcz przyspiesza, choć nasi bohaterowie nie poczynili jakichś większych postępów. Wciąż zbuntowani i nieposłuszni, kradną kartkę z Misją Klasy S - super niebezpieczna, super trudną, z gatunku tych, gdzie chwila nieuwagi możne kosztować ich życie. Ale spróbujcie wmówić Natsu, że to nie dla niego! Na wyspie okaże się, ze mamy do czynienia ze złem, które ma związek z historią Graya, cuuudoooo.

Jedno, co mnie boli, ze manga nie ma takiego czystego podziału na misję albo fabułę, bo w jednym tomie możemy mieć dwie zupełnie rożne historie. Powiedzmy, ze w połowie trzeciego kończy się jakaś część akcji, a od drugiej połowy zaczyna się następna. Wolałabym żeby było to rozłożone na tomy, łatwiej się połapać!

Póki co niecierpliwie czekam na ciąg dalszy ❤️

Tytuł: Fairy Tail
Tytuł orignału: Fearī teiru
Autor: Hiro Mashima
Seria: Fairy Tail (Tom 3 & 4)
Liczba stron: 208 oba
Format: papier
Wydawnictwo: Studio JG
Czarodzieje, latające koty i gildie | Hiro Mashima - Fairy Tail, tomy 1 & 2 Ta

listopada 26, 2018

Czarodzieje, latające koty i gildie | Hiro Mashima - Fairy Tail, tomy 1 & 2 Ta


Własnoręcznie robione zdjęcia: jaka rzadkość! :D

Fairy Tail dostała się w moje łapki w sumie przez przypadek od znajomego z pracy. Był jeden warunek: cokolwiek, byle w kolejności chronologicznej! Pierwsze spotkanie z mangą zakończyło się stwierdzeniem "boże, jaka okropna kreska!", ale wrażenie to szybko się rozmyło, a mojego czy przyzwyczaiły się i skupiły na fabule. Chciałam opisać większą ilość tomów, ale po prostu nie mogę się doczekać!

Dostajemy historię nastoletniej Lucy, właścicielki kluczy do bram, władającej magią duchów, która za wszelką cenę stara się dostać do magii Fairy Tail, najlepszej, najsłynniejszej. Na swojej drodze spotyka Natsu - chłopaka głośnego, wręcz ordynarnego, mającego niesamowity apetyt, talent do pakowania się w kłopoty i smoczą naturę, a także... paskudną chorobę lokomocyjną. Wychowany przez smoka (ładny!), potrafi nadać swojemu ciału smocze właściwości, niestraszny mu ogień i włada magią płomieni. Jego towarzyszem jest kot Happy, ale taki nie do końca kot, bo nie miauczy, chodzi na dwóch łapach i ma skrzydełka.

Poza trójką głównych bohaterów, poznajemy też samą gildię i ich członków, którzy bardziej zróżnicowani być nie mogli! Myślę, że każdy znajdzie tutaj postać dla siebie. To, co nie każdemu może podpasować, to język - nie jest on najwyższych lotów, raczej taki prosty, codzienny, mnie bawi, bo nie silą się na wymyślne słownictwo, a bohaterowie są zabawni i nie męczy mnie czytanie tekstu. Manga jest przejrzysta, czyta się ją bardzo szybko, nie odniosłam wrażenia, jakoby były tutaj jakieś niepotrzebne chmurki.



Znalazło się także miejsce na tłumaczenia, jak na przykład czym jest gildia i jaka jest hierarchia gildii i zostało to zrobione w bardzo naturalny i nienachalny

Wbrew pozorom niewielka objętość tomu zawiera dużo przygód + parę dodatków, bo autor w przejrzysty sposób wyjaśnia nam czym jest gildia, a pod koniec daje kilka ciekawostek i wytłumaczenie najważniejszych zwrotów używanych w trakcie tomu, co daje nam jasny wgląd w pojęcia, których bohaterowie nie koniecznie muszą nam tłumaczyć.Dodatki te pojawiają się w każdym tomie i są zróżnicowane. Tak w pierwszym tomie poznajemy historię powstania mangi, w drugim zaś co nieco o historii imion - skąd się wzięły i jeśli tak, to czym były inspirowane. Dla mnie jest to bardzo dajna sprawa, bo lubię takie ciekawostki, a w ich poszukiwaniu nie muszę przekopywać internetu - mam je pod ręką.

Taka ładna obwoluta :)

Tytuł: Fairy Tail tom 1 i Fairy Tail tom 2
Tytuł oryginału: Fearī teiru
Seria: Fairy Tail (Tom 1 i 2)
Autor: Hiro Mashima
Stron: 197 (tom 1), 194 (tom 2)
Forma: papier
Wydawnictwo: Studio JG
Copyright © Kasikowykurz , Blogger